Wypowiedzi

B. Sonik: "Jeśli obywatelom nie zostanie zapewnione...

- Zwiększa się presja społeczna na rządzących, żeby zapewnić bezpieczeństwo obywatelom - powiedział w porannej rozmowie Radia Kraków Bogusław Sonik, poseł Platformy Obywatelskiej. Dziś w Holandii szefowie resortów spraw wewnętrznych państw Unii będą rozmawiać o powołaniu europejskiej straży granicznej. Za kilka tygodni spodziewana jest kolejna wielka fala uchodźców, która dotrze do granic Unii. Czytaj więcej na: http://www.radiokrakow.pl/rozmowy/b-sonik-jesli-obywatelom-nie-zostanie-zapewnione-bezpieczenstwo-niechec-do-imigrantow-bedzie-rosnac/

Radio Kraków

Wypowiedzi na posiedzeniach Sejmu Posiedzenie nr 8 w dniu...

Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie upamiętnienia 190. rocznicy urodzin Romualda Traugutta (druki nr 54 i 112). Poseł Bogusław Sonik:     Panie Marszałku! Wysoka Izbo! ˝Wrogowie nasi usiłują zdusić krwią ruch, a tymczasem on trwa, nie został pokonany i nie będzie nim, dopóki w Polsce są Polacy, bo naród nasz woli raczej zagładę niż niewolę˝. Tak pisał Romuald Traugutt 25 grudnia 1863 r. w liście do narodu angielskiego.     Niebawem będziemy obchodzić 190. rocznicę urodzin Romualda Traugutta, ostatniego i najwybitniejszego przywódcy, dyktatora powstania styczniowego, które wybuchło 22 stycznia 1863 r. pod hasłem zjednoczenia się wszystkich klas w celu wyzwolenia narodu polskiego spod panowania caratu. Bezpośrednim impulsem do jego wybuchu było wprowadzenie stanu wojennego na terenie Królestwa Polskiego i ogłoszenie branki. Walki partyzanckie trwały do jesieni 1864 r.    Więcej informacji na: http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/wypowiedz.xsp?posiedzenie=8&dzien=1&wyp=123&type=A&symbol=WYPOWIEDZ_POSLA&id=357.

Sejm.gov.pl

Wypowiedź Posła Sonika na 7. posiedzeniu Sejmu w dniu...

Poseł Bogusław Sonik:     Panie Marszałku! Pani Premier! Posiadać wpływ na media to była zawsze pokusa rządzących i nikt tu oczywiście nie jest bez winy. Przez lata budowane były jednak metody zarządzania publiczną telewizją i radiem tak, aby ten bezpośredni wpływ polityków osłabić. Rożne podmioty polityczne i społeczne desygnowały swoich przedstawicieli do kadencyjnych rad nadzorczych, a na stanowiska szefów zarządów obowiązywały zaś konkursy.     Obecna większość parlamentarna obiecywała jeszcze bardziej odpolitycznić media publiczne, wzmocnić ich niezależność i misyjność. Dlaczego więc teraz idziecie na skróty metodami przypominającymi wprowadzanie zarządów komisarycznych? Jaka będzie wiarygodność w ten sposób nominowanych prezesów? Tak skonstruowane publiczne środki przekazu będą już cały czas odbierane jako niesławne nakazowo-rozdzielcze przekaziory, a obywatele odwrócą się od nich. Polacy nauczyli się nieufności do takich konstrukcji medialnych.     Pytanie: Czy nie lepiej uzbroić się w cierpliwość, zrealizować wasz postulat głębokich zmian w całościowej ustawie medialnej... (Dzwonek)     Kończę już.     ...zapowiedzianej przez ministra kultury, która miałaby być szeroko konsultowana? (Oklaski)

Sejm.gov.pl

CBA szuka winnych śmierci Ziobry? Minister: to insynuacje!

Agenci CBA szukając fałszywych recept lekarskich o szóstej nad ranem przeszukali dom znanej, krakowskiej profesor psychiatrii Dominiki Dudek.  Lekarka jest żoną dr Dariusza Dudka (46 l.), kardiologa, oskarżanego przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę (45 l.) o przedwczesną śmierć jego ojca Jerzego Ziobry. Czy kontrowersyjna akcja CBA może mieć związek właśnie z tą sprawą? Minister Ziobro zaaprzecza i zapowiada, że pozwie autorów insynuacji. Czytaj więcej: http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/cba-szuka-winnych-smierci-ziobry_756687.html

"Super Express" , 30 grudnia 2015

Wypowiedź Posła Sonika na 5. posiedzeniu Sejmu w dniu...

Poseł Bogusław Sonik:     Pani Premier! Panie Marszałku! To jest igranie w tym przypadku z wodą - przyjmowanie fakultatywnego rozwiązania i nieuwzględnianie map o ryzyku powodziowym. I to jest również duża odpowiedzialność, kto będzie płacił odszkodowania za decyzje, które zostaną pojęte w tej materii. Wiadomo, jaka jest silna presja lokalnych społeczności na zabudowywanie różnych terenów, bez uwzględniania właśnie różnego rodzaju niebezpieczeństw, które mogą mieć miejsce.     Pani premier, przecież nie należy wylewać dziecka z kąpielą. Jeżeli są błędy zrealizowane przy mapach zagrożenia powodziowego, to należy przyjąć jakiś tryb i termin, żeby je usunąć. Natomiast otwieranie furtki, nie wiadomo na jak długo, fakultatywnego traktowania tych zagrożeń powodziowych stwarza istotne niebezpieczeństwo również dla tych obywateli, którzy będą budować nieświadomi, co może ich spotkać po prostu w przyszłości. (Oklaski)

Sejm.gov.pl

Wypowiedź Posła Sonika na 5. posiedzeniu Sejmu w dniu...

Poseł Bogusław Sonik:     Dziękuję.     Panie Marszałku! Moje pytanie jest takie: Czy wnioskujący o te zmiany ustawy są tak bardzo przywiązani do tego fragmentu, który tu wzbudza największe emocje, czyli fakultatywnego uwzględnienia map zagrożenia powodziowego, że nie są czy nie będą w stanie go usunąć i iść na ustępstwa, bo koleżanka Krystyna Sibińska złożyła stosowne poprawki i chcielibyśmy, aby były one uwzględnione? Nie można ryzykować z tymi mapami zagrożenia powodziowego. To jest niezbędny aspekt planowania przestrzennego i on nie może być poddany tylko i wyłącznie fakultatywnemu uznaniu.     Taka historia sprzed kilkunastu lat. We Francji, w okolicach Lyonu, w miejscowości Vaison-la-Romaine rzeka pod wpływem wielkich ulew w ciągu 2-3 godzin wróciła po kilkuset latach do starego koryta i spowodowała dramat ludzki, zabijając po prostu kilkanaście czy kilkadziesiąt osób i również porywając kilkadziesiąt domów. Należy więc z tym uważać i trzeba przyjąć inną procedurę. Jeżeli te mapy są wadliwe, pani poseł, to trzeba przyjąć procedurę usprawnienia ich, poprawienia ich w jakimś terminie po prostu i dostosowania do realiów, jeżeli rzeczywiście odbiegają od nich w jakichś miejscowościach, są takie sytuacje (Dzwonek), o których pani mówiła w komisji, wskazując na wadliwość niektórych założeń przeciwpowodziowych.

Sejm.gov.pl

Dyskusja nad programem działania Prezesa Rady Ministrów

W exposé pani premier zabrakło odniesienia się do kwestii ochrony środowiska. Ochrona środowiska to nie jest kwiatek do kożucha, to nie tylko marzenie o ukwieconych łąkach czy bajkowe krajobrazy. Dzisiaj ochrona środowiska to główny nerw europejskiej polityki rozwoju. Strategia, na której ona się opiera, zwana strategią 2020 Unii Europejskiej, zakłada, iż w budżetach wszystkich działów polityki europejskiej obowiązuje uwzględnienie odniesienia się do ochrony środowiska. Umownie nazwano to zazielenieniem europejskiego budżetu. Ta strategia obowiązuje również fundusze strukturalne. Ma ona stanowić koło zamachowe gospodarki Unii Europejskiej. Nie możemy stać z boku i sądzić, że nas to nie dotyczy. Europa przyjęła strategię stopniowego zmniejszania udziału paliw kopalnych w miksie energetycznym. Tymczasem dzisiaj w swoim wystąpieniu pani premier podkreśliła znaczenie tylko węgla kamiennego i brunatnego. Chciałbym zapytać: Jaka będzie strategia pani rządu w dziedzinie rozwoju energii odnawialnej, gazu łupkowego, energii atomowej? Za kilkanaście dni w Paryżu będzie miał miejsce światowy szczyt klimatyczny. Tam zdecyduje się kwestia ograniczeń emisji CO2. Jakie stanowisko zajmie polski rząd? Czy będziemy popierać wspólne stanowisko Unii Europejskiej?     Ochrona środowiska to również nasze zdrowie. Obywatele domagają się skutecznej walki ze smogiem. Czy pani rząd, pani premier, będzie kontynuował politykę koalicji PO-PSL, która ostatnio uchwaliła ustawę pomocną w osiągnięciu europejskich norm w tej materii?     Zanieczyszczenie powietrza to także kwestia naszego zdrowia. Turyści zniechęceni do spędzania wolnego czasu w regionach, gdzie powietrze będzie zagrażać ich zdrowiu, po prostu nie będą przyjeżdżać w te regiony, których podstawą rozwoju jest turystyka. Oczywiście pozostają również kwestie wielkich miast, takich jak Kraków czy Wrocław.

Wypowiedzi na posiedzeniach Sejmu Posiedzenie nr 1 w dniu 18-11-2015

Wypowiedź Posła Sonika na 1. posiedzeniu Sejmu w dniu...

Poseł Bogusław Sonik:     Pani Marszałek! Pani Premier! Panowie Premierzy! Wysoka Izbo! W exposé pani premier zabrakło odniesienia się do kwestii ochrony środowiska. Ochrona środowiska to nie jest kwiatek do kożucha, to nie tylko marzenie o ukwieconych łąkach czy bajkowe krajobrazy. Dzisiaj ochrona środowiska to główny nerw europejskiej polityki rozwoju. Strategia, na której ona się opiera, zwana strategią 2020 Unii Europejskiej, zakłada, iż w budżetach wszystkich działów polityki europejskiej obowiązuje uwzględnienie odniesienia się do ochrony środowiska. Umownie nazwano to zazielenieniem europejskiego budżetu. Ta strategia obowiązuje również fundusze strukturalne. Ma ona stanowić koło zamachowe gospodarki Unii Europejskiej. Nie możemy stać z boku i sądzić, że nas to nie dotyczy. Europa przyjęła strategię stopniowego zmniejszania udziału paliw kopalnych w miksie energetycznym. Tymczasem dzisiaj w swoim wystąpieniu pani premier podkreśliła znaczenie tylko węgla kamiennego i brunatnego. Chciałbym zapytać: Jaka będzie strategia pani rządu w dziedzinie rozwoju energii odnawialnej, gazu łupkowego, energii atomowej? Za kilkanaście dni w Paryżu będzie miał miejsce światowy szczyt klimatyczny. Tam zdecyduje się kwestia ograniczeń emisji CO2. Jakie stanowisko zajmie polski rząd? Czy będziemy popierać wspólne stanowisko Unii Europejskiej?     Ochrona środowiska to również nasze zdrowie. Obywatele domagają się skutecznej walki ze smogiem. Czy pani rząd, pani premier, będzie kontynuował politykę koalicji PO-PSL, która ostatnio uchwaliła ustawę pomocną w osiągnięciu europejskich norm w tej materii? (Dzwonek)     Zanieczyszczenie powietrza to także kwestia naszego zdrowia. Turyści zniechęceni do spędzania wolnego czasu w regionach, gdzie powietrze będzie zagrażać ich zdrowiu, po prostu nie będą przyjeżdżać w te regiony, których podstawą rozwoju jest turystyka. Oczywiście pozostają również kwestie wielkich miast, takich jak Kraków czy Wrocław. (Oklaski)

Sejm.gov.pl

Bogusław Sonik: Polska powinna stanowczo wytknąć Unii...

– Imigracyjna fala zaczęła się już 10 lat temu, ale UE nie przygotowała się na te wydarzenia. Polska powinna stanowczo wytknąć Unii ten bardzo niewygodny fakt, bo teraz 28 państw ma naprawdę poważny problem – powiedział Bogusław Sonik. Zdaniem polityka PO, po wyborach Andrzej Duda mógłby przyjąć funkcję "arbitra" w partyjnej rozgrywce, ale jak jednak przyznał, jest to "szalenie trudne zadanie". Sonik dodał także, że pomimo trudnej sondażowej sytuacji PO "nie odwróci się plecami do swojej partii". Czytaj więcej:

"Onet", 22 października 2015

"Mogę walczyć o gaz łupkowy w Polsce"

Po dwóch kadencjach w Parlamencie Europejskim kończy pan pracę w Brukseli. Nie czuje pan żalu do kolegów z PO za trzecie miejsce na liście? - Nie ma czasu na żal. Dwie kadencje to ogromne doświadczenie i wyzwanie. Myślę, że sprostałem i jestem zadowolony, że ten Parlament, który kiedyś tylko oglądałem jako dziennikarz, mogłem oglądać jako uczestnik biorący udział w grze. Jesteśmy w przeddzień 25 lat wolności w Polsce. Myślę, że to piękna klamra. (...) Gdyby pan się miał zając sprawą gazu łupkowego w Polsce to gdzie pan widzi swoje miejsce? - To miejsce na styku przemysłu i administracji państwowej. Tu jest klucz. Potrzebujemy odwiertów, które są drogie a przedsiębiorcy potrzebują pewności prawnej, że jak osiągną sukces to będą mieli dochód. Z drugiej strony jest jeszcze ministerstwo środowiska, które trzyma klucz do legislacji. Kolejnym członem są konsultacje społeczne, trzeba kontynuować działalność dyskusyjną i informacyjną.

Radio Kraków, 30 maja 2014

Sonik: A może Robert Kubica na prezydenta Krakowa?

Co mogłem zrobić inaczej? - pyta sam siebie Bogusław Sonik, który po 10 latach odchodzi z europarlamentu, bo przegrał wybory ze sportowcem Bogdanem Wentą. A po chwili sam sobie odpowiada: albo się ciężko pracuje w Brukseli, albo bryluje w mediach. Nie mogłem być wszędzie.Marii Mazurek opowiada o tym, czy społeczeństwo jest głupie, czy demokracja ma sens i po co nam w ogóle Unia.  - Co Pan zrobił, gdy okazało się, że nie wchodzi Pan do europarlamentu? Rozpłakał się, wkurzył, rzucił czymś? Bez przesady. Trzeba panować nad emocjami. Ale smutek się pojawił. Zwłaszcza że zrobiłem w Brukseli kawał dobrej roboty dla Polski. To zresztą widać we wszystkich eksperckich ocenach europosłów.  - A potem przegrał Pan z trenerem piłki ręcznej bez doświadczenia w polityce. To zrodziło we mnie pytanie: czy coś mogłem zrobić inaczej? Na przykład dopilnować sprawy wędzonych kiełbas? To akurat nie było ani przedmiotem debaty, ani głosowania w europarlamencie. Można to sprawdzić. Zresztą, robiłem w tej sprawie ostatnio bardzo wiele.  - To co ma Pan sobie do zarzucenia? Gdzie był błąd? Nie sądzę, że błąd. Ale prawda jest taka, że albo podchodzi się poważnie do roli europosła i pracuje w Brukseli, albo bryluje w mediach - i wtedy jest się bardziej popularnym. Ja stawiałem na pracę. Czytaj więcej w:

"Gazeta Krakowska", 30 maja 2014