9 grudnia 2009, 23:00

1260182999

7 grudnia w stolicy Danii rozpoczyna się szczyt klimatyczny ONZ. Celem spotkania, w którym wezmą udział delegacje blisko 200 krajów oraz co najmniej 65 głów państw i szefów rządów, jest wypracowanie nowego porozumienia o redukcji emisji gazów cieplarnianych, które zastąpi wygasający w 2012 r. protokół z Kioto.
Poseł Bogusław Sonik jest jedynym polskim delegatem Parlamentu Europejskiego na konferencję.

Konferencja w Kopenhadze, United Nations Climate Change Conference COP15, to największe i najważniejsze spotkanie ONZ dotyczące zmian klimatu, które odbywa się w dniach 7-18 grudnia 2009 r. To najważniejszy od lat szczyt klimatyczny, na którym delegaci z ponad 190 krajów mają wypracować międzynarodowe porozumienie (tzw. Post-Kioto) o redukcji emisji CO2 oraz przeciwdziałaniu negatywnym skutkom zmian klimatycznych. Problem polega na tym, że aby redukcje miały wpływ na klimat, do porozumienia muszą przystąpić wszystkie kraje, również te uboższe. W konferencji weźmie udział 15 tys. uczestników.
W otwierającym szczyt przemówieniu premier Danii Lars Lokke Rasmussen nazwał konferencję „depozytariuszką nadziei dla ludzkości” i podkreślił, że tak liczna obecność światowych liderów odzwierciedla „bezprecedensową mobilizację woli politycznej, by walczyć ze zmianami klimatu”. „Porozumienie jest w naszym zasięgu” – ocenił szef duńskiego rządu. Z kolei Connie Hedegaard, komisarz ds. zmian klimatu w nowej Komisji Europejskiej podkeśliła, że najistotniejszym zadaniem uczestników konferencji będzie znalezienie sposobów zwiększenia funduszy publicznych i prywatnych dla krajów biednych, by wesprzeć je w walce z efektami zmian klimatu. Konferencja „to nasza szansa. Jeśli ją stracimy, może minąć kilka lat, zanim otrzymamy następną, lepszą – jeśli kiedykolwiek ją otrzymamy” – powiedziała Hedegaard.

Główne punkty:

1. Porozumienie kopenhaskie musi zawierać zapisy dotyczące tzw. celu 2° czyli utrzymania średniego wzrostu temperatury poniżej 2 stopni C w stosunku do okresu sprzed epoki przemysłowej.

2. Międzynarodowe porozumienie i zobowiązanie co do redukcji emisji CO2. Unia Europejska jest liderem w przeciwdziałaniu zmianom klimatu, dlatego też deklaruje 30% redukcję emisji do 2020 roku w porównaniu z poziomami z 1990 roku, pod warunkiem, że inne kraje rozwinięte zobowiążą się do porównywalnych redukcji emisji, a kraje rozwijające się wniosą wkład na miarę swoich zobowiązań i możliwości. Kluczowe będą tutaj stanowiska krajów takich jak Chiny, Indie i Brazylia oraz Stanów Zjednoczonych, które znajdą się w centrum uwagi jako drugi światowy emitent dwutlenku węgla, a zarazem państwo, które nie podpisało protukołu z Kioto. Prezydent USA Barack Obama zapowiedział swoją obecność na konferencji w dniu jej zakończenia.

3. Wsparcie krajów rozwijających się w walce z negatywnymi skutkami walki ze zmianami klimatycznymi. Kraje rozwijające się odczuwają ponad 90% skutków zmian klimatycznych. Jednocześnie 50 najbiedniejszych państw odpowiada za mniej niż 1% światowej emisji CO2. Kwestią budzącą duże kontrowersje jest finansowanie adaptacji do zmian klimatu i łagodzenia ich skutków w krajach rozwijających się. Ich zapotrzebowania wynoszą około 100 miliardów euro rocznie do 2020 roku – oszacowali w październiku szefowie państw i rządów zgromadzeni na szczycie UE.

Do chwili obecnej nie podjęto konkretnych zobowiązań dotyczących sumy jaka ma być udzielana rocznie przez poszczególne kraje członkowskie, nie ustalono też, dokładnie na jakiej zasadzie wyliczana ma być składka UE. Szczegółowego podziału zobowiązań finansowych ponoszonych przez poszczególne kraje członkowskie dokonać ma powołana specjalnie grupa robocza.

Stanowisko Polski:

Ze względu na węglowy charakter naszej energetyki Polska sprzeciwia się, by unijną składkę podzielić na podstawie emisji i opowiada się za tym, aby unijne wsparcie było obliczane według udziału dochodu narodowego brutto poszczególnych krajów w DNB całej Unii.
W konkluzjach Rady czytamy, że przy obliczaniu składki poszczególnych państw UE na wsparcie państw rozwijających się po 2012 roku ma być zastosowany „wewnętrzny mechanizm dostosowawczy, który weźmie w pełni pod uwagę zdolności do ponoszenia kosztów UE”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *