8 czerwca 2006, 22:00

Opozycjoniści kubańscy zatrzymani w 2003 roku nadal są więzieni. Próba ich uciszenia nie powiodła się. Ubrane na biało żony i córki aresztowanych, kontynuują protest, a tymi manifestacjami zwracają uwagę świata na trwające represje.

Niedawno Castro zabronił sprowadzania na wyspę żarówek o mocy większej niż 15W, wszystkie inne, nawet te działające, podlegają wymianie. A dostęp do Internetu jest możliwy tylko dzięki uprzejmości ambasad. Wiemy, że Kubańczycy liczą na naszą solidarność. Jan Paweł II wzywał: „Niech świat otworzy się na Kubę!” – Nie bądźmy obojętni! Wspierajmy kubańskich opozycjonistów i ich bliskich, mając w pamięci niedawne polskie doświadczenia.

Pamiętajmy, że międzynarodowa SOLIDARNOŚĆ jest skuteczną bronią w pokojowej walce z reżimami łamiącymi prawa człowieka. Słyszalny głos musi być jednak głosem masowym. Apelujemy zatem do wszystkich Państwa, którym los kubańskich „niepokornych” nie jest obojętny, o wysyłanie do Fidela Castro listów domagających się uwolnienia więzionych opozycjonistów.

Apel podpisali: Bogusław Sonik, Jacek Protasiewicz, Filip Kaczmarek, Jose Salafranca, Ribeiro e Castro Jose

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *