30 września 2006, 22:00

„Od dwóch lat polscy deputowani zasiadają w ławach Parlamentu Europejskiego. Można więc pokusić się o pierwsze podsumowania. Bo w grę wchodzi całkiem nowe doświadczenie, jakim jest funkcjonowanie wybranych demokratycznie reprezentantów narodu w instytucji ponadnarodowej, której decyzje mają realny wpływ na wewnętrzne polskie sprawy. 

Gdy kończę wystąpienie jest już po północy. Tłumacze dawno skończyli pracę, ale Komisja Wolności Obywatelskich dalej debatuje. Przygotowujemy tekst nowej ustawy w sprawie pedofilii. Wypracowana wersja będzie głosowana na sesji plenarnej. Jeżeli uzyskamy wystarczające poparcie, osoby skazane za działania pedofilskie w dowolnym kraju UE nie będą mogły pracować z dziećmi w innych krajach. Dotychczas nie było takiego ustalenia i wcale nierzadko zdarzało się, że pedofil odcięty od zawodowego kontaktu z dziećmi we własnym kraju zostawał np. nauczycielem języka w szkole kraju sąsiedniego. Parlament UE zajmuje się setkami podobnych, pozornie drobnych regulacji. A jednak to one mają zasadniczy wpływ na codzienne życie 450 milionów obywateli Unii…”

Źródło: Wprost, 1 października 2006

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *