wybory

Bogusław Sonik: Polska powinna stanowczo wytknąć Unii...

– Imigracyjna fala zaczęła się już 10 lat temu, ale UE nie przygotowała się na te wydarzenia. Polska powinna stanowczo wytknąć Unii ten bardzo niewygodny fakt, bo teraz 28 państw ma naprawdę poważny problem – powiedział Bogusław Sonik. Zdaniem polityka PO, po wyborach Andrzej Duda mógłby przyjąć funkcję "arbitra" w partyjnej rozgrywce, ale jak jednak przyznał, jest to "szalenie trudne zadanie". Sonik dodał także, że pomimo trudnej sondażowej sytuacji PO "nie odwróci się plecami do swojej partii". Czytaj więcej:

"Onet", 22 października 2015

Ankieta Rzeczpospolitej

Na pytania "Rzeczpospolitej" odpowiada Bogusław Sonik, kandydat do Parlamentu Europejskiego z listy PO. 1.  Przyszłość integracji. Czy Unia Europejska powinna pozostać dalej związkiem państw, zmierzać w kierunku federalizacji, czy też stawać się w dłuższej perspektywie superpaństwem? W mojej opinii nie ma przesłanek ku temu,  by Unia Europejska w najbliższym czasie stała się „super państwem”. Poziom integracji pomiędzy krajami UE jest zjawiskiem wcześniej na taką skalę niespotykanym. Pomimo dalszej potrzeby harmonizacji i ujednoliceń w poszczególnych obszarach, nie wolno zapominać, iż niektóre kompetencje leżą wyłącznie w gestii państw członkowskich i nie ma potrzeby dokonywania ich transferu na poziom ponadnarodowy. Obecnie bardziej preferowanymi przez instytucje unijne sposobami współpracy są tzw. „otwarte metody koordynacji”, polegające na wyznaczaniu celów oraz monitorowaniu i egzekwowaniu reform zaproponowanych przez państwa członkowskie. Są to rozwiązania dzięki którym unijne przepisy są wdrażane w sposób indywidualny dopasowany do środowiska  każdego z państw członkowskich. 2.       Euro. Kiedy i na jakich warunkach Polska powinna przystąpić do Unii Walutowej i przyjąć Euro? Trudno jest wyznaczyć dokładną datę wejścia Polski do strefy euro. Kwestią nie podlegającą natomiast dyskusji jest fakt iż zmierzamy do tego celu, co do którego się zobowiązaliśmy razem z przystąpieniem do UE. Jednak, aby wprowadzenie wspólnej waluty było dla Polski korzystne sytuacja ekonomiczna w Eurolandzie musi ulec poprawie. Duże rozbieżności w stopach procentowych między państwami, jak również niestabilne finanse publiczne nie sprzyjają bezpiecznemu przyjęciu euro. Co więcej, Polska ze swojej strony musi dokonać zmian na poziomie konstytucyjnym, co również wymaga czasu. Z punku widzenia ekonomicznego nie powinniśmy się spieszyć, gdyż w żaden sposób nie wpływa to negatywnie na naszą koniunkturę. Pragnę przytoczyć badania przeprowadzone przez Polsko – Niemiecką Izbę Przemysłowo – Handlową, która przebadała grupę 142 zagranicznych przedsiębiorstw działających w Polsce. 94 % inwestorów, którzy mają swoje oddziały w Polsce uważa decyzję o wejściu na nasz rynek za słuszną, a złotego za atut Polskiej gospodarki. 3.       Unia Bankowa. Czy, kiedy i na jakich warunkach Polska powinna wejść do Unii Bankowej? Unia Bankowa nie jest jeszcze projektem w pełni zakończonym. Obecnie kraje spoza strefy euro zostały zaproszone do tzw. „bliskiej współpracy”.Nie jest to pełne członkostwo jednak trudno sobie wyobrazić jednolite zasady obowiązujące kraje ze wspólną walutą oraz te prowadzące odrębną politykę monetarną. Bez wątpienia, istotne jest zachowanie równowagi między krajami Eurolandu a UE – 28, aby nie powodować zjawiska Europy dwóch prędkości. Negatywnym skutkiem pozostania poza Unią Bankową mogłoby być wykluczenie grupy państw cieszących się szczególnym nadzorem i zaufaniem rynków. Obecnie najbardziej istotne  dla Polski jest skupienie się na wypracowaniu korzystnych warunków Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego (EBA), aby w najbliższym czasie Polska mogła stać się beneficjentem tego mechanizmu. Stanie się to jedynie po dokładnej analizie przeprowadzonej przez instytucje odpowiedzialne za zapewnienie bezpieczeństwa polskiego sektora bankowego. 4.       Polityka energetyczna i klimatyczna. Co ważniejsze: środowisko czy gospodarka. Jakie powinny być polskie priorytety w sprawie bezpieczeństwa energetycznego i wspólnej polityki energetycznej UE. Czy Europa powinna być bardziej niezależna energetycznie – jak to osiągnąć. Czy Unia Europejska powinna iść w kierunku dalszego zaostrzenia prawa ochrony środowiska, bez względu na koszty jakie poniosą państwa/ przedsiębiorcy? Obecna sytuacja geopolityczna związana z kryzysem w stosunkach między Rosją a Ukrainą wprowadziła renesans w myśleniu o polityce i bezpieczeństwie energetycznym. Dziś widać bowiem wyraźnie, że ochrona środowiska jest konieczna, ale nie może ona odbywać się kosztem realizowania efektywnej polityki energetycznej. A ta powinna kłaść przede wszystkim nacisk na zwiększenie niezależności energetycznej i zakładać: - wykorzystanie rodzimych surowców – co przede wszystkim jeśli chodzi o Polskę wiążę się z rehabilitacją węgla - dywersyfikację pozyskiwania energii – otwarcie na nowe kierunki, potencjalnie USA - dywersyfikacja źródeł energii – wykorzystanie energii pochodzącej z OZE (Odnawialnych Źródeł Energii); rozpoczęcie eksploatacji gazu z łupków - stworzenie dobrego prawodawstwa dziedzinie energetyki, które z jednej strony będzie atrakcyjne dla inwestorów i nie wprowadzi zbyt daleko idących obciążeń a z drugiej zawierać będzie w sobie katalog niezbędnych praktyk, które zagwarantują poszanowanie środowiska naturalnego i ochronę zdrowia społeczności lokalnej. W dzisiejszej sytuacji politycznej w kontekście namysłu nad kolejnymi krokami w dziedzinie energetyki należy również wziąć pod uwagę następujące postulaty: - zaostrzanie prawa ochrony środowiska, jeśli już powinno zawsze odbywać się po namyśle jak wpłynie to na bezpieczeństwo energetyczne, które w obecnej perspektywie strategicznej odgrywa rolę kluczową - państwa członkowskie powinny mieć wolna rękę w doborze sposobów osiągniecia 3 celów polityki energetyczno – klimatycznej: redukcji emisji CO2, zwiększenia udziału OZE i zwiększenia efektywności energetycznej, biorąc pod uwagę uwarunkowania poszczególnych państw członkowskich - konieczne jest stworzenie niezbędnej infrastruktury energetycznej, która powinna być finansowana z budżetu europejskiego, na maksymalnym, dopuszczalnym poziomie 75%. - odwołując się rozporządzenia o solidarności gazowej konieczne jest finansowanie przez UE infrastruktury i technologii, która będzie pozwalać na przesył energii z różnych kierunków. Solidarność pomiędzy państwami UE w dziedzinie polityki energetycznej powinna stać się kwestią priorytetową. Powinniśmy wzmocnić mechanizm solidarności między państwami na wypadek odcięcia dostaw źródeł energii. Warto skupić się na wspólnym negocjowaniu kontraktów energetycznych z zewnętrznymi dostawcami.  Europa musi wiedzieć skąd weźmie gaz, czy mamy dość miejsca w magazynach i gdzie brakuje połączeń sieci gazowych. Wszystkie nakreślone powyżej działania muszą być również powiązane z oceną kosztów, która pozwoli, aby ich wdrożenie odbywało się z korzystnym rozrachunkiem ekonomicznym. 5.       Unia gospodarcza. Jak daleko powinna sięgać współpraca gospodarcza. Czy powinno dojść do harmonizacji podatkowej i budżetowej w ramach państw członkowskich UE? Wspólny rynek wewnętrzny stanowi silny filar Unii Europejskiej, a uregulowania związane ze współpracą gospodarczą dotykają wielu aspektów funkcjonowania poszczególnych państw. Polityka podatkowa i wiążące się z nią wydatki budżetowe są kwestią nieustannie poddawaną dyskusjom. Harmonizacje w tym zakresie na obecną chwilę nie są korzystnymi rozwiązaniami.Różnice w strukturach wydatkowania są zbyt rozległe, a ujednolicenie mogłoby wykonać więcej szkody. Polityka budżetowa to kompetencja państw członkowskich i UE nie ma możliwości w nią ingerować. Skutecznym sposobem idącym w stronę ulepszania funkcjonowania systemów krajowych są rozwiązania zastosowane na poziomie administracji publicznej. Komisja Europejska wydała w tym zakresie wymóg przedstawienie Krajowych Programów Reform formułowanych przez rządy państw członkowskich. Umożliwia to modernizację państwa dzięki wymianie informacji z innymi członkami wspólnoty (Best practices), co jest istotą integracji – osiąganie  „Jedności w różnorodności”. Z kolei jedynym realnym wspólnym podatkiem mógłby być podatek od wartości dodanej (VAT), w istocie mogłoby to usprawnić handel wewnątrz Unii jak również zwiększyć zasób dochodów własnych w budżecie UE. 6.       Wspólny rynek i swoboda przepływu osób. Jakie wysiłki należy podjąć na rzecz wzmocnienia wspólnego rynku w UE? Jak przeciwdziałać coraz silniej pojawiającym się w UE tendencjom do ograniczenia jednej z fundamentalnych zasad UE – swobodnego przepływu osób? Receptą na wzmocnienie rynku wewnętrznego jest przede wszystkim przestrzeganie istniejących zasad oraz czterech podstawowych swobód, będących podstawą jej funkcjonowania. Monitorowanie oraz wzajemne zaufanie w kwestiach gospodarczych stanowi niezwykle ważny aspekt współpracy w Unii Europejskiej. Tendencje do ograniczania swobody przepływu osób są zauważalne w niektórych częściach Europy, a ich przyczyną jest niedostateczny poziom wiedzy który skutkuje strachem przed napływem imigrantów. Władze powinny starać się wyeliminować tak zniekształcone obrazy, kładąc nacisk na działania UE, które nieustannie zmierzają do zwiększenia współpracy w ramach rynku wewnętrznego. Przykładem mogą być ułatwienia wizowe dla obywateli Armenii uzgodnione na jesieni zeszłego roku, nie chcemy się zamykać na obywateli z krajów trzecich, a na pewno nie zamierzamy ograniczać swobód wewnątrz wspólnoty. Europa powinna również kreować swoją politykę  imigracyjną. W ramach UE  należy zastopować tendencję krajów tzw. „starej Unii” przy blokowaniu na rynku usług  firm z nowych państw członkowskich. Należy eliminować stereotypy (takim przykładem był "polski hydraulik"). 7.       Polityka rolna. Czy należy utrzymać na obecnym poziomie pomoc dla rolnictwa w krajach UE? Czy UE powinna rozważyć inną alokację tych środków np. na rozwój  innowacyjnej gospodarki. Polska jest jednym z głównych beneficjentów Wspólnej Polityki Rolnej. Dzięki środkom na rolnictwo polskie regiony rozwijają się, a nasze produkty stają się coraz bardziej cenione w Europie. Dlatego utrzymanie aktualnych kierunków wspólnej polityki rolnej jest dla Polski korzystne. Polega ona na tym, że z jednej strony wspiera się gospodarstwa wielkotowarowe, kładące nacisk na eksport, a z drugiej wspiera się również gospodarstwa rodzinne głównie przez system dopłat bezpośrednich. Szczególną troską objęte jest rolnictwo na obszarach górskich, gdzie warunki produkcji są utrudnione, a oferowane produkty unikatowe. Inną grupą rolników, która jest szczególnie wspierana przez Komisje Europejską są młodzi rolnicy. Unia docenia również taką działalność jak promowanie zdrowej żywności gdyż bezpośrednio wpisuje się ona w ogólne cele środowiskowe. Stąd zalecane są wyższe dopłaty dla rolników, którzy wykorzystują praktyki przyjazne dla środowiska – dywersyfikację upraw, zachowanie trwałych użytków zielonych oraz ochronę środowiska naturalnego i krajobrazów. Środki alokowane dla rolników są również inwestycją w inne sektory takie jak: ochrona środowiska, innowacyjność technologii, bezpieczeństwo jakości i zasobów żywności, ochrona zdrowia konsumenta. Środki te mają ogromny wpływ na ogólny rozwój regionów i standardu życia obywateli, dlatego jestem za utrzymaniem aktualnego poziomu dofinansowania rolnictwa. 8.       Budżet UE. Jak duży budżet powinna mieć Unia Europejska. Jeśli większy niż dziś, to proszę wskazać źródła dochodów (podatek europejski, podatek od transakcji finansowych, większy udział w dochodach podatkowych państw UE?). Czy powinien powstać osobny budżet strefy Euro. Pobudzenie gospodarki oraz zwiększenie przedsiębiorczości i zatrudnienia z pewnością wymaga powiększenia unijnego budżetu, jednak powinna wiązać się z tym także zmiana alokacji środków. Ważne jest wspierania innowacyjnych inwestycji, badań i rozwoju. Zwiększenie funduszy mogłoby opierać się na podatku od transakcji finansowych. Osobny budżet stworzony dla strefy euro, na chwilę obecną nie wpłynąłby korzystnie na polską gospodarkę, co więcej mógłby kreować niepotrzebny podział Europy. Trudno wyobrazić sobie wyodrębnienie grupy państw czerpiących wyraźnie większe korzyści ze środków finansowych. Upadłaby wówczas idea wspólnego budżetu, który ma za zadanie niwelować różnice między państwami. 9.       Rozszerzenie UE. Czy opowiada się Pan/Pani za rozszerzeniem UE na nowe kraje (jeśli tak to jakie? np. Ukrainę, Mołdowę, Gruzję, Turcję), nawet kosztem zmniejszenia funduszy strukturalnych dla  Polski w przyszłości. UE jest zainteresowana bliższą współpracą z krajami sąsiednimi. Zawierane umowy stowarzyszeniowe są przykładem, iż nie mamy zamiaru zamykać się na żadne narody, szczególnie w chwilach kryzysu. Jednak aby doszło do kolejnego rozszerzenia potrzebna jest głęboka reforma zarówno instytucjonalna jak i budżetowa, a oczywistym faktem jest że kształt i alokacja funduszy strukturalnych musi ulec zmianie. Przyjęcie nowych członków oznacza także zmiany i dostosowania po stronie samej UE. Zatem obie strony – zarówno UE jak i państwa kandydujące musza się do tego przygotować. 10.  Polityka wschodnia i polityka obronna. Jakie powinny być polskie priorytety w sprawie wspólnej polityki wschodniej Unii Europejskiej. Jakimi instrumentami powinno się posługiwać państwa i/lub Unia Europejska w celu wzmocnienia możliwości obronnych Polski i Unii. Polska, jako państwo na terenie, którego przebiega wschodnia granica Unii Europejskiej, powinna dążyć do pogłębiania współpracy w ramach Wspólnej Polityki Wschodniej. Narzędziami, którymi należy się posłużyć są umowy stowarzyszeniowe, pomagające określić wzajemny wymiar współpracy. W kwestii obronności, polityka zagraniczna Unii Europejskiej nie ma charakteru militarnego cooznacza, iż nie dysponuje ona autonomicznymi siłami zbrojnymi, a jedynie reprezentuje pewną kategorią, jaką jest zbiorczy potencjał militarny jej poszczególnych państw członkowskich. Unia Europejska pretenduje do miana mocarstwa gospodarczego i politycznego,dlatego też głównymi narzędziami jej polityki wschodniej są instrumenty wywierania wpływu na polu ekonomicznym. Potrzebna jest jednak budowa wspólnej polityki obronnej, która koordynowałaby sumę budżetów obronnych UE. W tym szczególnym momencie UE powinna skupić się jednak przede wszystkim na wsparciu dla naszych wschodnich sąsiadów, przede wszystkim Ukrainy, Mołdawii i Gruzji. Pomoc gospodarcza i wsparcie dla przemian demokratycznych, ale też dążenie do zmian w zakresie bezpieczeństwa energetycznego tych państw powinno być priorytetem wspólnej polityki wschodniej UE.Konieczna w tym zakresie jest działalność na rzecz wzmocnienia EURONESTU – Parlamentarnego Zgromadzenia Partnerstwa Wschodniego, wspierającego polityczne i ekonomiczne procesy integracyjne oraz rozwój demokracji parlamentarnej. 11.   Polityka demograficzna. Jaka powinna być odpowiedź państwa i instytucji UE na pogarszającą się sytuację demograficzną Polski. Obecnie UE nie ma kompetencji w tej dziedzinie? Czy powinno się to zmienić czy pozostawić na poziomie krajowym? Problem starzejącego się społeczeństwa dotyka nie tylko Polskę ale także pozostałe kraje UE. Ze strony Parlamentu Europejskiego, Komisja Zatrudnienia i Spraw socjalny prowadzi aktywną działalność w zakresie dialogu społecznego i ochrony socjalnej. Wypracowywanie wspólnych rekomendacji, strategii i analiz to obecnie dostępne narzędzia instytucji UE w tym zakresie i uważam je za wystarczające. Jednak niezależnie od faktu iż kompetencje związane z polityką demograficzną leżą w gestii państw członkowskich powinniśmy rozwijać dialog na poziomie UE, szczególnie ze względu na transgraniczność tego problemu. Istotna jest również wymiana informacji pomiędzy państwami i korzystanie z ich rozwiązań (np. model krajów skandynawskich). Priorytetem nowej Komisji Europejskiej powinno być przede wszystkim tworzenie nowych miejsc pracy, a więc dobrego startu dla młodych ludzi. Konieczna jest również walka z bezrobociem wśród młodzieży. Stabilny rynek pracy to bowiem najlepsza zachęta dla młodych ludzi, którzy chcą założyć nową rodzinę. 12.   Prawo rodzinne. Czy Unia Europejska powinna uzyskać większe kompetencje w obszarze prawa rodzinnego? (Dziś Bruksela nie może narzucić niczego krajom członkowskim w tej sprawie) Czy jest Pan/Pani za liberalizacją i ujednoliceniem prawa  dotyczącego zawierania małżeństw przez  pary homoseksualne we wszystkich krajach członkowskich  UE. Czy to samo powinno dotyczyć kwestii aborcji? Prawo rodzinne powinno pozostać w kompetencji państw członkowskich. Nie powinniśmy próbować wspólnie regulować kwestii jak aborcja czy próby nowego zdefiniowania tego, czym jest rodzina. Podejścia do tych tematów różnią się w poszczególnych państw członkowskich, wpływa na to wiele czynników takich jak np. tradycja. Zadaniem Unii nie jest ujednolicanie wszystkich aspektów życia obywateli, moglibyśmy na tym wiele stracić. Mottem Unii Europejskiej jest „Zjednoczenie w różnorodności”, co wskazuje na współpracę przy jednoczesnym zachowaniu i ochronie bogactwa różnych kultur i wartości. Nie próbujmy spłycać tego bogatego w doświadczenia i rozmaite idee środowiska, poprzez nadmierną chęć harmonizacji.

Rzeczpospolita, 27 kwietnia 2014

Sonik w nowym spocie: „Europa jest ważniejsza niż nam się...

Pierwszy spot eurodeputowanego PO Bogusława Sonika to podkreślenie jego osiągnięć i skuteczności w Parlamencie Europejskim. Sonik przekonuje tez, że „Europa jest ważniejsza niż nam się wydaje” – kwestie którymi się zajmuje w PE mają bezpośredni wpływ na to, co dzieje się w Małopolsce. W spocie wielokrotnie eksponowane są informacje prasowe dotyczące raportu ws. gazu łupkowego – jednej z głównych spraw, którą zajmował się kandydat PO w mijającej kadencji. Cały artykuł dostępny na stronie:

300polityka, 24 kwietnia 2014

Park Kulturowy a plakaty kandydatów do europarlamentu

Przepisy ordynacji wyborczej są ważniejsze od tych o Parku Kulturowym. Dlatego w ścisłym centrum Krakowa mogą wisieć dykty z wizerunkami kandydatów do Parlamentu Europejskiego. Debatę na ten temat sprowokował Bogusław Sonik swoim wpisem na Facebooku. Europoseł zaprezentował swoje plakaty wyborcze i zażartował, że są wszędzie. "Oczywiście po uzyskaniu stosownych zezwoleń" - zapewnił. A jednak. - Wszystkie plakaty wiszą legalnie - zapewnia Jan Cięciak ze sztabu Bogusława Sonika. Sprawdziliśmy. W udostępnionej nam umowie między ZIKiT-em a komitetem wyborczym Platformy Obywatelskiej jest zgoda na umieszczenie plakatów wyborczych promujących Bogusława Sonika - kandydata na posła Parlamentu Europejskiego na 576 słupach w dniach 12 do 30 kwietnia. Wyszczególnione są dokładne lokalizacje, wśród nich m.in. ul. Dominikańska, na której może być eksponowanych pięć dykt. Za udostępnienie tych kilkuset miejsc sztabowi posła ZIKiT zarobił ponad 9 tys. zł.

Gazeta Wyborcza, 24 kwietnia 2014

Wierzę w sukces, inaczej bym nie startował

Kampania przed eurowyborami nabiera tempa. Rzeczpospolita publikuje ranking najlepszych polskich europosłów kończącej się kadencji. W pierwszej dziesiątce znalazło się troje deputowanych z okręgu małopolsko-świętokrzyskiego. Na szóstym miejscu jest Paweł Kowal, na siódmym znalazł się Bogusław Sonik, na 10. Róża Thun. "Na liście jest ogromna konkurencja wybitnych osobistości" - komentował w Radiu Kraków to zestawienie Bogusław Sonik, europoseł PO. Link do nagrnia

Polska czołówka w Brukseli

Specjalizacje liderów naszego zestawienia to zarazem zestaw polskich priorytetów w Parlamencie Europejskim. Na miesiąc przed wyborami do Parlamentu Europejskiego oceniamy eurodeputowanych, którzy spędzili tam ostatnich pięć lat. Oddając głos 25 maja, warto wybrać tych, którzy potrafią coś dla Polski zdziałać. Pierwsza dziesiątka, a właściwie jedenastka, zestawienia „Rz" nie powinna być zaskoczeniem. Jest prawie identyczna z listą, którą brukselscy korespondenci polskich mediów sporządzili w lipcu 2010 r., a więc po roku obecnej kadencji PE. I choć kolejność jest nieco inna, to większość nazwisk się powtarza. Czołówka rankingu „Rz" to jednocześnie zestaw priorytetów polskich eurodeputowanych w kończącej się właśnie kadencji PO. Nie straci on nic na aktualności w nowej kadencji PE. A więc bezpieczeństwo energetyczne i rozsądna polityka klimatyczna, polityka regionalna i dobre wydawanie przyznanych nam dziesiątek miliardów euro, polityka wschodnia i odpowiedź na agresywne zachowania Rosji w regionie. (…) Pozostali eurodeputowani z pierwszej dziesiątki to Paweł Kowal z Polski Razem (6.), ekspert w sprawach Ukrainy, Bogusław Sonik z (7.), doceniony za pracę przy dyrektywie tytoniowej i gazie łupkowym, Rafał Trzaskowski (8.) od danych osobowych spraw instytucjonalnych i Lena Kolarska-Bobińska (9), kolejna eurodeputowana zajmująca się energią. (…) Tak ocenialiśmy Ranking „Rz" w tej formie publikujemy już po raz trzeci. Za każdym razem metodologia jest identyczna. O oceny prosimy tylko polskich dziennikarzy pracujących na co dzień w Brukseli i na bieżąco obserwujących pracę europosłów. Prosimy wszystkich. Jeśli kogoś na liście nie ma, to jest to efekt negatywnej decyzji jego rodzimej redakcji. Każdy przydziela notę od 1 do 10, wyliczamy z tego średnią.

Rzeczpospolita, 22 kwietnia 2014

Bogusław Sonik liderem na otwarcie głosowania w sondzie...

Zwycięzcą pierwszego dnia głosowania w sondzie internetowej został europoseł Bogusław Sonik z Platformy Obywatelskiej. Prezentujemy sylwetkę deputowanego, który ubiega się o mandat z trzeciego miejsca na liście Platformy w okręgu małopolsko-świętokrzyskim. Bogusław Sonik urodził się w 1953 roku w Krakowie. Jego matka jest góralką, a ojciec był w czasie wojny żołnierzem Batalionów Chłopskich - notabene krewnym słynnego biskupa z Kielc - Franciszka Sonika.Na początku lat siedemdziesiątych rozpoczął studia na Uniwersytecie Jagiellońskim. Współpracował z Komitetem Obrony Robotników. Po zamordowaniu jego przyjaciela Stanisława Pyjasa z innymi przyjaciółmi z opozycji założył Studencki Komitet Solidarności. Do 1982 roku był wiceprzewodniczącym Zarządu Regionu Małopolskiej „Solidarności”, a także przewodniczącym delegacji Małopolski na I Krajowy Zjazd „Solidarność”. W pierwszym dniu stanu wojennego został internowany. W 1983 roku podjął pracę w Wydawnictwie ZNAK. Jeszcze w czasie studiów ożenił się z Lilianą. Państwo Sonikowie mają dwoje dorosłych dzieci córkę Janeczkę i syna Jacka. W 1983 roku wyjechał do Paryża. Gdy dotarła do niego rodzina, zadomowili się w stolicy Francji i zaangażowali w tamtejszą działalność opozycyjną. Współpracował wówczas jako dziennikarz między innymi z radiem Wolna Europa i BBC. W Paryżu spędził kilkanaście lat. Po upadku komuny został dyrektorem Instytutu Polskiego.W 1996 roku po powrocie do Krakowa zajął się działalnością samorządową. Był między innymi przewodniczącym sejmiku województwa małopolskiego. W 2004 roku został po raz pierwszy wybrany posłem do Parlamentu Europejskiego. Pięć lat później wyborcy ponownie obdarzyli go zaufaniem. Wolny czas spędza z rodziną i przyjaciółmi. Jeździ w góry, czyta, chodzi na spacery z ukochanym psem Paris.- Wynik pierwszego dnia sondy mile mnie zaskoczył. Dziękuję za zaufanie i oddane na mnie głosy. Mam nadzieję na utrzymanie prowadzenia, aż do samego końca, choć prawdziwym testem poparcia będzie dzień wyborów. Jeszcze raz dziękuję wszystkim tym, którzy postawili na Sonika – mówi Bogusław Sonik.

Echo Dnia, 11 kwietnia 2014

Prezentacja hasła wyborczego PO w Krakowie

„Silna Polska w bezpiecznej Europie" – oto hasło Platformy Obywatelskiej na wybory do Parlamentu Europejskiego. Slogan został zaprezentowany 5. kwietnia, podczas konwencji w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Maanggha w Krakowie. Gośćmi konwencji byli premier Jerzy Buzek – były przewodniczący Parlamentu Europejskiego, oraz Tadeusz Zwiefka – szef kampanii PO w eurowyborach. Podczas konwencji zaprezentowano kandydatów PO z okręgu małopolsko-świętokrzyskiego. - Dzisiaj jest potrzebna silna polityczna Europa, która będzie skupiać się na zasadniczych kwestiach, strategicznych dla Unii Europejskiej. Takich jak bezpieczeństwo, bezpieczeństwo energetyczne, wzrost gospodarczy, miejsca pracy, szczególnie dla młodych. Wtedy, kiedy Europa będzie silna właśnie taką polityką to Polska również będzie bezpieczna. Polska może odgrywać główną rolę w tworzeniu takiej właśnie Europy. – podsumował hasło PO europoseł Bogusław Sonik. Powodzenia! --- Zapraszamy do obejrzenia relacji z konwencji --> link

Bratobójcze te eurowybory

Wyborcza walka do europarlamentu rozegra się nie tylko między PO i PiS, ale także między kandydatami z jednej listy. Często to właśnie te pojedynki są najbardziej widowiskowe. Według socjologa z UJ Jarosława Flisa w PO zacięta walka odbędzie się co najmniej w czterech okręgach. W Małopolsce PO może liczyć na dwa mandaty. Pierwszy przypadnie pewnie europosłance Róży Thun, jedynce na liście. Ale o drugi mandat rozegra się bój między byłym trenerem piłkarzy ręcznych Bogdanem Wentą a europosłem Bogusławem Sonikiem. Wenta to kandydat ze Świętokrzyskiego. Krakowianin Sonik jest dla niego groźnym przeciwnikiem. Pięć lat temu także startował z trzeciej pozycji i pokonał Konstantego Miodowicza - dwójkę.

Gazeta Wyborcza, 3 kwietnia 2014

Euroruleta partyjna. W eurowyborach walka toczy się na...

Były trener piłkarzy ręcznych Bogdan Wenta jest dwójką na liście PO w Małopolsce. Za nim Bogusław Sonik, który w poprzednich wyborach z trzeciego miejsca przeskoczył Konstantego Miodowicza i wszedł do europarlamentu. W wyborach do Parlamentu Europejskiego nic nie jest oczywiste. Ani liczba mandatów dla konkretnych partii, ani to, że wyborcze lokomotywy z jedynek na pewno do Brukseli pojadą. Kto kogo przeskoczy Pięć lat temu, żeby zebrać na listę jak najwięcej głosów, PO umieściła na jedynce w Małopolsce Różę Thun (choć mieszka w Warszawie), a na dwójce - nieżyjącego już Konstantego Miodowicza jako kandydata ze Świętokrzyskiego, które wchodzi w skład okręgu. Znany w Krakowie europoseł Bogusław Sonik wylądował dopiero na trójce. Sonik dzięki intensywnej kampanii przeskoczył Miodowicza i wszedł do europarlamentu. Teraz sytuacja może się powtórzyć, Sonik jest na trzecim miejscu - za byłym trenerem piłkarzy ręcznych Bogdanem Wentą. (…) Pełna treść w załączniku:

Gazeta Wyborcza, 31 marca 2014

Kampania PO - przede wszystkim wśród wyborców

  PO chce w eurokampanii postawić przede wszystkim na kontakt bezpośredni z wyborcami, zwłaszcza z młodzieżą. Planowane są również regionalne konwencje z udziałem premiera Donalda Tuska. To będzie bardzo otwarta, ofensywna kampania - zapowiadają politycy Platformy. Główny przekaz kampanii PO nakreślił w ubiegłą sobotę podczas obrad Rady Krajowej szef PO Donald Tusk, który majowe wybory do Parlamentu Europejskiego ze względu na sytuację na Ukrainie określił jako najważniejsze w historii. "To nie będą dzisiaj wybory, debaty, dyskusje o unii bankowej, o tym, kto ile pieniędzy dostanie w UE (...) To będą wybory, które dotyczyć będą istoty sprawy, istoty naszej historii, bo także od tych wyborów zależeć będzie, czy Europa przetrwa" - mówił wówczas Tusk. Zachęcał partyjnych kolegów do kampanii bezpośredniej, spotkań z wyborcami. "Jeśli mówimy dzisiaj, że to będą wybory o tym, na ile bezpieczna jest Europa, na ile bezpieczna jest Polska, to nie ma w tym słowa przesady. To będzie także test na to, na ile jesteście gotowi w czasie tej bardzo trudnej kampanii tłumaczyć wszystkim w Polsce wagę i istotę tych wyborów - przekonywał lider PO. Szef sztabu wyborczego PO Tadeusz Zwiefka przewiduje, że kampania Platformy rozpocznie się na dobre dopiero w kwietniu. "Teraz jest etap zbierania podpisów - na serio kampania wyborcza, gdzie kandydaci będą spotykać się z wyborcami, zacznie się po rejestracji list" - powiedział PAP europoseł. Jak dodał, aktywność PO ma się koncentrować na kwestiach bezpieczeństwa w Europie i przyszłości UE. W połowie kwietnia planowana jest emisja drugiego już spotu wyborczego PO; pierwszy pt. "Tego potrzebuje dziś Polska" został zaprezentowany w tym tygodniu. Odbędą się też regionalne konwencje wyborcze - niektóre z udziałem Donalda Tuska. "Dziś trudno mi powiedzieć gdzie i w jakim wydarzeniu premier będzie uczestniczył, ale z całą pewnością będzie wspierał kampanię i naszych kandydatów, choć z pewnością to wsparcie nie będzie tak nasilone jak podczas kampanii parlamentarnej" - zaznaczyła w rozmowie z PAP rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska. Politycy Platformy deklarują, że w tegorocznej eurokampanii chcą postawić przede wszystkim na kontakt bezpośredni. "Będziemy mieć bardzo otwartą, ofensywną kampanię - dużo rozmów, spotkań" - zapewnił z rozmowie z PAP wiceszef PO, wicemarszałek Sejmu Cezary Grabarczyk. Według niego szczególnie istotna jest tu młodzież. "Młodzi są najbardziej proeuropejsko nastawioną grupą społeczną w Polsce, tak jak Platforma - ugrupowanie przewidywalne, z doświadczeniem w strukturach europejskich. Nie tylko przewodniczący PE Jerzy Buzek, ale też wyjątkowo ważny komisarz ds. budżetu Janusz Lewandowski i poprzednia pani komisarz Danuta Huebner są na listach PO" - zauważył Grabarczyk. Część władz regionalnych PO łączy eurokampanię z jesienną kampanią samorządową. Tak jest m.in. na Podlasiu. "W każdym powiecie odbywamy spotkania z udziałem marszałka województwa, wojewody, samorządowców i działaczy Platformy z przedstawicielami lokalnych społeczności, środowisk, liderami opinii, żeby rozmawiać o rozwoju ich wspólnot w nadchodzącej perspektywie europejskiej" - powiedział PAP szef podlaskiej PO Robert Tyszkiewicz. Zwrócił uwagę, że właśnie teraz powstają projekty i programy, które mają szansę otrzymać unijne wsparcie do 2020 roku. "Na tle tej dyskusji pokazujemy naszych kandydatów do europarlamentu i pokazujemy, jak ważne jest, by nasz region był dobrze reprezentowany na poziomie europejskim" - zaznaczył Tyszkiewicz. Podobnie jest w Małopolsce. "Planujemy dużo mówić o tym, co dzięki funduszom europejskim, którymi zarządzają ludzie PO, udało się zrobić w województwie, a zrobiono niemało" - zapowiedział w rozmowie z PAP szef regionalnego sztabu wyborczego Platformy, senator Bogdan Klich. Oprócz tego małopolscy działacze PO chcą przypomnieć dokonania swych europosłów. "Chcemy pokazać, że jest to ekipa wiarygodna i sprawdzona. Róża Thun trzykrotnie była wybierana europosłanką roku; Bogusław Sonik z kolei ma duże osiągnięcia, jeśli chodzi o kwestie energetyczne" - podkreślił Klich. Wpływ funduszy unijnych na inwestycje chce pokazać też mazowiecka PO. "Dzięki środkom europejskim bardzo dużo zyskała Warszawa - to jest metro, oczyszczalnia Czajka, remont Teatru Powszechnego" - przypomniał jeden z liderów stołecznej PO Marcin Kierwiński. Kampania na Mazowszu również ma opierać się na spotkaniach z wyborcami; oprócz tego będą też spoty wyborcze z udziałem kandydatów z obu okręgów wyborczych (warszawskiego i mazowieckiego). Na listach wyborczych PO do europarlamentu znaleźli się m.in. byli i obecni ministrowie rządu Donalda Tuska; większość obecnych europosłów Platformy oraz kilka osób spoza polityki, w tym znani sportowcy: pływaczka Otylia Jędrzejczak i b. trener reprezentacji Polski szczypiornistów Bogdan Wenta. Stołeczną listę otworzy europosłanka, b. unijna komisarz ds. polityki regionalnej Danuta Huebner; liderką listy mazowieckiej jest posłanka Julia Pitera. "Jedynka" w okręgu łódzkim to eurodeputowany Jacek Saryusz-Wolski, a w Wielkopolsce - pełnomocniczka rządu ds. równego tratowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz. Na Dolnym Śląsku listę otworzy minister kultury Bogdan Zdrojewski, a na Pomorzu - unijny komisarz ds. budżetu Janusz Lewandowski. Na Kujawach i Pomorzu liderem listy został b. minister finansów Jacek Rostowski, a na Śląsku - b. premier i b. szef PE Jerzy Buzek. Z numerem "jeden" na liście na Pomorzu Zachodnim i w Lubuskiem kandyduje szef sejmowej komisji finansów Dariusz Rosati, listę na Warmii i Mazurach oraz Podlasiu otwiera b. minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbara Kudrycka. Listę PO w okręgu małopolsko-świętokrzyskim otwiera europosłanka Róża Thun. Liderką listy na Podkarpaciu jest europosłanka Elżbieta Łukacijewska, a z "jedynką" na Lubelszczyźnie wystartuje były spin doktor PiS Michał Kamiński.

Gazeta Wyborcza, 29 marca 2014