17 lutego 2008, 23:00

„Kręte drogi mądrości
Liliana Sonik 

Tego więźnia nikt nie odwiedzał, nikt do niego nie pisał ani on do nikogo. Nie zgłaszał żadnych próśb ani zażaleń, co zwróciło uwagę jednego ze strażników. Dociekliwy urzędnik sprawdził dokumenty, z których wynikało, że ostatnią wizytę u J.P. Jamesa odnotowano 20 lat temu, gdy więźnia odwiedził jego ojciec. Kłótnia z nim – działo się to w roku 1957 – była zresztą przyczyną aresztowania. James zranił ojca nożem. Został skierowany na (krótki) pobyt w szpitalu psychiatrycznym, a potem decyzjami administracyjnymi przesuwany z więzienia do więzienia, aż biurokracja więzienna o nim zapomniała. J.P. James nie musiał nosić żelaznej maski. Nie był przecież pretendentem do tronu tylko zwyczajnym człowiekiem, którego życie zaplątało się w tryby biurokratycznej machiny…”

Źródło: Dziennik Polski, 18 lutego 2008

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *