25 maja 2008, 22:00

„Historia bez happy endu 
Liliana Sonik 

Odkąd Aneta K. oświadczyła publicznie, że ulegała awansom bonzów Samoobrony, by mieć dobrą pracę, stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób w Polsce. To była sensacyjna deklaracja. Wyznanie Anety K. obnażało hipokryzję i przerywało zmowę milczenia. Aneta K. potrafiła opowiadać o sprawach intymnych i uznawanych za wstydliwe. Nie przerażała ją opinia małego miasteczka, gdzie mieszka. Przed kamerami czuła się swobodnie, błędy korygowała natychmiast. Skrytykowana za gwiazdorskie show w telewizyjnym programie Teraz my od tej pory występuje bez makijażu, w skromnych, czarnych sukienkach…”

Źródło: Dziennik Polski, 26 maja 2008

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *