11 stycznia 2007, 23:00

Walka z globalnym ociepleniem i środki podejmowane od lat przez UE w celu zmniejszenia emisji dwutlenku węgla, spotyka się z poparciem społeczeństw Europy. To jedna z tych dziedzin naszego życia, w której oczekuje się wspólnej polityki europejskiej. Co się zmieniło w podejściu do problematyki energetycznej w ciągu roku? Otóż Europa Zachodnia po zeszłorocznym kryzysie paliwowym na linii Rosja – Ukraina, zrozumiała, że na kwestię energii trzeba patrzeć przez pryzmat polityki międzynarodowej. Zrozumiano jak niebezpieczne jest dalsze uzależnianie się od jednego dostawcy, jakim jest Rosja.

Obecne opracowanie Komisji Europejskiej zdaje się być krokiem w dobrym kierunku. Wskazuje na konieczność ograniczenia zużycia energii, na poczet zwiększenie korzystania z biopaliw i innych źródeł ekologicznych, ale także na konieczność zdywersyfikowania dostawców. Jest to niewątpliwe spowodowane stanowiskiem krajów bałtyckich i Polski. To stamtąd płynęło ostrzeżenie przed zbyt niefrasobliwym podchodzeniem do energetycznego uzależnienia się od Rosji, w szczególności przez Berlin. Dziś jest jasne, że w sprawach energii Europa musi być solidarna. W dokumencie Komisji pojawia się pozytywnym świetle energia nuklearna, choć decyzję w tej kwestii pozostawia się poszczególnym krajom członkowskim. Wskazane są nowe kierunki geograficzne współpracy i partnerstwa energetycznego z Afryką. Wraca do łask węgiel, choć oczywiście musi być zapewnione jego ekologiczne wykorzystywanie. Oznacza to przechwytywanie i neutralizowanie dwutlenku węgla, który wytwarza się przy spalaniu tego polskiego bogactwa.

Oczywiście Unia Europejska będzie mogła osiągnąć zamierzone cele, jeśli na poważnie zaangażują się wszystkie państwa członkowskie w tworzenie wspólnej polityki energetycznej. Wypracowanie jednego stanowiska w tej sprawie zależy w szczególności od postawy Niemiec, Francji i Anglii.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *