Wypowiedzi

Bogusław Sonik: Potrzebna weryfikacja reprywatyzacji od...

Istotne jest by w tzw. reprywatyzacji dokonano weryfikacji spraw od 1989 r. - mówi rp.pl Bogusław Sonik, poseł PO z Krakowa, który wiele razy interweniował w sprawie dzikiej reprywatyzacji w tym mieście. Minister Ziobro rozważa rozszerzenie działalności Komisji Weryfikacyjnej także na reprywatyzację w Krakowie, a nawet na inne miasta, choć tam dekretu Bieruta nie było. Jak Pan ten pomysł ocenia? Bogusław Sonik (poseł PO z Krakowa): Przypadek Warszawy, której tylko dotyczy dekret Bieruta jest marginalny w skali kraju. Rozszerzenie działań Komisji Weryfikacyjnej miałoby sens, jeśli pozwalałoby wznowić postępowania reprywatyzacyjne w sprawach w których nastąpiło przedawnienie. A może lepszy jest drugi pomysł, wręcz ruch ministra - powołanie zespołu prokuratorów, którzy mają zbadać reprywatyzacje w Krakowie. Takie zespoły powstały zarówno w Prokuraturze Regionalnej, interpelację w tej sprawie złożyłem w listopadzie 2016 r. do Ministra Sprawiedliwości, jak i w Prokuraturze Krajowej o co wnioskowałem we wrześniu tego roku. Ale istotne jest by dokonano weryfikacji spraw od 1989 r. W Krakowie na mój wniosek Prokuratura Regionalna dokonała przeglądu spraw karnych oraz postępowań cywilnych i administracyjnych z lat 2005 -2016, w których nie nastąpiło przedawnienie karalności czynów. W mojej ocenie przegląd powinien dotyczyć spraw od 1989 roku. Problem z reprywatyzacją dotyczy całej Polski i wynika z nieuregulowania problemów własnościowych, które wiążą się z II wojną światową i okresem powojennym. W tym z układami indemnizacyjnymi, które po wojnie były utajnione, a polegały na wypłacie odszkodowań za pozostawione mienie. Mieszkańcy Krakowa zgłaszali mi liczne przypadki związane z przejmowaniem kamienic, w tym tych, które powinny być własnością Skarbu Państwa. Chciałem poznać skalę problemu i wystąpiłem do Ministra Finansów. (...) Rozmawiał Marek Domagalski Całość rozmowy dostępna w linku poniżej.

"Rzeczpospolita", 11 października 2017

Nikt przez lata nie zajął się aferą w Krakowie. Poseł...

Bogusław Sonik, poseł Platformy Obywatelskiej opowiada o tym, jak w latach 90. zainteresował się sprawą tzw. dzikiej reprywatyzacji w Krakowie. Dlaczego zainteresował się tym tematem i czego udało mu się dowiedzieć na temat „przemysłu" odzyskiwania kamienic? W wywiadzie dla Fakt24 zdradza, ile udało się zarobić na procederze i jak działał przestępczy mechanizm. Fakt24: Ujawnienie afery z dziką reprywatyzacją w Krakowie, to w dużej mierze pańska zasługa. Bogusław Sonik, poseł PO: Sprawą nielegalnie pozyskiwanych kamienic zajmowałem się już w latach 90., gdy byłem w sejmiku. Już wtedy z krakowskimi urzędnikami interweniowałem w Ministerstwie Finansów. Domagaliśmy się wglądu do wszystkich dokumentów dotyczących wypłacania odszkodowań za przejęcie nieruchomości w Krakowie. Nie ujawniono jednak wszystkich adresów. Każda historia znana z Krakowa zdaje się być inna. Jest coś, co je łączy? – Wystarczyło przedstawić w sądzie dokumenty wskazujące na to, że jest się byłym właścicielem albo spadkobiercą. Warto pamiętać, że jeśli miasto zarządzało kamienicami, stawało się stroną w procesach. Od aktywności miasta i prawników zależało, jak będzie reprezentowany interes Skarbu Państwa. W drugiej połowie lat 90. napotykało się na największe trudności, bo nikt nie wiedział o zawarciu układów odszkodowawczych Polską a przedwojennymi właścicielami. Urzędnicy w końcu się jednak dowiedzieli. – Ktoś przypadkowo trafił na odpowiedni dokument. Stąd nasze interwencje w ministerstwie. Nikt wcześniej nie zajął się rzetelnie tą sprawą. Choć wypłacono kilkanaście tysięcy odszkodowań, ilość wpisów administracyjnych stwierdzających ten fakt była śladowa. I tak jest do dzisiaj. W księgach wieczystych znajdziemy niecałe 600 wpisów! To idealne pole do nadużyć dla oszustów! – Jest wielce prawdopodobne, że zawodowi handlarze kamienic uzyskiwali te informacje, a one pomagały im robić później interesy. W odróżnieniu od urzędników, znali nazwiska i adresy przedwojennych właścicieli. Powstał cały przemysł zajmujący się poszukiwaniem osób o tym samym nazwisku, które nosili prawowici właściciele! To metoda „na bliźniaka” jaką opisaliśmy na łamach Faktu. – Zajmowały się tym kancelarie prawnicze na Zachodzie. Niekiedy poszukiwano też prawdziwych spadkobierców i odkupowano od nich za grosze pełnomocnictwa i prawa do nieruchomości, choć były za nie już wypłacone odszkodowania. Ile zarobiono na tym „przemyśle"? – Każda kamienica to kilkanaście milionów złotych. Sprawa sięga więc setek milionów! Po naszej publikacji o kulisach reprywatyzacji w Krakowie, Zbigniew Ziobro zapowiedział powołanie specjalnego zespołu prokuratorskiego, który zajmie się procederem. Liczy pan, że uda się wreszcie rozwiązać ten problem? – Śledczy mają w rękach wszystkie instrumenty. Ale pamiętajmy, że wiele spraw zdążyło się przedawnić. Proceder trzeba przede wszystkim najpierw opisać i ujawnić, kto brał w nim udział. Dotychczas brakowało odważnych, by się tym zająć. Jakub Szczepański

"Fakt", 6 października 2017 r.

Bogusław Sonik: Jadwiga Emilewicz to tajna broń Jarosława...

Żartobliwie można powiedzieć, że Jarosław Gowin posuwa swoje pionki coraz dalej - tak gość Radia Kraków, poseł PO Bogusław Sonik komentował inicjatywę wicepremiera. Gowin zaproponował, by kandydatką Zjednoczonej Prawicy w wyborach na prezydenta Krakowa była wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz. "Jej czas może nadejść za kilka lat, jeszcze nie w tej kadencji" - mówił poseł Sonik w porannej rozmowie Radia Kraków. Przyznał, że PO rozpatruje trzy możliwe kandydatury - jego, europoseł Róży Thun oraz senatora Bogdana Klicha. Całośc rozmowy dostępna pod linkiem znajdującym się poniżej.

Radio Kraków

Wypowiedź Posła Sonika w sprawie upamiętnienia 40....

Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie upamiętnienia 40. rocznicy śmierci Arcybiskupa Antoniego Baraniaka, ˝Żołnierza Niezłomnego˝ Kościoła (druki nr 1673 i 1682). Poseł Bogusław Sonik:     Abp Antoni Baraniak, biskup niezłomny, bohater, w pełni zasługuje na upamiętnienie, dlatego też klub Platformy Obywatelskiej popiera tę uchwałę.     Warto na początku przybliżyć sytuację polskiego Kościoła w czasie stalinizmu. Władze komunistyczne podjęły zdecydowaną walkę z Kościołem wczesną jesienią 1947 r. Realizowały ją praktycznie bez przerwy aż do 1956 r. Przebiegała ona równolegle na dwóch płaszczyznach, a jej represyjny charakter stopniowo się potęgował. Z jednej strony komuniści dążyli do przejęcia kontroli nad całym życiem publicznym narodu i eliminowania wpływów Kościoła, co, jak uzasadniali, miało służyć postępowi społecznemu. Z drugiej zaś strony starali się wniknąć do wnętrza struktury kościelnej, by z pomocą posłusznych sobie jednostek zmienić ją w kolejne narzędzie służące zniewoleniu społeczeństwa. Władze stosowały w tej walce rozmaite środki: od form prawno-administracyjnych po przemoc i morderstwa. Według informacji historyków do 1953 r. więzionych lub wygnanych ze swoich diecezji było 12 biskupów, 4 księży rozstrzelano na podstawie wyroków sądowych, 37 księży było skrytobójczo zamordowanych, a 1 tys. księży przebywało w aresztach i więzieniach.     23 września 1953 r. nastąpiło uwięzienie Prymasa Tysiąclecia na podstawie wydanej dzień wcześniej uchwały Prezydium Rządu PRL, która zakazywała kard. Wyszyńskiemu pełnienia funkcji prymasowskiej i przebywania w Warszawie. Należy zwrócić uwagę, że uchwała ta nie została podpisana ani przez premiera, ani przez żadnego z jego wielu zastępców. Już wtedy, widać, obawiano się skutków internowania prymasa.     Prymas sądził, że to bp Antoni Baraniak zastąpi go w pełnieniu obowiązków, jednak już kilka godzin później także i on został zatrzymany. Bp Antoni Baraniak spędził ponad 2 lata w więzieniu mokotowskim na Rakowieckiej. Był poddawany fizycznym i psychicznym torturom, które miały doprowadzić do uzyskania informacji obciążających prymasa Wyszyńskiego. Bp Baraniak nie załamał się i nie uległ presji, przez co zniweczył plany komunistów, którzy chcieli w oparciu o jego zeznania wytoczyć proces prymasowi Wyszyńskiemu. Przesłuchiwany był 45 razy, nad jego złamaniem pracowało 31 funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Warto tutaj przypomnieć, że wielu z jego oprawców nigdy nie poniosło kary i żyje do dziś.     Natomiast w 2011 r. postępowanie w sprawie znęcania się nad nim zostało umorzone. Kuriozalnie uzasadniano, iż brakuje danych dostatecznie potwierdzających popełnienie tego czynu. Myślę, że warto by wrócić do tego śledztwa.     Po zakończeniu więzienia, po tym, kiedy opuścił więzienie, abp Baraniak organizował uroczystości milenijne w 1966 r. W czasie pełnienia posługi kapłańskiej, biskupiej wyświęcił 519 kapłanów diecezjalnych i ok. 200 kapłanów zakonnych, a także zainicjował 8 procesów beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych. 23 października 1960 r. zdołał zamknąć diecezjalny proces dzisiaj już błogosławionego Edmunda Bojanowskiego.     Abp Baraniak zmarł 13 sierpnia 1977 r. w wieku 73 lat. Kard. Wyszyński podczas pogrzebu powiedział, iż abp Baraniak był dla niego osłoną. Na niego powiem spadały - jak powiedział kard. Wyszyński - główne oskarżenia i zarzuty, podczas gdy mnie w moim odosobnieniu przez 3 lata oszczędzano. Nie oszczędzano natomiast bp. Antoniego.     Mimo swej niezłomnej postawy abp Baraniak pozostał bohaterem w dużej mierze mało znanym. Okazją do przypomnienia o jego postawie była wydana w 2009 r. książka ˝Teczki na Baraniaka˝ abp. Marka Jędraszewskiego, a także film Jolanty Hajdasz ˝Zapomniane męczeństwo˝.     Przypomnę jeszcze, że za swoje zawołanie biskupie bp Baraniak przyjął słowa, które w jednoznaczny sposób opisywały jego biografię: ˝Daj mi duszę, resztę zabierz˝, co dotyczyło niezłomności zarówno w życiu, jak i w wierze. Dziękuję bardzo. (Oklaski). Posiedzenie nr 47 w dniu 13-09-2017 (2. dzień obrad).

Sejm RP

Wypowiedź Posła Sonika w sprawie ograniczenia emisji...

Sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy Prawo ochrony środowiska oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1765 i 1811). Poseł Bogusław Sonik:     Klub Platformy Obywatelskiej popiera przedstawiony projekt ustawy.     Projektowana zmiana ustawy Prawo ochrony środowiska ma charakter transpozycyjny, ma na celu naniesienie i ogłoszenie niezbędnych zmian, by dostosować przepisy krajowe do prawa unijnego. Wynika to z konieczności dostosowania ustawy do dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 25 listopada 2015 r. w sprawie ograniczenia emisji niektórych zanieczyszczeń do powietrza ze średnich obiektów energetycznego spalania.     Dyrektywa została przyjęta i jej postanowienia powinny być przeniesione do naszego prawa do 17 grudnia 2017 r. I tutaj ważna uwaga. Dyrektywa ta dotyczy średnich źródeł spalania, tj. takich, których moc zawiera się między 1 MW a 50 MW, i wprowadza wymóg objęcia tych źródeł systemem rejestracji, dopuszczalnymi wielkościami emisji i obowiązkiem monitorowania tych emisji, jak również wymóg prowadzenia rejestru tych źródeł. Rejestr powinien zawierać informacje takie, jakie wymienione są w załączniku do tej dyrektywy, w związku z tym chciałbym uspokoić obywateli, że nie dotyczy to ogrzewania domowego, bo ono nie przekracza 1 MW. W Polsce jesteśmy w tej dobrej sytuacji, że istnieje już system regulujący emisję właśnie ze średnich źródeł spalania i w obecnym stanie prawnym prawie wszystkie źródła spalania są już objęte obowiązkiem uzyskania pozwolenia na emisję albo obowiązkiem zgłoszenia. Źródła te mają także określone wymagania emisyjne. W związku z tym transpozycja tej dyrektywy wymaga doprecyzowania lub rozwinięcia ustawy Prawo ochrony środowiska oraz niektórych aktów wykonawczych.     Proponowane zmiany w tej ustawie obejmują: rozszerzenie zawartości wniosków o wydanie pozwoleń dla średnich źródeł spalania, rozszerzenie informacji zamieszczanych w zgłoszeniach dotyczących tychże źródeł, prowadzenie publicznie dostępnego rejestru średnich źródeł spalania paliw, wykonanie na etapie przygotowania programów ochrony powietrza analizy w zakresie potrzeby wprowadzenia bardziej rygorystycznych norm dopuszczalnych emisji dla średnich źródeł spalania paliw na obszarze, na którym został przekroczony standard jakości powietrza, jeżeli emisja niższa od określonej w dyrektywie przyczyniłaby się do poprawy jakości powietrza.     Jeżeli chodzi o zakres ilościowy, to w Polsce mamy zarejestrowanych ok. 5 tys. źródeł średniego spalania. Tutaj warto powiedzieć, że generalnie prawo europejskie sprzyja temu, że zarówno te wielkie elektrownie, które spalają w sposób profesjonalny różnego rodzaju paliwa, jak i średnie są poddane dość rygorystycznym normom, i problemem dzisiaj w walce o czyste powietrze jest niska emisja, czyli to, co spalane jest w indywidualnych paleniskach, a także oczywiście emisja samochodowa, więc dobrze się dzieje, że dorównujemy, jeśli chodzi o te standardy, których spełnienie jest wymagane, ale przed nami kolejny sezon zimowy i kolejna batalia o to, aby ujarzmić źródła niskiej emisji, które nie są przedmiotem dzisiejszej zmiany regulacji.     Dyrektywa określa dopuszczalne wielkości emisji dwutlenku siarki, tlenków azotu i pyłu dla obiektów energetycznego spalania o nominalnej mocy cieplnej nie mniejszej - jak już mówiłem - niż 1 MW i mniejszej niż 50 MW.     W dyrektywie przewidziano również alternatywny sposób określania częstości pomiarów. Przewidziano również możliwość określenia przez państwo członkowskie obowiązku prowadzenia pomiarów ciągłych.     W przypadku zastosowania urządzeń oczyszczających spaliny w celu dotrzymania emisji dopuszczalnych operator będzie zobowiązany do przechowywania zapisów lub informacji wykazujących rzeczywiste ciągłe funkcjonowanie takich urządzeń. Obowiązek prowadzenia zapisów nadzoru nad urządzeniami służącymi do wtórnej redukcji emisji dotyczy również każdej ich niesprawności lub awarii, stając się równie ważnym aspektem nadzoru nad instalacją jak rodzaj i ilość wykorzystywanych paliw lub pomiary emisji.     Na uwagę zasługuje również wskazanie w dyrektywie na potrzebę zmniejszenia obciążenia nakładanego na małe i średnie przedsiębiorstwa eksploatujące średnie obiekty, w związku z czym należy zapewnić proporcjonalność obowiązków administracyjnych operatorów, które dotyczą informowania, monitorowania i sprawozdawczości, i unikać ich powielania, zapewniając przy tym (Dzwonek), by obowiązki te umożliwiały właściwemu organowi przeprowadzenie skutecznej weryfikacji zgodności. Dziękuję. Posiedzenie nr 47 w dniu 13-09-2017 (2. dzień obrad)

Sejm RP

Bogusław Sonik dziś w Radio Kraków.

- O wetach Prezydenta: Bitwa jest wygrana, ale partii rządzącej wciąż trzeba patrzeć na ręce. O pęknięciu w obozie rządzącym: - To nowa jakość polityczna. Prezydent wyrasta na samodzielnego polityka, wbrew swojemu obozowi wstrzymuje ważne ustawy. O współpracy opozycji przed wyborami samorządowymi: - Wygrywa się wybory przez karty wyborcze i udział w wyborach. Imponująca mobilizacja ludzi pokazuje, że warto przywiązywać wagę do wyborów. Partie polityczne mają czas, żeby mobilizację ludzi wykorzystać. O przyczynach masowej skali protestów: Iskrą był fakt zamachu na sądy. To przemówiło także do młodych ludzi, którzy się sprzeciwili. Ponadto wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego z inwektywami wobec opozycji też było zapalnikiem. O ewentualnej zmianie pokoleniowej na scenie politycznej: - Trzeba korzystać z entuzjazmu młodych i stwarzać im pole do działania i karier politycznych. To oni powinni też nadawać ton w partiach. Jednak jednym pociągnięciem nie zmieni całkowici polityki w Polsce. O pomysłach stworzenia wspólnego klubu parlamentarnego: - Na pewno trzeba kontynuować współpracę. Jak chodzi o klub to będą to porozumienia w najważniejszych sprawach. Ale nie będzie to ujednolicanie. O zapowiadanej opinii Komisji Europejskiej ws. reformy sądownictwa w Polsce: - Ja bym oczekiwał stonowania pozycji Timmermansa. Polska demokracja pokazała, że jest w stanie bronić się przed zamachem na prawa. Na dodatek prezydent podzielił opinię większości obywateli i zatrzymał ten proces.

Radio Kraków

Wypowiedź Posła Sonika na temat projektu ustawy o...

45. posiedzenie Sejmu RP w dniu 12-07-2017 (3. dzień obrad).Sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o substancjach zubożających warstwę ozonową oraz o niektórych fluorowanych gazach cieplarnianych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1647 i 1706). Poseł Bogusław Sonik:     Moje wystąpienie dotyczy projektu ustawy o zmianie ustawy o substancjach zubożających warstwę ozonową oraz niektórych fluorowanych gazach cieplarnianych oraz niektórych innych ustaw, druki nr 1647 i 1706.     Celem omawianej regulacji jest wykonanie przepisów rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie fluorowanych gazów cieplarnianych oraz rozporządzeń Komisji Europejskiej będących przepisami wykonawczymi do wspomnianego rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady.     Dotychczas obowiązująca ustawa z dnia 15 maja 2015 r. o substancjach zubożających warstwę ozonową oraz o niektórych fluorowanych gazach cieplarnianych odnosi się do uchylonego rozporządzenia Wspólnot Europejskich z dnia 17 maja 2006 r. Rozporządzenie to, jak już wspomniałem, zostało uchylone i zastąpione rozporządzeniem z 2014 r., dlatego należało nad tym procedować również w parlamencie polskim.     Rozporządzenie Unii Europejskiej jest stosowane bezpośrednio w państwach członkowskich Unii Europejskiej, co odróżnia rozporządzenie od dyrektywy, jednakże pewne kwestie wymagają jeszcze uregulowania w przepisach krajowych, w ustawie, w rozporządzeniach, np. sprawa sankcji za nieprzestrzeganie tych przepisów lub sprawa ustanowienia krajowego systemu certyfikacji. Dlatego zachodziła konieczność dostosowania przepisów do zmienionych i obowiązujących przepisów prawa Unii Europejskiej, czyli rozporządzenia nr 517 z 2014 r. oraz wspomnianych sześciu rozporządzeń wykonawczych Komisji Europejskiej.     Ponieważ nowe przepisy Unii Europejskiej bazują na wcześniej wydanych przepisach w tym zakresie, a rozporządzenie z 2006 r. zostało uchylone bez uszczerbku dla zgodności z wymogami nowego rozporządzenia, zgodnie z zawartym w nim harmonogramem państwa członkowskie zobowiązane są do zmodyfikowania przepisów krajowych, a nie do tworzenia ich od podstaw. Dlatego też ustawa zmieni dotychczasową ustawę z dnia 15 maja 2015 r. o substancjach zubożających warstwę ozonową oraz o niektórych fluorowanych gazach cieplarnianych. W efekcie wprowadzenia projektowanych przepisów krajowych zostaną m.in. ujednolicone obowiązki nakładane na operatorów urządzeń chłodniczych i klimatyzacyjnych oraz urządzeń będących systemami przeciwpożarowymi i rozdzielnicami elektrycznymi zawierającymi fluorowane gazy cieplarniane oraz na osoby fizyczne wykonujące czynności wymagające posiadania certyfikatu dla personelu.     W związku z powyższym klub Platformy Obywatelskiej popiera projekt ustawy i jednocześnie kieruje do pana ministra pytanie, czy proponowana legislacja nie jest zbyt obszerna i nie przyniesie zbyt dużych kosztów dla przedsiębiorców, a także drugie pytanie, czy projekt był porównywany z prawem innych krajów europejskich i jakie wnioski wyciągnięto przy procedowaniu. Dziękuję bardzo.

iTV Sejm

Wypowiedź Posła Sonika na temat ustawy o substancjach...

45. posiedzenie Sejmu RP w dniu 12-07-2017 (3. dzień obrad). Sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o substancjach zubożających warstwę ozonową oraz o niektórych fluorowanych gazach cieplarnianych oraz niektórych innych ustaw. Poseł Bogusław Sonik:     Panie Marszałku! Pani Premier! W kwestii wyjaśnienia - ta ustawa to jest nowelizacja ustawy z 2015 r. Rozporządzenie europejskie reguluje sprawę tych substancji zubożających warstwę ozonową oraz innych fluorowanych gazów cieplarnianych. To rozporządzenie obowiązuje. Ustawa, którą dzisiaj nowelizujemy, doprecyzowuje po prostu pewne techniczne rzeczy związane z jej funkcjonowaniem, tak aby te gazy cieplarniane były na tyle osaczone i pod taką kontrolą, żeby nie szkodziły warstwie ozonowej powietrza.     Jednocześnie korzystając jeszcze z tych 20 sekund, chciałbym zwrócić uwagę, panie marszałku, że jednak jeżeli chodzi o poprzednią debatę, pan wiceminister sprawiedliwości odniósł się do konkretnej wypowiedzi Arkadiusza Myrchy i on miał prawo do tego, aby jednak udzielić odpowiedzi i ripostować. (Oklaski) Myślę, że takie rzeczy nie powinny mieć miejsca (Dzwonek) w czasie tak burzliwych posiedzeń. 

iTV Sejm

Na skutek interpelacji Posła Sonika do Ministra...

To efekt prac zespołu Prokuratury Regionalnej w Krakowie, który sprawdzał wszystkie postępowania w tej sprawie w latach 2005-2016. Bogusław Sonik ubolewa, że choć o dzikiej reprywatyzacji mówi się w Krakowie od ponad trzech dekad, dopiero teraz prokuratura wzięła się do kontroli postępowań. – Obawiam się, że największe nieprawidłowości miały miejsce na początku lat 90., ale wówczas nikt nie chciał tego tykać. Dziennikarze o tym pisali, lokatorzy alarmowali, ale nie przynosiło to żadnego skutku – przypomina Sonik, który sam walczył o odszukanie dokumentacji z tzw. układów odszkodowawczych, w ramach których państwo polskie płaciło odszkodowania obywatelom państw zachodnich, którzy po wojnie zostawili w Polsce swe mienie. Interpelacje i odpowiedzi dostępne pod linkiem: http://sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/interpelacja.xsp?typ=INT&nr=7787

Gazeta Wyborcza, 21 lipca 2017

Wypowiedź Posła Sonika na temat Społecznego Komitetu...

44. posiedzenie Sejmu RP w dniu 20.06.2017. Sprawozdanie Komisji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1403, 1403-A i 1620) (5-minutowe oświadczenia w imieniu klubów i kół). "Zwracam się z pytaniem jak powołanie NFOZ wpłynie na działalność i istnienie krakowskiego Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa, który został powołany w 1985 i dzięki swojej działalności Komitet może każdego roku finansować prace w ponad 100 obiektach wpisanych do rejestru zabytków. A należy pamiętać, iż stare miasto wraz z niektórymi dzielnicami jest pomnikiem historii o niepodważalnej wartości narodowej oraz jest wpisane na listę UNESCO. Dzięki funduszom przekazywanym przez Kancelarię Prezydenta RP zagwarantowana jest stabilność finansowa i organizacyjna w celu ratowania i odnowy Krakowa, którego to procesu z uwagi na  skalę krakowskiego dziedzictwa (1200 obiektów wpisanych do rejestru zabytków i ponad 5000 innych budynków o wartości zabytkowej) nie da się zakończyć w ciągu kilkudziesięciu lat (...)".

iTV Sejm

Nie dla betonowania polskich rzek!

14 czerwca 2016 r. rząd Beaty Szydło przyjął rujnujące polską przyrodę założenia do planów rozwoju śródlądowych dróg wodnych w Polsce na lata 2016-2020 z perspektywą do roku 2030. „Program będzie skutkował dewastacją ośmiu obszarów chronionych w ramach unijnego systemu Natura 2000 i dziesięciu rezerwatów przyrody” – powiedział poseł Bogusław Sonik, wiceprzewodniczący Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, podczas konferencji prasowej w Sejmie. Poseł wyjaśnił, że projekt zakłada zbudowanie dziewięciu progów wodnych na Wiśle. Zaznaczył, że stworzenie progów wodnych spowoduje katastrofalne skutki dla Odry, Bugu i Noteci. http://www.klub.platforma.org/index.php/aktualnosci/19729-rzadowy-plan-zabetonowania-rzek

Klub PO

Prześwietlą zwroty kamienic

W połowie marca siedmioosobowy zespół prokuratorów rozpocznie lustrację wszystkich spraw dotyczących zwrotu nieruchomości, począwszy od 2005 roku. Pod koniec kwietnia dowiemy się, czy wykryli jakieś nieprawidłowości albo przestępstwa. (...) O podjęcie działań podobnych do weryfikacji warszawskiej reprywatyzacji od dawna apelował poseł PO Bogusław Sonik. W odpowiedzi na jedną z jego interpelacji zastępca prokuratora generalnego Bogdan Święczkowski poinformował, że od marca rozpocznie się lustracja wszystkich tego rodzaju spraw, w których nie nastąpiło przedawnienie karalności czynu. Sprawdzane będą postępowania, zakończone umorzeniem oraz te, w których odmówiono wszczęcia śledztwa. Czytaj więcej: http://www.dziennikpolski24.pl/aktualnosci/a/przeswietla-zwroty-kamienic-wideo,11815186/

"Dziennik Polski" 22.02.2017

Kraków: w marcu ruszy lustracja spraw reprywatyzacyjnych...

Od marca w Prokuraturze Regionalnej w Krakowie rozpocznie się lustracja wszystkich spraw dotyczących zwrotów nieruchomości z lat 2005 – 2016, zarówno karnych, jak i cywilnych oraz administracyjnych. Od marca w Prokuraturze Regionalnej w Krakowie rozpocznie się lustracja wszystkich spraw dotyczących zwrotów nieruchomości z lat 2005 – 2016, zarówno karnych, jak i cywilnych oraz administracyjnych. Lustrację zapowiedział I zastępca Prokuratora Generalnego Bogdan Święczkowski w odpowiedzi na interpelację posła PO Bogusława Sonika dotyczącą sprawdzenia prawidłowości postępowań sądowych i prokuratorskich w procesie zwrotów nieruchomości w Krakowie. Czytaj więcej na: http://krakow.onet.pl/krakow-w-marcu-ruszy-lustracja-spraw-reprywatyzacyjnych-w-prokuraturze/fbfvh2g

onet.pl 21.02.2017