Wystąpienie na posiedzeniu plenarnym PE

27. października 2004

Bogusław Sonik (EPP-ED):

Szanowny Panie Przewodniczący, czy Europa widzi, co się dzieje na Ukrainie? Kandydat opozycji Wiktor Juszczenko jest stale atakowany przez media, a sam nie jest dopuszczany do radia i telewizji państwowej. Wiece opozycji są zrywane przez prowokatorów, dziennikarze zastraszani. Ale nie to jest najgorsze. Z taką próbą młoda demokracja ukraińska byłaby w stanie się uporać, ale nie poradzi sobie, jeśli ci, którzy ją niszczą, otrzymują wsparcie z zewnątrz, z Rosji. Prezydent Putin jednoznacznie popiera Janukowycza. Obecna jego wizyta, pobyt w Kijowie w ostatnich dniach kampanii wyborczej, jest oczywistą ingerencją w sprawy wewnętrzne Ukrainy, przypomina carską wizytę w podległej guwernii. Ponadto zapowiedź stworzenia 45 komisji wyborczych dla Ukraińców mieszkających w Rosji rzuca podejrzenie na wiarygodność wyników wyborczych. Ale Ukraina to nie jest wyjątek: Rosja nie reaguje na brutalne łamanie demokracji przez reżim białoruski; nie reaguje na wielokrotne wezwania Parlamentu Europejskiego i Rady Europy do szukania politycznych rozwiązań krwawego konfliktu w Czeczenii.

Polska zawsze gorąco popierała dążenia Ukrainy do zachodniej wspólnoty państw europejskich i nadal będzie intensywnie o to zabiegać. Powiem wprost, Ukraina jest dla zachodniej Europy państwem o znaczeniu strategicznym pod względem gospodarczym, bezpieczeństwa i równowagi geopolitycznej na kontynencie. Jeśli Komisja Europejska nie ma wątpliwości co do zasadności rekomendacji Turcji, to „tak” dla Ukrainy jest kwestią czasu. Zróbmy wszystko, by ten czas maksymalnie skrócić.

Pierwszym krokiem powinno być czerwone światło dla Rosji. Dlatego wzywam, byśmy nie dopuścili, by sprawa wyborów na Ukrainie podczas najbliższego szczytu Unia Europejska – Rosja 11 listopada została przemilczana przez Państwa Członkowskie. Wzywam, by w najbliższych dwóch tygodniach, które dla Ukrainy są decydujące, przedsięwziąć wszelkie kroki w celu powstrzymania Rosji w jej działaniach służących wzmocnieniu tendencji autokratycznych u swoich sąsiadów. Apeluję o to do was Panie i Panowie Posłowie i Panie Komisarzu. Nie wolno tolerować budowania nowej żelaznej kurtyny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *