15 czerwca 2008, 22:00

„Precz z brzydotą! 
Liliana Sonik 

W telewizyjnym programie z udziałem ministra kultury wszyscy uznali, że można mówić o grzechu. Polski pejzaż został ukoszmarniony przez szpetną architekturę. Nieliczne piękne realizacje giną w zalewie szmiry. Normą są zabudowania pretensjonalne, nieforemne, bez trafionych proporcji, niefunkcjonalne, kolorystycznie fatalne i rozmieszczone bez składu i ładu, chaotycznie wypełniające przestrzeń. Miasta, wsie i miasteczka zostały trwale pozbawione charakteru. Przyzwyczailiśmy się do brzydoty i nie zwracamy na nią uwagi. „Wolnoć Tomku w swoim domku” – mówią jedni, inni pocieszają się, że w domku jest WC. Dopiero gdy wracamy z pobytu za granicą, pojawiają się porównania. Ogarnia nas wtedy uczucie zażenowania i rozpaczy. Zrujnowanie polskiego pejzażu jest jakimś monstrualnym grzechem przeciw naturze, którą szpetna architektura okalecza, i przeciw przyszłym pokoleniom, które skazuje na egzystencję w koszmarnym otoczeniu. Polacy utracili poczucie estetyki. Coś niedobrego stało się z naszym smakiem. Ale co?”

Źródło: Dziennik Polski, 16 czerwca 2008

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *