1318421391

12. października 2011

Kraje UE sprawdzą ile kosztować będzie zmiana unijnego celu ograniczenia emisji CO2 z 20 do 30 %, oraz jaki jest potencjał i możliwości zrealizowania takich zmian w poszczególnych państwach – przekazała w Warszawie unijna Komisarz ds. klimatu.

Komisarz Hedegaard poinformowała, że takie analizy są potrzebne, aby określić czy w krajach Unii jest potencjał do tego, aby podwyższyć unijny cel ograniczenia do 2020 r. emisji CO2, a jeśli tak, to czy kraje te mają odpowiednie środki do tego, aby ten cel zrealizować. Hedegaard podkreśliła jednocześnie, że obniżanie emisji to na chwilę obecną tylko propozycja, którą trzeba sprawdzić przed wprowadzeniem w życie.

„Bardziej ambitna polityka klimatyczna nie oznacza, że zwykły obywatel to odczuje; myślę, że na propozycję takiej zmiany trzeba patrzeć w szerszym kontekście” – powiedziała komisarz. „Rzecz w tym, że konsekwencje będą, jeżeli nic nie zrobimy – wtedy ryzykujemy, że stracimy pozycję lidera” – podkreśliła.
Celem działań ograniczających emisję CO2 jest powstrzymanie wzrostu temperatury na świecie – tzw. efektu cieplarnianego. Chodzi o to, żeby średnia temperatura na świecie nie wzrosła powyżej 2 st. Celsjusza w porównaniu z okresem przed rozwojem przemysłu.
W grudniu 2008 roku szefowie państw i rządów na szczycie UE w Brukseli uzgodnili jednostronną redukcję emisji CO2 o 20 proc. do 2020 r. w porównaniu z 1990 rokiem. UE ogłosiła też, że jest gotowa do redukcji emisji CO2 o 30 proc., jeśli inne uprzemysłowione potęgi zgodzą się na porównywalny wysiłek i podpiszą nowe porozumienie klimatyczne, które zastąpi obowiązujący do 2012 r. Protokół z Kioto. Państwa zobowiązały się w nim do ograniczenia emisji o kilka procent w porównaniu z 1990 r. (Źródło: PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *