26 grudnia 2007, 23:00

„Premier cały ciężar polityki zagranicznej wziął na swoje barki. Sam chce podejmować decyzje i ponosić odpowiedzialność za rezultaty swej polityki – uważa europoseł Platformy Obywatelskiej 

Donald Tusk, kiedy został premierem państwa, którego polityka zagraniczna przez ostatnie lata prowadzona była niezdarnie, stanął przed trudnym zdaniem. Jednocześnie jednak, właśnie z tego powodu, nowy rząd dostał od europejskich przywódców duży kredyt zaufania, który musi wykorzystać z pożytkiem dla interesów naszego kraju.

Przełamywanie uprzedzeń

Pierwsze podsumowanie nastąpi za około pół roku. Na razie w polityce zagranicznej ciągle trwa jeszcze miesiąc miodowy. Teraz nowy rząd chce przede wszystkim dobrze się zaprezentować na arenie międzynarodowej i przekonać do siebie strategicznych partnerów. Dlatego mogą dziwić opinie komentatorów krytykujących pierwsze zagraniczne wizyty Donalda Tuska za brak spektakularnych rezultatów. Rolą pierwszych wizyt jest nawiązanie kontaktu, prezentacja nowego przywódcy i jego wizji współpracy z innymi szefami państw i rządów. W przypadku Polski zmiana niekorzystnego wizerunku jest podstawowym warunkiem udanej współpracy z Europą…”

Źródło: Rzeczpospolita, 27 grudnia 2007

https://boguslawsonik.pl/wp-content/uploads/2022/10/2007_12_27_RP_TUSK_NOWA_MARKA_W_EUROPIE.pdf

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *