Wystąpienie podczas sesji plenarnej PE. Strasburg

24. maja 2007

Bogusław Sonik (PPE-DE):

Pani Przewodnicząca!

Kaszmir nieprzerwanie od 56 lat pozostaje jednym z najbardziej zapalnych punktów na mapie światowych organizacji zajmujących się ochroną praw człowieka. W dramatycznej sytuacji od wielu lat pozostaje ludność cywilna, praktycznie pozbawiona ochrony i pomocy ze strony społeczności międzynarodowej. Walki w Kaszmirze prowadzone są niemal bez przerwy. Organizacje praw człowieka podają, że od wybuchu powstania mudżahedinów w 1989 roku w Kaszmirze zginęło już ponad 30 tysięcy cywilów.

Kaszmir powinien stać się naszym wyrzutem sumienia, wszystkie kraje europejskich demokracji, które szczycą się tradycją dialogu i wolności, zwłaszcza w sferze wyznaniowej, zdają się nie zauważać lub lekceważyć dramat kaszmirskiej ludności cywilnej. Unia Europejska musi się zaangażować w krzewienie demokracji, używać wszelkich możliwych środków by wspierać jej rozwój, zwłaszcza na terenach, które od lat objęte są konfliktami zbrojnymi na tle religijnym czy rasowym.

Obecnie, w obliczu prowadzonych rozmów indyjsko-pakistańskich w sprawie Kaszmiru, które jednak, niestety, prawdopodobnie nie przyniosą sukcesu, konieczna jest bardziej zdecydowana wola zaangażowania się Unii Europejskiej po stronie ludności cywilnej w Kaszmirze. Tak jak Unia wspierała pomarańczową rewolucję, angażowała się w poparcie dla Aleksandra Milinkiewicza, przyznając mu nagrodę Sacharowa, tak samo powinna przyłączyć się do szerzenia procesu pokojowego w Azji.

Nie należy zapominać, że to właśnie Azja będzie w przyszłości największym partnerem gospodarczym Unii Europejskiej z racji zasobów naturalnych oraz siły roboczej. Lekceważenie konfliktów to przejaw ignorancji i lekkomyślności, na który w XXI wieku nie możemy sobie pozwolić, wiedząc że w trakcie ich trwania może być użyta broń masowego rażenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *