Komunikaty

„Raport Sonika”?

W zeszłotygodniowym  wydaniu tygodnika „Wprost”, red. Bartłomiej Mayer w artykule pt. „UE a gaz z łupków”, zastosował pewne skróty myślowe, pojawiające się ostatnio na forum publicznym, które tworzą negatywne emocje i wprowadzają w błąd społeczeństwo na temat zarówno gazu łupkowego, jak i funkcjonowania Unii Europejskiej. Powstało stereotypowe stwierdzenie - „Unia zabroni Polsce wydobywania gazu łupkowego”. W tym miejscu należy odróżnić dwie podstawowe kwestie wynikające z  zapisów traktowych. Jedno to suwerenność państw w zakresie eksploatacji wyboru surowców energetycznych w finalnym zużyciu energii, co należy do tzw. wyłącznych kompetencji państw członkowskich. Druga to sprawa  ochrony środowiska, która już jest obszarem dzielonym między Unią, a danym państwem członkowskim, podobnie z resztą, jak wspólna europejska polityka energetyczna.  Oznacza to, że organy Unii Europejskiej  mogą wprowadzać  takie zapisy legislacyjne, mające na celu ochronę środowiska, które  mogą utrudniać daną działalność, bądź w rezultacie, ze względów głównie ekonomicznych, doprowadzić do jej zaniechania. Chciałem przypomnieć, że Parlament Europejski może wypowiadać się publicznie w każdej kwestii stanowiącej przedmiot dyskusji publicznej. Parlament jest przede wszystkim organem prawodawczym, który wspólnie z Radą stanowi akty prawne, a jego kompetencje zostały zdecydowanie wzmocnione wraz z wejściem w życie traktatu lizbońskiego. Gaz łupkowy jest dla nas Polaków, a także dla wszystkich obywateli Unii „nowością”. Oczywiście każda nowość budzi zarówno pewne obawy przed nieznanym, ale też otwiera możliwości. Biorąc pod uwagę intensywność debaty nad kwestią wydobycia gazu łupkowego oraz emocje, jakie temu towarzyszą, można by odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z jakąś niezwykle niebezpieczną działalnością. Czy to oznaczałoby, że jest to bardziej niebezpieczna działalność przemysłowa niż inne? Otóż, tak nie jest. Należy wyraźnie podkreślić, że ta żarliwa debata jest tylko i wyłącznie efektem naszej wiedzy o skutkach środowiskowych działalności przemysłowej oraz naszej świadomości, że jesteśmy w stanie ograniczyć te skutki. Debata jest także efektem wysokiej świadomości społeczeństwa i jego poczucia o współdecydowaniu o sprawach, które dzieją się w jego najbliższym otoczeniu. W obecnych czasach mamy tę przewagę, że możemy od początku przewidzieć, z jakimi z problemami środowiskowymi zderzymy się przy eksploatacji gazu w Europie i w związku z tym możemy konsekwentnie zaplanować działania zapobiegające negatywnym skutkom tego wydobycia dla środowiska i zdrowia ludzi. Przygotowywany przeze mnie, na forum Parlamentu Europejskiego, raport nie jest "raportem Sonika", tylko stanowiskiem całego Parlamentu Europejskiego w sprawie oddziaływania na środowisko procesu wydobywania gazu łupkowego. (Zwyczajowo nazywany od nazwiska posła sprawozdawcy). Ten rodzaj legislacji należącej to tzw. soft-law (prawa miękkiego) UE, jest niezwykle istotna, dlatego że wyraża zdanie przedstawicieli danych państw członkowskich, zasiadających w europarlamencie. Co więcej jest wskazówką dla Komisji Europejskiej, jaki stosunek ma Parlament w konkretnej kwestii. Potrzeba przygotowania tego typu dokumentu powstała w ubiegłym roku, w momencie gorącej debaty na temat tego paliwa w Komisji Ochrony Środowiska. Posłowie zdecydowali wówczas, że czas na rozpoczęcie prac nad raportem, który będzie oficjalnym stanowiskiem całego Parlamentu Europejskiego w tej kwestii. Jako wiceprzewodniczący komisji ochrony środowiska, otrzymałem poparcie największej grupy politycznej i zostałem wyznaczony na sprawozdawcę tego kluczowego raportu. Podczas prac nad sprawozdaniem zapoznałem się z  wynikami wielu ekspertyz naukowców, praktyków, urzędników. Odwiedziłem miejsca, gdzie prowadzi się odwierty gazu łupkowego. Rozmawiałem z politykami, ekologami, przedstawicielami lokalnych społeczności. Zebrane doświadczenie znalazło swoje odzwierciedlenie w mojej propozycji sprawozdania Komisja Ochrony Środowiska Parlamentu Europejskiego, po burzliwych dyskusjach, ścieraniu się skrajnych stanowisk, przyjęła przygotowany przeze mnie raport  w sprawie wpływu działalności wydobywczej gazu łupkowego na środowisko. Zakładany przeze mnie cel, czyli uzyskanie zgody na wydobycie gazu łupkowego w Europie, został osiągnięty. To uważam za ogromny sukces, gdyż nie wprowadzono ogólnoeuropejskiego zakazu wydobycia gazu łupkowego, a także stosowania technologii szczelinowania hydraulicznego. Odbiór proponowanego przeze mnie raportu w Polsce jest skrajnie różny. Wiele społeczności lokalnych, zagorzałych przeciwników eksploatacji, uważa że  proponowany kształt raportu, niewystarczająco chroni środowisko i zdrowie ludzi.  Z drugiej strony, pojawiają się głosy niektórych ekspertów i urzędników, że zapisy wymagające stosowania najwyższych standardów w procesach wydobywania gazu łupkowego mogą zaprzepaścić Polską szansę na stanie się łupkowym „eldorado”. Rozwiązanie jest jedno: trzeba znaleźć „złoty środek”. Gaz łupkowy, to surowiec, który może być wydobywany. Jest on mniej emisyjny niż paliwa kopalne, w oparciu o które w Polsce obecnie produkuje się ponad 90 proc. energii. Pokazują to doświadczenia amerykańskie, gdzie według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA), w ciągu ostatnich pięciu lat odnotowano spadek emisji o 450 mln ton, właśnie dzięki zastosowaniu gazu łupkowego. Należy jednak pamiętać, ze proces wydobywania gazu łupkowego, jak każda inna działalność wydobywcza nieodzownie łączy się z pewną ingerencją w środowisko. Dlatego konieczne jest  uwzględnienie szeregu ograniczeń, ponieważ nikt dzisiaj nie odważy się, i nie powinien mieć odwagi, aby wchodzić na pola i wiercić, kiedy nie będą spełnione i zagwarantowane najwyższe standardy bezpieczeństwa. Główne postulaty, które podnosi raport to stworzenie europejskiego katalogu najlepszych dostępnych praktyk technologicznych, prowadzenie stałego monitoringu i kontroli procesu wydobycia, opracowanie najwyższych standardów bezpieczeństwa i minimalizowanie ryzyka, a także wprowadzenie odpowiedzialności za wszystkie wyrządzone szkody – opartej na zasadzie „zanieczyszczający płaci” oraz pełna przejrzystość działań. Ten raport, tak jak wspomniałem jest wskazówką dla Komisji do  podjęcia dalszych działań. W listopadzie dokument ma trafić na sesję plenarną razem z raportem Komisji Przemysłu i Energii. Na pewno konieczna będzie mobilizacja sił przed tą debatą, aby nie dopuścić do wprowadzenia niekorzystnych poprawek w obu raportach. Debata na pewno będzie burzliwa i trudna. Pamiętajmy, aby zadbać także o nasze krajowe podwórko, trzeba dotrzeć do społeczeństwa z wiarygodną  informacją. Wtedy administracja publiczna oraz inwestorzy będą mieli większe możliwości na pokonanie barier w procesie konsultacji społecznych. Nie zaprzepaśćmy danej nam szansy.    Bogusław Sonik, Poseł do Parlamentu Europejskiego

Jednak bez zakazu - komentarz Sonika do głosowania nad...

Bogusław Sonik Wczoraj Komisja Ochrony Środowiska i Zdrowia Parlamentu Europejskiego przyjęła przygotowany przeze mnie raport  w sprawie wpływu działalności wydobywczej gazu łupkowego na środowisko. Zakładany przeze mnie cel: uzyskanie zgody na wydobycie gazu łupkowego w Europie został osiągnięty. To uważam za nasz ogromny sukces. Nie wprowadzono ogólnoeuropejskiego zakazu wydobycia gazu łupkowego, a także stosowania technologii szczelinowania hydraulicznego. Należy pamiętać, że w całej Europie odczuwany jest niepokój związany z wydobywaniem gazu łupkowego. Obywatele wielu krajów protestują, a niektóre z państw wprowadziły zakaz jego eksploatacji, z obawy o wpływ na zdrowie i życie ludzi. W takich warunkach podjąłem się przygotowywania raportu. Przypominam, że jeszcze kilka miesięcy temu zaczynaliśmy debatę w Komisji Ochrony Środowiska, zaczynając od bardzo skrajnych stanowisk, które postulowały wprowadzenie całkowitego zakazu eksploatacji gazu ze złóż niekonwencjonalnych w całej Europie. Wiadomo było, że przed nami trudne zadanie. Przez tych kilku miesięcy, podczas których organizowałem wysłuchania publiczne, konferencje, spotkania na ten temat, emocje nieco opadły, a dyskusję udało się oprzeć na rzeczowych argumentach. Reasumując to, co udało się uzyskać w głosowaniu nad raportem, mamy sytuację, w której gaz łupkowy nie jest „chłopcem do bicia” Europy. Gaz łupkowy to paliwo, które może być wydobywane. Musi zostać jednak uwzględniony szereg ograniczeń, ponieważ nikt dzisiaj nie odważy się, i nie powinien mieć odwagi, aby wchodzić na pola i wiercić, kiedy nie będą spełnione i zagwarantowane najwyższe standardy bezpieczeństwa. Główne postulaty, które podnosi raport to stworzenie europejskiego katalogu najlepszych dostępnych praktyk technologicznych, prowadzenie stałego monitoringu i kontroli procesu wydobycia, opracowanie najwyższych standardów bezpieczeństwa i minimalizowanie ryzyka, a także wprowadzenie odpowiedzialności za wszystkie wyrządzone szkody – opartej na zasadzie „zanieczyszczający płaci” oraz pełna przejrzystość działań. To również obowiązek deklarowania składu i stężenia płynów używanych do odwiertów, a także minimalizacja użycia substancji szczelinujących, ich rejestracja zgodna z prawem europejskim (zobowiązującym już teraz wszystkich, którzy używają produktów chemicznych do ich rejestracji) i przeprowadzenia oceny wpływu na środowisko. Chciałbym też zwrócić uwagę na kwestię zużycia wody, która wzbudza duże emocje. Podnieśli ją m.in. Bułgarzy, którzy uważają, że wydobycie gazu łupkowego niekorzystnie wpływa na stan wody na obszarach rolnych. W raporcie podkreślam, że konieczna jest dbałość o pomiary wody przed i po odwiertach, kompleksowa ocena sytuacji hydrologicznej oraz sprawdzanie jakości wody. Taki katalog najlepszych praktyk, zaproponowała także Międzynarodowa Agencja Energetyki, nazywając je złotymi zasadami. Jedna z najbardziej kontrowersyjnych poprawek, wprowadzona na ostatnim posiedzeniu, to ta, w której niektórzy członkowie Komisji Środowiska domagali się, aby szczelinowanie hydrauliczne było bezwzględnie zakazane na szczególnie wrażliwych i silnie zagrożonych obszarach, np. pod powierzchnią i na powierzchni wyznaczonych obszarów ochrony wody pitnej oraz na obszarach wydobycia węgla kamiennego. Oczywiście będziemy próbowali zmienić ten zapis, szczególnie w drugiej części. Natomiast pierwsza część mówi o rzeczach oczywistych, choć może jest zbyt ogólnie sformułowana. Nikt nie pozwoli na eksploatację gazu łupkowego na terenach o szczególnym znaczeniu, z punktu widzenia zasobów wody pitnej czy wód mineralnych. Przypominam Państwu, jaka burza rozpętała się, kiedy pojawiły się  informacje, że w Krynicy będzie można w przyszłości wiercić. Tam, gdzie od wieków występują pokłady wód mineralnych, istnieje obawa, że wydobycie gazu niekonwencjonalnego może zagrozić ich statusowi. Są również takie tereny, które mają specyficzną bioróżnorodność i są specjalnie chronione, jak  np. Parki Narodowe. Przed sesją plenarną będziemy dążyć do tego, aby doprecyzować ten paragraf. W przypadku terenów pokopalnianych, naszym zamiarem będzie zmiana i uściślenie zapisu. Prawdopodobnie, autorom tej poprawki chodzi o to, że na terenach, na których jest lub był eksploatowany węgiel – bo mówimy o obszarach wydobycia węgla kamiennego – w formacjach geologicznych pozostają liczne tunele i korytarze. W związku z tym istnieje obawa niekontrolowanych przepływów płynu szczelinującego pomiędzy dużymi warstwami geologicznymi. Nie dramatyzowałbym jednak znaczenia tej poprawki. Proszę pamiętać o tym, że w całej Europie, również w Polsce niepokój (również „przynoszony z zewnątrz”) związany z wydobyciem gazu łupkowego, pojawia się już w różnych miejscach gdzie prowadzone są odwierty. Proszę popatrzeć, co się dzieje na Zamojszczyźnie. Musimy dać jasny przekaz płynący z Parlamentu Europejskiego: „tak, możemy wydobywać gaz, ale przy zachowaniu standardów, zapewniających bezpieczeństwo zdrowia ludzi i przestrzegających najwyższych norm prawa europejskiego oraz krajowego”. I właśnie taki przekaz płynie z raportu Komisji Ochrony Środowiska. W listopadzie dokument ma trafić na sesję plenarną razem z raportem Komisji Przemysłu i Energii. Na pewno konieczna będzie mobilizacja sił przed tą debatą, aby nie dopuścić do wprowadzenia niekorzystnych zapisów w raportach. Debata na pewno będzie burzliwa i trudna, ponieważ gaz łupkowy wciąż wywołuje wiele kontrowersji. Nawet w Komisji Przemysłu i Energii, która skupiła się na aspektach ekonomicznych i gospodarczych wydobywania gazu łupkowego, niełatwo było przeforsować pozytywne stanowisko. Osiągnięto je stosunkiem głosów 32:23. W Polsce chcemy wydobywać gaz łupkowy, ale w sytuacjach, kiedy istniałby chociaż cień podejrzenia, że może to zagrozić środowisku i zdrowiu ludzi, każdy organ wydający koncesję dobrze się zastanowi zanim podejmie decyzję.  Zobacz też komentarz wideo

Przyjęto raport Sonika ws. gazu łupkowego

Komisja Ochrony Środowiska Parlamentu Europejskiego przyjęła dzisiaj większością - 63 za, jeden przeciw, jeden wstrzymujący się - raport europosła PO Bogusława Sonika dotyczący środowiskowych aspektów wydobycia gazu łupkowego. Eurodeputowani odrzucili poprawki dot. moratorium i wprowadzenia zakazu technologii szczelinowania na poziomie europejskim. - Za najważniejsze przesłanie raportu uważam wchodzące w pakiet kompromisowy - Podejście ostrożnościowe - ale dające łupkom szanse, szanse na komercyjną opłacalność. Europy nie stać na niewykorzystywanie własnych zasobów, które nie tylko mogą przyczynić się do zmniejszenia uzależnienia od dostaw zewnętrznych, ale wpisać się również w politykę redukcji emisji - podsumowuje Sonik W treści raportu czytamy ze konieczny będzie przegląd obecnego prawa na szczeblu unijnym i krajowym oraz lepsza implementacja i egzekucja obecnie obowiązującego prawa, stworzenie europejskiego katalogu najlepszych dostępnych praktyk i technik. Ponadto, raport podkreśla, że należy zapewnić najwyższe standardy technologiczne, opracowanie najwyższych standardów bezpieczeństwa, minimalizacji ryzyka, odpowiedzialność przemysłu za wyrządzone szkody - "zasada zanieczyszczający płaci ", pełna transparentności działań - obowiązek deklarowania składu i stężenia składu chemicznego płynów hydraulicznych, minimalizacja użycia toksycznych substancji. - W głosowaniu widoczny był jednak podział pomiędzy zwolenników i przeciwników gazu łupkowego, głównie z frakcji Zielonych, Liberałów i Socjalistów. Można się spodziewać się, że przed sesją plenarną będzie duża mobilizacja po obu stronach, tak, więc nic nie jest jeszcze przesądzone - dodał poseł Sonik. Raport zostanie poddany pod głosowanie plenarne najprawdopodobniej podczas październikowej sesji PE w Strasburgu. Skonsolidowana wersja raportu będzie niedługo dostępna na www.europarl.europa.eu oraz na www.boguslawsonik.pl.

Jesienna ofensywa łupkowa rozpoczęta

Dziś i jutro gaz łupkowy w centrum zainteresowania eurodeputowanych. Właśnie przegłosowano korzystny dla Polski raport Komisji Przemysłu (ITRE) ws. przemysłowych, energetycznych i innych aspektów wydobycia gazu łupkowego i olei łupkowych. Za było 32 eurodeputowanych, przeciw - 23, jedna osoba wstrzymała się od głosu. Jutro o 10.30 głosowanie projektu środowiskowego autorstwa Bogusława Sonika. Po długich miesiącach negocjacji Sonikowi udało się przekonać posłów, w tym frakcję Zielonych, że przy zachowaniu postawy ostrożnościowej, najwyższych standardów, dobrych praktyk i przejrzystości działań możliwa jest eksploatacja gazu łupkowego w sposób jak najmniej uciążliwy dla środowiska. Gaz łupkowy powinien być postrzegany, jako nowe źródło energii w kontekście redukcji emisji i zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego UE. Relacje z głosowania będzie można obejrzeć na żywo na stronach Parlamentu Europejskiego. Więcej na bieżąco na stronie www.boguslawsonik.pl oraz http://www.facebook.com/BoguslawSonik Ostateczne głosowanie raportu na sesji plenarnej już w październiku.  

Debata o gazie łupkowym w Paryżu

W najbliższy piątek (14. września) w stolicy Francji Poseł Sonik przedstawi założenia swojego raportu o wpływie wydobycia gazu łupkowego i ropy łupkowej na środowisko naturalne. Na ten dzień na godz. 9.00 zaplanowano spotkanie w paryskim Biurze Informacyjnym Parlamentu Europejskiego, na które zaproszeni zostali m.in. dziennikarze oraz przedstawiciele organizacji pozarządowych. Gościem spotkania obok Posła Sonika będzie również Pani Capella FESTA, ekspert Międzynarodowej Agencji Energetycznej, która zaprezentuje konkluzje opublikowanego w maju raportu "Golden rules for a Golden Ages of Gas”, zawierającego zestaw złotych zasad dot. wydobycia gazu łupkowego. Miejsce jest tym bardziej szczególne, że Francja, jako pierwszy kraj UE ogłosił moratorium na wydobycie gazu łupkowego. Zapowiada się więc ciekawa debata. W załączeniu przesyłamy agendę w języku francuskim. Z kolei 18. września Poseł Sonik zaprasza do śledzenia debaty w PE dotyczącej tego jak w odpowiedzialny i zrównoważony sposób wykorzystać potencjał zasobów gazu łupkowego w Europie. Dyskusja w głównej mierze skupi się na odpowiedzi na pytania o odbiór społeczny eksploracji gazu ze złóż niekonwencjonalnych i inicjowanie dialogu społecznego. Uczestnicy przyjrzą się też europejskim doświadczeniom, spróbują zidentyfikować, czy mamy w Europie wystarczające i obiektywne dowody na to, aby potwierdzić, że wydobywanie gazu łupkowego ma negatywny wpływ na środowisko naturalne i zdrowie ludzkie. Spróbują też porównać techniki wydobycia gazu ze złóż konwencjonalnych oraz złóż łupkowych i określić stopień różniącego je ryzyka. Na naszej stronie dostępne jest zaproszenie do udziału w debacie. To początek jesiennej ofensywy łupkowej. Już po kwietniowej debacie, która była pierwszą okazją do wymiany opinii na temat raportu Sonika, okazało się, że między różnymi grupami politycznymi występują duże rozbieżności w podejściu do tej tematyki i w ocenie korzyści, jakie Europa miałaby odnieść z wykorzystania potencjału złóż gazu niekonwencjonalnego. W środę 19. września parlamentarna Komisja Ochrony Środowiska głosować będzie nad raportem Posła Sonika dot. aspektów środowiskowych wydobycia gazu i ropy łupkowej. Głosowanie na forum PE prawdopodobnie już w trakcie październikowej sesji plenarnej. Aktualne informacje pojawiać się będą na stronie www.boguslawsonik.pl.

PE odrzuca porozumienie - ACTA w obecnym kształcie...

Umowa handlowa o zwalczaniu obrotu towarami podrobionymi (ACTA), doczekała się dzisiaj ostatecznego rozwiązania. PE ogromną większością głosów odrzucił kontrowersyjną umowę. Za jej przyjęciem było tylko 39. deputowanych, przeciw 478., 165. posłów wstrzymało się od głosu. - Głosowałem przeciwko ACTA, ponieważ umowa ta ogranicza prawo wolności obywatelskiej jednostki. Jest ona niezgodna z unijną Kartą Praw Podstawowych. Ponadto ACTA to zdecydowanie zbyt drastyczna metoda egzekwowania praw własności, pomijając prawo do wolności w sieci – argumentował swoje stanowisko Bogusław Sonik. W wyjaśnieniu do dzisiejszego głosowania zaapelował „o zrównoważoną politykę bezpieczeństwa praw autorskich oraz zwalczanie handlu podrabianymi towarami” ale ze zwróceniem szczególnej uwagi na prawo do swobody obywatelskiej. Odstąpienie od porozumienia, zgodnie z przeprowadzonym 2 tygodnie temu głosowaniem, rekomendowała parlamentarna Komisja Handlu (INTA). W uzasadnieniu do tego zalecenia komisja zgodziła się ze sprawozdawcą Davidem Martinem, że tekst umowy nie jest wystarczająco precyzyjny, w szczególności jeśli chodzi o możliwość nakładania indywidualnych kar, definicję pojęcia „skali handlowej”, rolę dostawców usług internetowych i możliwości wstrzymywania tranzytu leków generycznych. Jak podkreśla się w tekście rekomendacji "umowy międzynarodowe obejmujące jakikolwiek aspekt sankcji karnych, działalności w internecie lub własności intelektualnej muszą wyraźnie określać swój zakres i sposób ochrony swobód indywidualnych, aby nie prowadziły do niezamierzonych interpretacji zawartych w nich przepisów." Wcześniej podobne stanowisko zaprezentowały Komisje opiniodawcze: Prawna (JURI), Przemysłu (ITRE) oraz Praw Obywatelskich (LIBE) oraz Rozwoju (DEVE). W dzisiejszym głosowaniu PE odrzucił również wniosek by wstrzymać się z decyzją do czasu werdyktu Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie zgodności ACTA z prawami podstawowymi. Po orzeczeniu ETS Komisja Europejska zdecyduje jak mogłaby wyglądać renegocjacja tego dokumentu.   Krytyka Parlamentu Europejskiego wobec ACTA miała jednak miejsce już w marcu 2010 roku – oto krótka historia: Jeszcze w 2009 i 2010 roku PE przyjął 3 rezolucje, w których domagano się większej przejrzystości i większego zaangażowania posłów w negocjacje: rezolucja z 11 marca 2009 r. - deputowani wezwali Komisję do upublicznienia dokumentów z toczących się negocjacji; rezolucja z 10 marca 2010 r. posłowie po raz kolejny krytykowali tajność negocjacji; rezolucją z 24 listopada 2010 r. PE przyjął ACTA jako krok w dobrym kierunku, ale prosił Komisje Europejską o potwierdzenie, że umowa nie będzie zagrażać prawom obywatelskim i będzie zgodna z prawem UE. Zgodnie z tzw. „procedurą zgody” w lutym br. Parlament Europejski rozpoczął pierwszą wymianę poglądów w wiodącej dla sprawy Komisji Handlu – przebieg prac:  luty-kwiecień 2012 - przygotowanie projektu sprawozdania ws. ACTA w Komisji Handlu Międzynarodowego, sprawozdawca David Martin (Socjaliści i Demokraci) maj/czerwiec 2012 - wydanie opinii do projektu Komisji Handlu w 4 komisjach: Przemysłu, Prawa, Wolności Obywatelskich i Rozwoju – wszystkie opinie postulowały odrzucenie umowy czerwiec 2012 - głosowanie na forum Komisji Handlu za przyjęciem sprawozdania odrzucającego ACTA lipiec 2012 - odrzucenie ACTA na forum Parlamentu Europejskiego  Więcej o umowie handlowej ACTA: Projekt przyjętego dzisiaj zalecenie PE w sprawie wniosku dotyczącego decyzji Rady ws. zawarcia umowy handlowej ACTA Rozmowa z Davidem Martinem, odpowiedzialnym za tekst zalecenia PE ws. ACTA z ramienia Komisji Handlu Międzynarodowego Oświadczenie Posła Sonika ws. głosowań nad rezolucjami ws. ACTA z lutego br.

Batalia o „obóz Niemiec nazistowskich” w 2005 roku na...

Szanowni Państwo, w związku z wypowiedzią Prezydenta USA Baracka Obamy nt.  polskich obozów koncentracyjnych  chciałbym wyrazić swoją opinię i przypomnieć, że po długiej i kontrowersyjnej debacie dnia 27 stycznia 2005 roku Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie pamięci o Holocauście, antysemityzmie i rasizmie  w 60. rocznicę wyzwolenia KL Auschwitz-Birkenau. W rezolucji tej, w punkcie A, został umieszczony zapis, o który toczył się niezmiernie trudny i długi bój. Chodzi o stwierdzenie "obóz Niemiec nazistowskich", wyraźnie podkreślające i uwidaczniające, że nie ma i nie było "polskich obozów koncentracyjnych". Skąd ten pomysł? W związku z powtarzającymi się publikacjami prasowymi używającymi w odniesieniu do Auschwitz określenia „polski obóz koncentracyjny” - czego jednym z przykładów był tekst w „Corriere della Sera” opublikowanym w 2005 roku, przenosi ciężar sprawy na kwestię odpowiedzialności Polaków,  nie mogłem pozostać obojętny. Poproszono mnie, abym negocjował treść tej rezolucji z innymi ugrupowaniami politycznymi. W moim projekcie znalazło się sformułowanie „60 lat temu, 27 stycznia 1945 roku został wyzwolony największy hitlerowski obóz zagłady Auschwitz-Birkenau, zbudowany w maju 1940 roku przez Niemców na przedmieściach Oświęcimia.” Rezolucja w sprawie KL Auschwitz rozbudziła wiele emocji wśród przedstawicieli grup parlamentarnych, a jej kształt był do ostatniej chwili dyskutowany. W trakcie negocjacji reprezentanci socjaldemokratów, liberałów i zielonych sprzeciwili się jakiejkolwiek wzmiance na temat faktu, że obóz Auschwitz-Birkenau był dziełem III Rzeszy Niemieckiej. Użycie w rezolucji słowa „Niemcy” okazało się nie do zaakceptowania. Nie zaakceptowano też określenia „nazistowskie Niemcy”. Posłanka Sarah Ludford zażądała, by Parlament Europejski określił zbrodniarzy odpowiedzialnych za śmierć milionów ludzi jedynym tylko słowem: „naziści”. Mocnego poparcia udzielił jej szef socjalistów niemieckich Martin Schulz podtrzymując, iż w rezolucji nie może się znaleźć sformułowanie „Niemcy”, nawet opatrzone przymiotnikiem „nazistowskie”. Reprezentant niemieckich Zielonych Daniel Cohn-Bendit mówi o polskim antysemityzmie, socjalistka Martine Roure – o „odpowiedzialności niektórych Polaków”. Zmiana jaka nastąpiła podczas debaty w stanowisku socjalistów to przełom w pracach nad rezolucją. Niespodziewanie w swoim wystąpieniu na forum parlamentarnym  wezwałem Martina Schulza, ówczesnego Przewodniczącego Grupy Socjalistycznej w Parlamencie Europejskim do przyjęcia zapisu w rezolucji Parlamentu Europejskiego określającego Auschwitz-Birkenau obozem niemieckich nazistów. Poseł Martin Schulz dotychczasowy zdecydowany przeciwnik wprowadzenia takiego zapisu postanowił zmienić stanowisko - zarówno swoje jak i całej Grupy Socjalistycznej w PE - wyrażając zgodę na przyjęcie zapisu obóz śmierci nazistowskich Niemiec. Dzięki zdecydowanemu sprzeciwowi polskich europosłów, akcji mediów polskich oraz reakcji światowej opinii publicznej w sprawie rezolucji nastąpił przełom -  w rezolucji umieszczono zapis "obóz Niemiec nazistowskich". Musimy wiedzieć, że brak precyzyjnego wskazania winnych, połączony z faktem, iż Auschwitz znajduje się w Polsce, nieuchronnie prowadzi do błędnego wyobrażenia o istnieniu „polskiego obozu koncentracyjnego”. W dzienniku „Le Monde” w styczniu 2005 roku  ukazał się artykuł, który w sposób charakterystyczny relacjonuje przebieg debaty nad rezolucją PE upamiętniającą 60. rocznicę wyzwolenia obozu koncentracyjnego KL Auschwitz. W związku z tym szybko zareagowałem, wysyłając do mediów informację przedstawiająca moje stanowisko wobec przygotowywanego tekstu rezolucji. (w załączeniu tłumaczenie tekstu artykułu). Brak precyzyjnego wskazania winnych, połączony z faktem, iż Auschwitz znajduje się w Polsce, nieuchronnie prowadzi do błędnego wyobrażenia o istnieniu „polskiego obozu koncentracyjnego”. Uważałem i uważam, że należy na każdym kroku przypominać do czego prowadzi nienawiść, antysemityzm, rasizm i ksenofobia. Tragicznej historii nie możemy zmienić: niech więc będzie przestrogą dla świata. Dlatego powinniśmy potępić wszystkie kłamstwa i zaprzeczenia, które próbują bagatelizować znaczenie ludobójstwa popełnionego na narodzie żydowskim, jak też na tysiącach Polaków, Romów, Rosjan i przedstawicieli innych narodowości, zarówno w Auschwitz-Birkenau, jak i w innych obozach. Z poważaniem Bogusław Sonik

Pierwsza dyskusja ws. raportu o gazie łupkowym w komisji...

Nie ma potrzeby tworzenia nowego prawa na poziomie Unii Europejskiej w zakresie wydobywania gazu łupkowego. Decyzje co do wydobywania gazu powinny pozostać w gestii poszczególnych państw członkowskich. Większe wysiłki powinny być skierowane na szybką i rzetelną implementację istniejących przepisów środowiskowych oraz na stałym monitorowaniu procesu wydobywczego. To podstawowe założenia sprawozdania europosła Bogusława Sonika ws. wpływu wydobycia gazu łupkowego na środowisko. Raport został dzisiaj po raz pierwszy poddany pod debatę na komisji środowiska PE. - Najważniejszy wniosek z dzisiejszej debaty to, że nie ma większości dla wprowadzenia zakazu wydobywanie gazu łupkowego w Europie. Jest za to chęć wdrożenia przepisów w mojej ocenie zbędnych, które mógłby utrudniać wydobycie. Ten temat będzie zapewne jednym z głównych przy szukaniu kompromisu i szerokiego poparcie wśród innych grup politycznych w Komisji - skomentował debatę Bogusław Sonik. Europoseł, przedstawiając raport, wskazał szereg rekomendowanych działań, które pozwolą zminimalizować ryzyko związane z wydobyciem gazu łupkowego, takich jak konieczność opracowania katalogu najlepszych praktyk, monitorowanie stosowania najwyższych standardów bezpieczeństwa, prowadzenia dalszych badań i analiz nad wpływem wydobycia gazu łupkowego na środowisko, przeprowadzanie szczegółowych studiów środowiskowych przed rozpoczęciem prac. Poseł odniósł się również do częstych zarzutów, jakie są kierowane pod adresem gazu łupkowego w kwestiach dotyczących zanieczyszczenia wód gruntowych. - Po pierwsze, obecne technologie pozwalają zmniejszyć ilość wykorzystywanej w procesie wydobycia wody. Ponadto najbardziej szkodliwe procesy związane z eksploatacją gazu łupkowego prowadzone są na głębokości 2-3 tys. m., podczas gdy głębokość warstw wodonośnych to ok. 300 m. Jak pokazują badania amerykańskie, nie ma potwierdzonych danych o przenikaniu wód przez nieprzepuszczalne warstwy skalne - tłumaczył Sonik. Według Sonika - Potrzebne jest stanowisko Parlamentu Europejskiego ws. Wydobycia gazu łupkowego, pomimo, że trwają inne analizy. Europa nie może pozwolić sobie na to by przejść obok takiej rewolucji, jaką jest gaz łupkowy. To paliwo o wiele mniej emisyjne niż węgiel, jest szansą dla wielu krajów na osiągnięcie celów redukcyjnych emisji CO2 ustanowionych przez UE, dlatego tym bardziej powinniśmy dążyć do realistycznej oceny jego wpływu na środowisko - powiedział. Kalendarz prac: 24 maja br. - termin składania poprawek przez członków komisji środowiska 10 lipca br. - głosowanie w komisji środowiska 10-13 września br. - głosowanie plenarne podczas sesji w Strasburgu   Raport do pobrania - kliknij tutaj.  

Nasze ubezpieczenie na życie, nasz naturalny kapitał -...

Ostatniego dnia kwietniowej sesji plenarnej, większością głosów przeszedł projekt raportu PE dot. unijnej strategii ochrony różnorodności biologicznej do 2020 r.  Strategia ta, opracowana przez Komisję Europejską, zawiera 6 ambitnych celów oraz 20 działań, które zasługują na zdecydowane poparcie PE, i które mogą stanowić ważny impuls do działań na rzecz zatrzymania utraty różnorodności biologicznej. Działania te państwa członkowskie powinny podjąć zgodnie z decyzjami przyjętymi przez głowy państw UE w marcu 2010 r. i podczas COP 10 w Nagoi w sierpniu 2010 r. Projekt raportu PE popiera wspomnianą Strategię UE w zakresie ochrony różnorodności biologicznej, opowiada się również za skuteczną kontynuacja celu zatrzymania utraty tej różnorodności w perspektywie do 2020 r. Stanowi to kolejną szansę dla ochrony ekosystemów, ponieważ już raz Unia poniosła klęskę w tym zakresie – nie udało się zrealizować celów ustanowionych na 2010 rok. Aby więc teraz osiągnąć sukces potrzebujemy większej determinacji i skuteczności działania zarówno na poziomie instytucji unijnych jak i państw członkowskich. „Zgadzam się, że Parlament musi dać silne poparcie dla celów i działań Strategii, wskazując równocześnie na potrzebę ich pilnej realizacji. Ważne jest też nadanie ogólnie wyższej rangi politycznej priorytetowi różnorodności biologicznej, przeciwstawiając się tym samym wyraźnym tendencjom osłabiania jej znaczenia ze względu na trudności ekonomiczne i zachwianie jedności UE” - powiedział Poseł Sonik, który od początku aktywnie bierze udział w pracach nad raportem. Eurodeputowany podkreśla również, że przedstawiony na obecnej sesji plenarnej projekt jest wynikiem kompromisów, które osiągane były na poziomie debat w Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności. Uważa, że jego kształt jest sporym sukcesem, ponieważ udało się zrównoważyć interesy różnych grup oraz państw członkowskich, w których stan zachowania różnorodności biologicznej jest bardzo różny. Teraz, jak uważa Sonik trzeba skupić się na tym, by cele i działania ujęte w strategii zostały wprowadzone do narodowych planów, programów i polityk wszystkich państw członkowskich, a przebieg ich realizacji był stale monitorowany i poddawany ewaluacji. Jednocześnie Poseł Sonik docenił determinację i windowanie poziomu ambicji w odniesieniu do działań na rzecz ochrony bioróżnorodności (w stosunku do poziomu założonego w Strategii), jednak wyraził wątpliwość, ze postulowane w pierwszej wersji zaostrzenie niektórych działań nie zostało prawidłowo ocenione pod kątem możliwości ich realizacji, a jak uważa „zakładanie nierealnych do spełnienia przez wszystkie państwa członkowskie progów, pozbawi Strategię jej atutu wykonalności ze szkodą dla jej celu przewodniego.” Przyjęty tekst sprawozdania dostępny jest w języku polskim na stronach Parlamentu Europejskiego.

Stanowisko PE ws. łupków we wrześniu, raport Sonika...

We wtorek 28. lutego 2012 r. w Parlamencie Europejskim w Brukseli odbyły się warsztaty z udziałem ekspertów z Unii Europejskiej i USA, dot. środowiskowych aspektów wydobycia gazu łupkowego, organizowane z inicjatywy Posła Bogusława Sonika. Celem spotkania było rozwianie mitów związanych z gazem łupkowym, omówienie aspektów geologicznych i wodnych wydobycia łupków oraz dostępnej technologii wydobycia i obowiązującego stanu prawnego. - To była rzetelna debata, która poprzedza opublikowanie przeze mnie raportu. Chciałbym się skupić głównie na działaniach prewencyjnych przy wydobyciu gazu łupkowego, aby zminimalizować ryzyko. Zasadą jest, aby każdy kraj samodzielnie decydował o eksploatacji niekonwencjonalnych złóż, ale jednocześnie przestrzegał obowiązujących w UE przepisów. Kraje członkowskie, UE powinny bazować na najlepszych praktykach, wymianie doświadczeń oraz pełnej transparencji i udostępniać informację obywatelom – skomentował debatę Bogusław Sonik. - Mało co tak emocjonuje jak gaz łupkowy. Na szczęście, oceniam wczorajszą debatę w europarlamencie, jako zrównoważoną, z dobrym przekazem i niezdominowaną przez Polaków – dodał Sonik Panelistami wczorajszej debaty byli m.in. Piotr Otawskiego, zastępca Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, który zaprezentował polskie doświadczenia związane z poszukiwaniem gazu ze złóż niekonwencjonalnych, a także Tomasz Maj, Dyrektor Generalny Talisman Energy Polska oraz Lou D-Amico z niezależnego Stowarzyszenia Przemysłu Naftowego i Gazownictwa w Pensylwanii (USA), Robert B. Jackson, naukowiec z amerykańskiego uniwersytetu w Duke oraz Paulina Jaramillo z amerykańskiego uniwersytetu Carnegie Mellon. Parlament Europejski najpóźniej do września określi w głosowaniu plenarnym swoje oficjalne stanowisko wobec gazu łupkowego. Poseł Bogusław Sonik poinformował, że raport, który przygotowuje na zlecenie Komisji ochrony środowiska naturalnego, zdrowia publicznego i bezpieczeństwa żywności powstanie w ciągu kolejnych 40 dni.

Krytyka Parlamentu Europejskiego wobec ACTA miała miejsce...

Należy przede wszystkim poinformować opinię publiczną, że  Parlament Europejski dopiero po oficjalnej informacji o podpisaniu umowy ACTA i rozpoczęciu tzw. „procedury zgody” może rozpocząć prace legislacyjną dotyczącą przyjęcia lub odrzucenia umowy ACTA. Będzie to miało miejsce pod koniec lutego - odbędzie się wówczas debata na forum Komisji Handlu Międzynarodowego PE, jako wiodącej Komisji zajmującej się ACTA, która stanowić będzie pierwszą wymianę poglądów w sprawie ostatecznego stanowiska Parlamentu. Debata zakończy się  głosowaniem przyjmującym bądź odrzucającym zapisy ACTA. Dotychczasowe działania Posłów do PE w sprawie ACTA miały wyłącznie charakter opiniodawczy. Nad czym i kiedy w sprawie ACTA, zatem głosowali dotychczas posłowie do Parlamentu Europejskiego? Otóż, podczas prac nad kształtem umowy ACTA prowadzonej przez KE europosłowie kilkakrotnie wyrażali swój sprzeciw nad sposobem prowadzenia tych prac. Debata na temat ACTA na forum Parlamentu Europejskiego trwała już od początku roku 2010. Dowodem tego była rezolucja  przyjęta przez PE 10.03.2010 - w sprawie przejrzystości i aktualnego stanu umowy handlowej ACTA –633 głosów za i 13 przeciw. Wszyscy obecni polscy posłowie (45 osób) głosowali za jej  przyjęciem. W rezolucji czytamy m.in., iż PE: wyraża zaniepokojenie brakiem przejrzystości procesu prowadzenia negocjacji ACTA, co jest w sprzeczności z literą i duchem TFUE […], że wzywa Komisję i Radę do zapewnienia opinii publicznej i Parlamentowi dostępu do tekstów i podsumowań negocjacji ACTA zgodnie z traktatem […]. Podkreśla, że o ile Parlament nie będzie bezzwłocznie otrzymywał pełnych informacji na wszystkich etapach negocjacji, zastrzega on sobie prawo podjęcia odpowiednich działań, w tym wszczęcia postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej w celu ochrony swoich praw. Dodatkowo PE przyjął oświadczenie w sprawie braku przejrzystego procesu i potencjalnie budzącej zastrzeżenia treści umowy handlowej ACTA - z dnia 9 września 2010 roku, podpisane przez 393 posłów (w tym 25 posłów z Polski -  Marcinkiewicz, Olbrycht, Kolarska-Bobińska, Kowal, Kozłowski, Liberadzki, Siekierski, Siwiec, Seneszyn, Kaczmarek, Grzyb, Handzlik, Hibner, Jędrzejewska, Łukacijewska, Thun, Zemke, Ziobro, Gierek, Geringer de Oedenberg, Włosowicz, Sonik, Borys, Cymański, Czarnecki). W oświadczeniu czytamy, iż Parlament Europejski sprzeciwia się nakładaniu obowiązku ujednolicenia unijnego prawa autorskiego, prawa patentowego i prawa znaków towarowych. Parlament żąda też upublicznienia wszystkich informacji dotyczących negocjacji w sprawie ACTA i jest też zdania, że proponowana umowa nie powinna nakładać ograniczeń na rzetelny proces sądowy ani osłabiać praw podstawowych, takich jak wolność słowa i prawo do prywatności. Należy tutaj zaznaczyć, że rezolucje nie mają mocy legislacyjnej - ich celem jest odzwierciedlenie stanowiska eurodeputowanych w debacie. 24 listopada 2010 Parlament Europejski przyjął natomiast rezolucję dotyczącą stanu negocjacji nad ACTA. Jej autorami byli posłowie (EKR) i (EPP - w skład frakcji wchodzą posłowie Klubu PO-PSL). Przyjęta rezolucja wnosi zastrzeżenia do porozumienia ACTA. Odrzucona została wówczas propozycja rezolucji przedstawiona wspólnie przez socjalistów, liberałów i zielonych - która była bardziej radykalna w swojej treści. Cała medialna dyskusja skupiła się właśnie wokół tego głosowania, odrzucającego propozycję lewicy europejskiej. Na forum publicznym nie zostało podkreślone, co warto powtórzyć, że PE prowadził w tej sprawie debatę od marca 2010 roku, której wynikiem jest rezolucja z marca 2010 roku oraz oświadczenie posłów przyjęte we wrześniu tego samego roku. Zamknięciem tej debaty był finalny przyjęty tekst rezolucji  z 24 listopada - zaproponowany przez posłów EPP i EKR i przegłosowany m.in. przez posłów Klubu PO-PSL. (Głosowanie zwykłą większością – 331 głosów za, 294 przeciw, 11 wstrzymało się). Należy mieć jednak na uwadze, że dopiero po uzyskaniu zgody Parlamentu Europejskiego oraz po zakończeniu procesu ratyfikacji przez państwa członkowskie umowa może wejść w życie w całej UE.  Dzieje się tak dlatego, że umowa ACTA porusza kwestie będące w zakresie kompetencji wyłącznych UE, tzn. handlowych aspektów praw własności intelektualnej, jak i obszar znajdujący się w kompetencji państw członkowskich. Jakie mogą być scenariusze - zawiera przepisy karne. 1.   Jeżeli PE ratyfikuje ACTA- państwa członkowskie będą zmuszone do implementacji jej przepisów z wyłączeniem przepisów karnych. 2.   Aby ACTA w ogóle nie weszło w życie musi zostać odrzucona zarówno na poziomie krajowym jak i na forum PE. 3.   Jeśli ACTA zostanie odrzucona przez PE, każde państwo członkowskie może ratyfikować przepisy karne  umowy i będzie nimi związane ale tylko w przypadku, gdy zapisy te będą sygnowane przez co najmniej 6 państw. Wszystkie dokumenty są dostępne na stronie www.europarl.europa.eu. Bogusław Sonik

Poseł Sonik najlepszym eurodeputowanym Małopolski

Poseł Bogusław Sonik zwyciężył w rankingu eurodeputowanych z regionu małopolskiego przygotowanym przez Gazetę Krakowską. W opublikowanym na łamach dzisiejszego wydania artykule "Jak radzą sobie nasi europosłowie", zaprezentowano ranking eurodeputowanych z regionu małopolskiego, w którym pierwsze miejsce zajął Poseł Bogusław Sonik z sumą 439 punktów, uzyskanych za pracę na rzecz Małopolski oraz aktywność na forum Parlamentu Europejskiego. Drugie miejsce z sumą 337 punktów uzyskał Poseł Czesław Siekierski, trzecie natomiast Poseł Róża Thun z łączną ilością 304 punktów.Ranking został przygotowany na podsumowanie połowy kadencji PE. Układając zestawienie autorzy sprawdzali jak pracują europosłowie, czy są aktywni w komisjach parlamentarnych, czy często zabierają głos na posiedzeniach oraz czy często opuszczają sesje plenarne. Zdecydowana większość punktów była przyznawana za działalność na rzecz regionu. Poseł Bogusław Sonik otrzymał za swoje inicjatywy (m.in. lobbing na rzecz pomocy finansowej dla Muzeum Auschwitz-Birkenau, czy organizowany Pokaz Małopolskich Tradycji Bożonarodzeniowych) maksymalną ich liczbę.

Szopki krakowskie i choinka z małopolskich lasów w PE....

Pokaz Polskich Tradycji Bożonarodzeniowych, organizowany przez Bogusława Sonika Posła do Parlamentu Europejskiego, którego inauguracja będzie miała miejsce 6. grudnia w Parlamencie Europejskim w Brukseli, to jedno z wydarzeń wieńczących polską prezydencję w Radzie Unii Europejskiej, organizowanych pod jej patronatem. Ma on na celu propagowanie wśród Europejczyków polskiej kultury i zaznajomienie ich z chrześcijańskimi tradycjami świątecznymi, obrzędami i zwyczajami towarzyszącymi obchodom Świąt Bożego Narodzenia w Polsce. Pokaz składał się będzie z wystawy 12 szopek krakowskich udostępnionych ze zbiorów Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Oprócz szopek zaprezentowana zostanie polska choinka przekazana przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Krakowie, która udekorowana zostanie ręcznie wykonanymi tradycyjnymi ozdobami. Na uczestników otwarcia czekać będą anioły, częstujące gości polskimi słodyczami przekazanymi przez Wawel SA i Ciasteczka z Krakowa. Będzie także okazja do pokolędowania w towarzystwie chóru polonii belgijskiej.Krakowskie szopki i choinkę bożonarodzeniową będzie można oglądać do 9 grudnia. Pokaz organizowany jest wspólnie z Jackiem Majchrowskim Prezydentem Miasta Krakowa i Markiem Sową Marszałkiem Województwa Małopolskiego, a także Klubem Polskim EPL w Parlamencie Europejskim oraz Polską Organizacją Turystyczną.W załączeniu znajdziecie Państwo zaproszenie na otwarcie pokazu.

Poseł Bogusław Sonik sprawozdawcą ws. gazu łupkowego

Bogusław Sonik będzie sprawozdawcą raportu dot. wpływu wydobycia gazu łupkowego i ropy łupkowej na środowisko naturalne w Komisji ochrony środowiska w Parlamencie Europejskim. W Komisja Ochronny Środowiska juz od paru miesięcy trwa debata dot. środowiskowych aspektów i potencjalnych zagrożeń związanych z wydobywaniem gazu łupkowego. Posłowie zdecydowali, że czas na rozpoczęcie prac nad raportem, który będzie oficjalnym stanowiskiem całego Parlamentu Europejskiego w tej kwestii. Bogusław Sonik, który jest wiceprzewodniczącym komisji ochrony środowiska, zdobył poparcie największej grupy politycznej i został wyznaczony na sprawozdawcę tego kluczowego raportu. Będzie mieć decydujący wpływ na jego kształt, proponowane zapisy, tekst poprawek kompromisowych oraz przebieg negocjacji. - W momencie, kiedy Europie zamyka się elektrownie atomowe, kiedy wycofuje się węgiel promując niskowęglową gospodarkę, Unii Europejskiej potrzeba alternatywnych rozwiązań energetycznych, aby móc utrzymać konkurencyjność swojej gospodarki wobec rynków światowych. Gaz, w tym właśnie złoża gazu łupkowego wydają się być właśnie taką alternatywą i szansa, której nie możemy zmarnować - powiedział europoseł Sonik. - Czeka nas, więc bardzo trudna praca. Trzeba będzie pogodzić stanowiska radykalnych przeciwników wydobycia gazu łupkowego, których jest w Brukseli wielu, oraz zwolenników. Trzeba ostudzić emocje i zając się i konstruktywna debatą. Powinniśmy opierać się na rzetelnych badaniach analizach i faktach oraz czerpać z doświadczeń i know-how krajów, które maja doświadczenie w eksploatacji gazów z łupków. Raport powinien być rzetelny i obiektywny. Moim celem będzie wykazanie, że jeśli istnieje jakiegokolwiek ryzyko związane z procesem wydobycia gazu łupkowego to powinno być ono maksymalnie zminimalizowane. Wszystkie kraje wydobywające gaz łupkowy powinny mieć opracowane scenariusze reakcji w sytuacjach kryzysowych oraz ściśle określone warunki odpowiedzialności prawnej - dodaje Sonik. Prace nad raportem potrwają około 6 miesięcy, potem rozpocznie się debata w Komisji oraz na forum całego Parlamentu.

Oświadczenie europosłów Klubu PO-PSL ws. gazu łupkowego

Studium w sprawie gazu łupkowego, które było wczoraj przedstawione na komisji środowiska PE, jest opracowaniem stronniczym, pisanym pod tezę i opiera się na niepotwierdzonych naukowo badaniach. Prawdziwą przesłanką ekspertyzy jest próba zniechęcenia do poszukiwań i ewentualnego wydobycia gazu łupkowego. W związku z dużym zainteresowaniem tematem, koordynatorzy w komisji środowiska zdecydowali o rozpoczęciu prac nad sprawozdaniem. Dokument ten nie będzie miał charakteru prawa europejskiego, wyrazi jedynie stanowisko i poglądy najpierw komisji środowiska PE, a później całego parlamentu. Decyzja o tym, z której grupy politycznej będzie pochodził sprawozdawca zostanie podjęta w przyszłym miesiącu. Pozostaje również do rozstrzygnięcia czy komisja przemysłu nie będzie wnioskowała o współpracę przy tym raporcie, ze względu na jej kompetencje w dziedzinie energii. Głos przeciwko gazowi łupkowemu jest w Parlamencie Europejskim w mniejszości, o czym świadczy marginalne zainteresowanie oświadczeniem pisemnym nawołującym do unijnego zakazu wydobywania tego surowca. Termin podpisywania oświadczenia mija jutro. Większość eurodeputowanych jest przeciwna nakładaniu tego typu zakazów, przykładem są odrzucone postulaty moratoriów na energię nuklearną (po Fukushimie) czy na odwierty podmorskich złóż ropy i gazu (po katastrofie w Zatoce Meksykańskiej). Traktaty Unii Europejskiej wyraźnie mówią, że kwestia wyboru tak zwanego koszyka energetycznego należy do poszczególnych państw członkowskich.Celem posłów zainteresowanych rzetelną debatą na temat gazu łupkowego jest oddanie głosu ekspertom międzynarodowym i oparcie się o merytoryczne argumenty, czego przykładem jest dzisiejsze i sprzed dwóch tygodni wysłuchanie publiczne nt. gazu łupkowego w komisji przemysłu, badań i energii w Parlamencie Europejskim.