ukraina

Sonik przekazuje dary dla Donbasu

29 pralek, 29 lodówek i 29 kuchenek gazowych - to dary Samorządu Wojewdztwa Małopolskiego przekazane 24 września 2015 r. przez Bogusława Sonika do siedziby Caritas Diecezji Krakowskiej dla uchodźców na Ukrainie. Wydarzenie było połączone z konferencją prasową Bogusława Sonika, przewodniczącego Komisji ds. Współpracy z Polakami i Polonią za Granicą Sejmiku Województwa Małopolskiego. Przypomnijmy, jednym z pierwszych wniosków Komisji ds. Współpracy z Polakami i Polonią za Granicą Sejmiku Województwa Małopolskiego w obecnej kadencji było zorganizowanie przez Samorząd Województwa pomocy humanitarnej dla poszkodowanych podczas działań wojennych na Ukrainie. Zarząd Województwa Małopolskiego pozytywnie odpowiedział na te wnioski, czego efektem jest zakup przekazanego sprzętu AGD.

Musimy być gotowi na przyjęcie uchodźców

Dziś unijni szefowie dyplomacji mają zdecydować o drugim etapie sankcji. Mowa jest o zakazie wjazdu na teren Unii kilkudziesięciu osób, związanych z rosyjską akcją na Krymie, między innymi przywódców, nieuznawanej przez Kijów, krymskiej autonomii. W grę wchodzi też zablokowanie aktywów tych osób, które je mają w krajach Unii. Dziś powinna się też rozpocząć procedura przyłączenia Krymu do Rosji. Jak twierdzi samozwańczy premier Krymu, Sergiej Aksjonow we wczorajszym referendum 96,6 procent głosujących opowiedziało się za przyłączeniem do Rosji. "Zdesperowanego agresora powstrzymać może tylko akcja zbrojna a na to się nikt nie zdecyduje" - mówił w porannej rozmowie Radia Kraków europoseł Bogusław Sonik. Jego zdaniem ważna jest determinacja Unii i NATO, żeby pokazać, że nie ma zgody na dalsze kroki Rosji.

Rosja musi zrozumieć, że na swojej retoryce może tylko...

Eurodeputowany Platformy Obywatelskiej komentuje w rozmowie z Onetem sytuację na Półwyspie Krymskim. - Ukraina jest w trudnej sytuacji. Nikt nie chce wojny i Putin wykorzystuje ten fakt, ponieważ wysyłając nieoznaczone jednostki na półwysep, podburza społeczność prorosyjską na Krymie - mówi w rozmowie z cyklu "Ustalmy Jedno". - W tej chwili zmieniła się retoryka europejska. Jednoznacznie mówi się, że jest to agresja i inwazja. Europa podkreśla, że Rosję powinny dotknąć sankcje jak najdalej idące i Rosja powinna odczuć boleśnie swoją politykę - podkreśla poseł do parlamentu europejskiego.

Sonik: problem Krymu może być nierozwiązany przez wiele lat

 – Konflikt na Krymie może mieć wpływ na przeorientowanie współpracy Europy z Rosją. Europa będzie ostrożniejsza i będzie starała się od Rosji uniezależniać – ocenia w rozmowie z portalem wyborydoparlamentu.eu Bogusław Sonik, poseł do Parlamentu Europejskiego. Paweł Rydzyński: Jakie powinny być w tym momencie priorytety Polski jeśli chodzi o działania w sprawie kryzysu krymskiego? Bogusław Sonik: Celem Polski, która wykazuje się w kwestii Ukrainy największą aktywnością, jest konsekwentne doprowadzanie do umiędzynarodowienia tego problemu, tak aby nie był on traktowany jedynie jako zajście o niewielkim znaczeniu na peryferiach naszego kontynentu. Od tej strony to działanie udaje się, bo zarówno Stany Zjednoczone, jak i Unia Europejska zajmują jednoznaczne stanowisko, piętnując Rosję za agresję, która aktualnie odbywa się na Krymie. W skali międzynarodowej ma to bardzo duże znaczenie. UE idzie dobrą drogą i jednoznacznie określa swój stosunek do państwa, które nie respektuje traktatów międzynarodowych i stwarza niebezpieczeństwo w Europie. Jeżeli chodzi o sankcje, to stosuje się ich tyle, ile jest możliwe w tym momencie. Czy wprowadzenie przez UE sankcje gospodarcze wobec Rosji na dużą skalę będzie możliwe? Nie sądzę. Jest zbyt wiele powiązań między Rosją a krajami europejskimi, żeby można było je przeciąć poprzez wprowadzenie sankcji. Nie zmienia to jednak faktu, że obecny konflikt może mieć natomiast wpływ na przeorientowanie współpracy Europy z Rosją. Europa będzie ostrożniejsza i będzie starała się co raz bardziej od Rosji uniezależniać, jeśli chodzi np. o kwestię polityki energetycznej. czytaj więcej w:

wyborydoparlamentu.eu, 10 marca 2014

Ukraina ratyfikowała memorandum o pomocy 610 mln euro od UE

Rada Najwyższa Ukrainy ratyfikowała we wtorek memorandum o udzieleniu Ukrainie przez Unię Europejską pomocy makroekonomicznej w wysokości 610 mln euro. Porozumienie między Ukrainą i UE o udzieleniu Kijowowi pomocy w wysokości 610 mln euro na wypełnienie warunków uzyskania pożyczki z MFW na kwotę 15 mld dolarów podpisano w lutym 2013 r., ale za rządów prezydenta Wiktora Janukowycza nie zostało ono ratyfikowane. Zgodnie z dokumentem Ukraina otrzyma pomoc w czterech transzach, a ich spłata rozciągnięta będzie na maksymalnie 15 lat. Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk zapewnił w poniedziałek na spotkaniu z przedstawicielami europejskiego biznesu w Kijowie, że Ukraina spełni wszystkie wymogi Międzynarodowego Funduszu Walutowego, aby otrzymać kredyt - "z tego prostego powodu, że nie mamy innego wyjścia". Według władz Ukrainy kraj potrzebuje na najbliższe dwa lata co najmniej 35 mld dolarów na ratowanie swej wypłacalności.