Poseł do Parlamentu Europejskiego Bogusław Sonik złożył poprawki odrzucające propozycję Komisji Europejskiej w sprawie wprowadzenia opóźnień sprzedaży części pozwoleń na emisję CO2. (twz. backloadingu). Przypomnijmy, że przez wzgląd na niskie ceny CO2, które wynikają z obecnej sytuacji gospodarczej, KE zaproponowała przesunięcie 900mln uprawnień z początku rozpoczętej w 2013 roku III fazy ETS na jej koniec tj. lata 2019-2020, co w swoich skutkach ma pobudzić rynek i być impulsem do inwestycji w niskoemisyjne technologie. Większość członków komisji środowiska PE zagłosowała dzisiaj za przyjęciem tej propozycji – 38 za, 26 przeciw, 1 wstrzymujący się. Przypomnijmy, że wniosek KE został w styczniu br. znaczną ilością głosów odrzucony w komisji energii i przemysły PE.

-Dzisiejsze głosowanie w komisji środowiska dowodzi po raz kolejny jak bardzo Parlament Europejski jest podzielny w kwestii wstrzymania pozwoleń na emisję dwutlenku węgla i europejskiego systemu handlu uprawnieniami (ETS). Dzisiejszy wynik głosowania to w dużej mierze wynik nacisku i lobby Komisji Europejskiej i samej Komisarz Connie Hedegaard, która dzwoniła wczoraj do posłów namawiając do poparcia jej propozycji. To pokazuje jak wielka jest determinacja KE oraz presja polityczna w tej kwestii. W przyszłym tygodniu zdecydujemy czy dzisiejsze głosowanie w jest ostatecznym stanowiskiem europarlamentu czy propozycja zostanie poddana jeszcze pod glosowanie plenarne – powiedział Bogusław Sonik.Przypomnijmy, że ETS został stworzony, jako mechanizm rynkowy. Jakakolwiek ingerencje rządowo-instytucjonalna zaprzecza sensowności istnienia tego instrumentu, powoduje, że mechanizm ten jest odgórnie sterowany. Do tej pory ETS miał niewiele z mechanizmu rynkowego, dopiero  od tego roku główną zasadą przydzielania uprawnień stanie się system aukcyjny, który zastąpi obowiązujący mechanizm, w którym większość uprawnień jest przydzielana przez rządy nieodpłatnie. Sytuacja ta dotyczy trzeciego, ośmioletniego okresu rozliczeniowego przypadającego na lata 2013-2020. Handel prawami do emisji powinien stanowić istotny bodziec do poszukiwania i stosowania w praktyce przedsięwzięć o niskich kosztach redukcji emisji, stymuluje redukcję zanieczyszczeń. Emitenci o niższych kosztach redukcji emisji będą zmniejszać emisję poniżej wielkości określonej w ich pozwoleniu, a następnie sprzedawać niewykorzystane uprawnienia innym zanieczyszczającym. Dla zanieczyszczających o wyższych kosztach redukcji, nabycie dodatkowych uprawnień jest tańsze niż redukowanie emisji. Handel emisjami będzie trwał do momentu, aż zatrą się różnice w kosztach krańcowych redukcji emisji. Rynek osiągnie wówczas równowagę przy cenie równej kosztowi marginalnemu dla wszystkich źródeł emisji. Skutkiem będzie spełnienie warunku  minimalizacji kosztów społecznych osiągnięcia określonego poziomu czystości środowiska.  

W przyszłym tygodniu zapadnie ostateczna decyzja czy projekt sprawozdania będzie poddany pod głosowanie plenarne czy pozostanie oficjalnym mandatem PE rozpoczynającym trzystronne negocjacje międzyinstytucjonalne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *