Wystąpienie podczas posiedzenia PE. Bruksela

15. listopada 2006

Bogusław Sonik (PPE-DE):

Panie Przewodniczący!

Wierzę, że dzisiaj obszar Morza Bałtyckiego w coraz większym stopniu będzie łączył, a nie dzielił kraje tego regionu poprzez realizację i zacieśnianie interesów gospodarczych z poszanowaniem ich praw politycznych i z zachowaniem dziedzictwa środowiska naturalnego. Jednak nie będzie to możliwe, jeśli zacieśnianie interesów ekonomicznych odbywać się będzie jedynie w obliczu forsowania partykularyzmów, bez poszanowania zasad dobrosąsiedzkiej współpracy, solidarności i współodpowiedzialności, jak to się dzieje chociażby z budową gazociągu północnego, wielokrotnie tutaj przywoływanego, inwestycji realizowanej bez porozumienia z partnerami znad Morza Bałtyckiego.

Musimy odpowiedzieć sobie dzisiaj na pytanie, w jakim celu chcemy pogłębiać współpracę w gronie ośmiu krajów nadbałtyckich, jakie są priorytety. Z jednej strony głosimy konieczność ochrony ekosystemu Morza Bałtyckiego, z drugiej boimy się przeprowadzić otwartą i uczciwą debatę o ekologicznych aspektach budowy wspominanego gazociągu.

Przypomnę, że w zeszłym roku 60 członków tej izby podpisało się pod wnioskiem o debatę w sprawie aspektów środowiskowych w kontekście budowy gazociągu. Debata ta nigdy się nie odbyła, nie została przez przewodniczących wpisana do porządku dziennego.

Pragnę również poinformować przedstawicieli Rady i Komisji, iż Rosja blokuje swobodę żeglugi na Bałtyku, nie zezwalając na przepływanie statków cieśniną położoną pomiędzy Zalewem Wiślanym a Kaliningradem. Tym samym umiera świeżo odremontowany za pieniądze europejskie polski port w Elblągu, który traci w ten sposób dostęp do otwartego morza.

Górę biorą jednostronne interesy Rosji, która nad tą cieśniną ma ulokowaną swoją bazę wojskową.

Strategia bałtycka dostrzega te zagrożenia, dlatego dziękuję Alexandrowi Stubbowi za to sprawozdanie, może liczyć na nasze poparcie w celach, które chce realizować, i słowa uznania kieruję również do wszystkich członków intergrupy bałtyckiej oraz jej szefa Christophera Beazleya dziękując mu za zaangażowanie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *