17 lipca 2011, 22:00

Liliana Sonik: CAŁY TEN ZGIEŁK

Słuchając radiowego reportażu z miejscowości zniszczonej przez trąbę powietrzną idę Grodzką w stronę Poselskiej. Mijam po lewej kościół dominikanów, po prawej pałac Wielopolskich, zwany magistratem oraz kościół franciszkanów. Lubię tę część Krakowa bo piękna, ale również dlatego, że długie lata tu właśnie mieszkałam. Stąd biegałam do Nowodworka, gdzie lekcje zaczynały się o godzinie 7 rano. Na szczęście nie codziennie: nie znosiłam tego porannego wstawania, zwłaszcza w zimie.

Czytaj więcej:

Źródło: Dziennik Polski, 18. lipiec 2011

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *