6 lipca 2011, 22:00

1310042310

W środę 6. lipca Parlament Europejski przyjął nowe przepisy o etykietowaniu żywności. Informacja o wartości odżywczej produktu – kaloriach, tłuszczach nasyconych, węglowodanach, cukrach, białkach i soli – będzie musiała być czytelnie podana na opakowaniu. Z kolei na liście składników będą musiały widnieć również alergeny.

Nowe etykiety mają ułatwić konsumentom szybkie odnalezienie informacji o produkcie podczas zakupów i umożliwić świadomy wybór. Zawartość m.in. kalorii i tłuszczów będzie musiała być podana w przeliczeniu na 100 g lub 100 ml. Dodatkowo, zawartość tych składników może być przeliczona na jedną porcję produktu. Ponadto konsument będzie w stanie od razu „wyłapać” sztuczne składniki i alergeny. Wymóg nowego oznakowania nie będzie dotyczyć alkoholu.

Również produkty wyglądające podobnie do innych, ale wykonane z zamiennych składników, np. produkty seropodobne wykonane z surowców roślinnych (tzw. produkty imitujące żywność), będą łatwe do rozpoznania. Jeśli składnik produktu, którego się spodziewamy, został zastąpiony innym, musi to być wyraźnie zaznaczone w przedniej części opakowania, przy użyciu odpowiedniego rozmiaru czcionki, obok nazwy marki. Produkty mięsne i rybne składające się z małych kawałków muszą być opisane jako produkt powstały „z połączenia kawałków mięsa” lub „z połączenia kawałków ryby”.

Negocjacje między KE, krajami UE oraz PE w sprawie nowych etykiet trwały wiele miesięcy. Spory dotyczyły zakresu rozporządzenia. KE chciała m.in., by nowe zasady etykietowania dotyczyły też alkoholu, z wyjątkiem wina, piwa i spirytusu, a także by informacje o pochodzeniu były umieszczane obowiązkowo. Propozycje, w obawie przed wpływem na rodzimy przemysł, osłabiały kraje UE, swoje uwagi zgłaszał też europarlament.

Osiągnięto kompromis ws. informowania klientów o kraju pochodzenia żywności. Już teraz taka informacja jest wymagana w przypadku wołowiny, oliwy, miodu, świeżych warzyw i owoców, w przypadku pozostałych produktów może być pominięta, o ile nie wprowadza to w błąd klientów. PE w negocjacjach z krajami UE osiągnął kompromis polegający na tym, że obowiązkiem informowania o kraju pochodzenia będą dodatkowo objęte drób, wieprzowina, baranina i mięso kozie; KE w ciągu dwóch lat przygotuje zasady wdrażania tego obowiązku. Producenci pozostałej żywności mogą informować o pochodzeniu dobrowolnie.

Komentatorzy krytykują długi okres wchodzenia w życie zatwierdzonego w środę przez PE rozporządzenia. Po opublikowaniu przepisów w Dzienniku Urzędowym UE, przedsiębiorstwa sektora spożywczego będą miały aż trzy lata na dostosowanie się do nowych zasad. Natomiast termin wprowadzenia informacji o wartości odżywczej produktu zostanie przedłużony o dodatkowe dwa lata. Jeśli producenci już informują o wartości odżywczej, będą mieli trzy lata na dostosowanie formy tej informacji do nowych przepisów. (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *