26 lutego 2007, 23:00

Podczas dzisiejszego posiedzenia unijnej Komisji ds. Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności (ENVI) Parlamentu Europejskiego polskim eurodeputowanym udało się obronić zawężoną definicję wódki w jej wersji podstawowej.

Podczas obrad głosowano nad raportem w sprawie rozporządzenia Parlamentu Europejskiego dotyczącego definicji, opisu, prezentacji i etykietowania napojów spirytusowych. Debata nad rozporządzeniem o napojach alkoholowych toczyła się od roku. Polska, ale również Finlandia, Dania, Szwecja oraz kraj bałtyckie domagają się by do nazwy „wódka” mógł pretendować wyłącznie alkohol produkowany tradycyjnymi technologiami i z tradycyjnych surowców, czyli zboża i ziemniaków oraz melasy buraczanej.

Kwestia nazewnictwa w unijnym przemyśle alkoholowym od dawna wzbudzała wiele emocji wśród posłów do Parlamentu Europejskiego. Jej uczestnicy podzielili się na grupę wspierającą tradycyjną receptę produkcji wódki oraz na tych, którzy domagali się pełnej liberalizacji w produkcji wódki.Zdaniem posła Bogusława Sonika (EPP-ED) wódka powinna być produkowana jedynie ze zboża i ziemniaków oraz melasy buraczanej. Ten ostatni składnik znalazł się w unijnej definicji wódki w ramach kompromisu wypracowanego podczas negocjacji w Komisji Zdrowia Publicznego PE.

Poseł Sonik domagał się respektowania tradycyjnych receptur i uwzględnienia regionalnych praktyk w zakresie produkcji napojów alkoholowych. Inne napoje alkoholowe takie jak whiskey, czy gin mają swoje definicje w Unii Europejskiej i nie można ich produkować z dowolnego surowca pochodzenia rolniczego. Zgodnie z propozycją kompromisową, definicja wódki w jej podstawowej wersji została zawężona tradycyjnych produktów: ziemniaków, zboża oraz melasy. Dodatkowo w ramach kompromisu wprowadzono obowiązek umieszczenia napisu określającego pochodzenie surowców w przypadku wódek produkowanych np.: z winogron, bananów lub innych produktów rolniczych. Wielkość tegoż napisu musi być równa 2/3 napisu „wódka”. Ta część definicji nie jest zgodna z polskim postulatem, ale została zanegowana przez serwis prawny Parlamentu Europejskiego.

Poseł Sonik uważa, że wprowadzenie podwójnych standardów jest nielegalne i może zostać w przyszłości zakwestionowane w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości. W związku z tym zapowiada złożenie nowych poprawek zawężających definicje wódki i zgodnych z ekspertyzami prawnymi instytucji unijnych.Należy bowiem pamiętać, że Polska, Finlandia, Szwecja i k. bałtyckie mają 19 % ludności w UE, a produkują 64 % wódki na rynku unijnym, eksportują do UE 83% tego trunku. Dodatkowym argumentem powinien być fakt, iż 90 % wódki na świecie produkowana jest ze zbóż i ziemniaków.

 Wielowiekowa historia produkcji wódki i jej receptura sięga bowiem aż XV wieku, kiedy to po raz pierwszy na ziemiach polskich wytwarzano trunek z zacieru zbożowego, później bo w XVIII wieku rozpoczęto produkcje z ziemniaków. Definicja wódki ma ogromne znaczenie również dla polskiego rolnictwa. Przemysł spirytusowy w Polsce zagospodarowuje ok. 300-350 tys. ton zbóż oraz 250 tys. ton ziemniaków.

Ostateczna wersja rozporządzenia zostanie przyjęta w marcu podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *