13 stycznia 2008, 23:00

„Czy Kraków będzie drugim Neapolem i utonie w śmieciach? 

Kurczą się możliwości wysypiska śmieci w Baryczy. Będzie ono działać najwyżej do 2017 roku. Jedynym ratunkiem dla Krakowa jest budowa spalarni. Jeśli jej nie będzie – mówią specjaliści – utoniemy w śmieciach jak Neapol. Jeśli do 2013 roku miasto nie zmniejszy ilości odpadów, gromadzonych na wysypisku w Baryczy i nie dostosuje się do wymogów unijnych, grożą nam kary finansowe – 300 tys. euro dziennie. Ratunkiem dla Krakowa ma być wybudowanie spalarni śmieci. – To konieczność – nie ma wątpliwości Bogusław Sonik, poseł Parlamentu Europejskiego…”

Źródło: Gazeta krakowska, 14 stycznia 2008

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *