Komunikaty

Czy to ciąg dalszy antyłupkowych działań Komisji...

Czy raport anty-łupkowy będzie finansowany przez Komisje Europejską?   Poseł do Parlamentu Europejskiego Bogusław Sonik dowiedział się, że brukselska organizacja pozarządowa ‘Friends of the Earth”, przygotował raport krytycznie odnoszący się do kwestii wydobycia gazu łupkowego. Nie ma w tym nic zaskakującego. Natomiast poważne zastrzeżenia budzi fakt, że na tę publikację organizacja ta uzyskała dofinansowanie z Komisji Europejskiej. Dodatkowo z grantu przeznaczonego przez Dyrekcje Generalną ds. rozwoju w ramach, którego publikacje miały się skupiać na celach milenijnych oraz na kwestiach zrównoważonego rozwoju w subsaharyjskiej Afryce. Skąd więc pomysł, aby w ramach tego projektu przygotować publikacji o łupkach i to w kontekście Europejskim? Komisja Europejska na zapytanie odpowiada na razie wymijająco, że nie otrzymała jeszcze oficjalnie publikacji do rozliczenia, ale informacje jakie do  niej dochodzą budzą zastrzeżenia i wątpliwości. Możliwe więc, że KE cofnie dofinansowanie na tą publikacje. - To tylko kolejny dowód na to, że stale należy KE patrzeć na ręce w kwestii łupków i szczegółowo monitorować wszystkie jej dziania. Zarówno te dotyczące legislacji, czy tak jak było w przypadku konsultacji społecznych a teraz w przypadku raportu - komentuje Bogusław Sonik.

PE odrzucił zawieszenie aukcji części pozwoleń na emisję CO2

Parlament Europejski odrzucił dzisiaj propozycję Komisji Europejskiej tzw. backloadingu, czyli zawieszenia 900 mln pozwoleń na emisję CO2 od 2013 roku. 334 posłów głosowało przeciw backloadingowi, 315 za.  To bardzo dobra wiadomość dla Polski. Obronione zostało polskie stanowisko, o które polscy europosłowie apelowali. Udało się przekonać większość Parlamentu Europejskiego do rozsądnej polityki klimatycznej. Ręczne sterowanie rynkiem i wprowadzenie backloadingu wpłynęłoby na dalszy wzrost cen energii w UE, a zarazem nie dałoby szansy na osiągnięcie zakładanego celu, oraz nie  naprawiłoby wad obecnej polityki klimatyczno – energetycznej. Ceny energii elektrycznej w UE dla odbiorców przemysłowych wzrosły w ostatniej dekadzie już o 45% pogarszając konkurencyjność globalną przemysłu europejskiego. Wprowadzenie w życie propozycji Komisji Europejskiej spowodowałoby gwałtowny wzrost ceny pozwoleń, przekładając się na dalszy wzrost cen energii w warunkach utrzymującego się osłabienia gospodarczego. Niski obecnie popyt na uprawnienia wynika właśnie z sytuacji gospodarczej. Wychodzenie kryzysu będzie naturalnym, rynkowym impulsem do wzrostu ceny pozwoleń-komentuje Poseł do Parlamentu Europejskiego Bogusław Sonik. Warto pamiętać, że niektóre kraje członkowskie takie jak Polska ze względu na specyfikę swojego mikstu energetycznego, a w szczególności przemysł energochłonny, ponosi w chwili obecnej ogromne koszty z tytułu realizacji europejskiej polityki energetyczno-klimatycznej. Każde dodatkowe obciążenie z tego tytułu wpływa destrukcyjnie na konkurencyjność polskich i europejskich producentów, skutkując wzrostem zjawiska tzw. ucieczki emisji ( carbon leakage). Wynik głosowania jest słuszny. –dodaje Bogusław Sonik. Dokument wrócił do komisji środowiska w Parlamencie Europejskim gdzie zostanie poddany dalszym pracom. Jednocześnie Komisja Europejska obiecała przemyśleć złożoną propozycję. Więcej w tym temacie znajdą Państwo tutaj

KE odpowiada na pytanie europosła Sonika w sprawie gazu...

KE odpowiada na pytanie europosła Sonika w sprawie gazu łupkowego- Nie planuje odwiedzać odwiertów prowadzonych w Polsce Wczoraj Poseł Bogusław Sonik otrzymał odpowiedź na 3 pytania postawione do Komisji 13 grudnia 2012 roku dotyczące gazu łupkowego. Pytania brzmiały następująco: Podczas listopadowej sesji plenarnej Parlament Europejski przyjął dwa   raporty dotyczące gazu łupkowego. Głosowanie poprzedziła debata,   w której Komisja potwierdziła, że do kalendarza prac na 2013 rok   włączono inicjatywę, która ma zbadać skutki szczelinowania hydraulicznego na   środowisko oraz zapewnić skuteczne zarządzanie ryzykiem. 1. Czy Komisja zapoznała się już z raportem Państwowego   Instytutu Geologicznego pt. „Ocena oddziaływania na środowisko procesu   szczelinowania hydraulicznego wykonanego w otworze Łebień LE-2H”   z listopada 2011 r.? 2. Raport ten to jedyne jak na razie badanie wykonane   w terenie i w oparciu o uwarunkowania geologiczne   w UE. Czy w związku z tym w trakcie swoich prac nad   wnioskiem przedstawiającym sposoby zarządzania ryzykiem Komisja weźmie pod   uwagę konkluzje płynące z raportu przygotowanego przez Państwowy   Instytut Geologiczny, czy ma zamiar czerpać swoje konkluzje jedynie   z danych płynących spoza Europy? 3. Polska to kraj członkowski, który do tej pory ma największe   doświadczenie w procesie poszukiwania gazu łupkowego. Wykonano już 33   odwierty, a proces szczelinowania hydraulicznego zastosowano w 9   odwiertach. Czy w związku z tym Komisja Europejska w trakcie   przygotowania swoich konkluzji planuje badanie terenowe i wizyty na   odwiertach w Polsce? Na tak postawione pytania KE nie ustosunkowała się do pytania dotyczącego raportu Państwowego Instytutu Geologicznego, który stanowi jedyne jak na razie badanie wykonane w terenie i w oparciu o uwarunkowania geologiczne w UE. Można domniemywać zatem, iż nie zamierza opierać swoich wniosków w oparciu o tę analizę- uważa Bogusław Sonik. Szczególnie zaskoczyła mnie odpowiedź Komisarza iż nie zamierza prowadzić wizyt odwiertach poszukiwawczych gazu łupkowego. Wielokrotnie przedstawiciele KE zapraszani byli do Polski, aby w praktyce zobaczyć proces poszukiwania gazu łupkowego. Co więcej zapowiadali, że planują  takie wizyty studyjne! To kolejny już dowód (po opublikowanym raporcie Dyrekcji Generalnej ds. Środowiska Komisji Europejskiej i  sposobie przygotowania ankiety w sprawie konsultacji społecznych),że Komisja Europejska ma już „wypracowaną” , negatywną opinię w sprawie procesu wydobywania gazu z łupków w UE, bez próby obiektywnego spojrzenia na ten problem-dodaje Sonik Pełna treść pytań i odpowiedzi znajduje się tutaj.  

Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski dla ...

Z inicjatywy Posła do Parlamentu Europejskiego Bogusława Sonika i we współpracy z Wojewodą Małopolskim Jerzym Millerem, Prezes Katolickiego Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych i Ich Przyjaciół „Klika” Pan Grzegorz Sotoła otrzymał Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (Polonia Restituta) postanowieniem Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego z dnia 12 grudnia 2012 roku „za wybitne zasługi w działalności społecznej na rzecz osób niepełnosprawnych i potrzebujących pomocy”. Uroczyste wręczenie odznaczenia z udziałem Pana Jerzego Millera Wojewody Małopolskiego i Posła do Parlamentu Europejskiego Bogusława Sonika odbędzie się w najbliższą sobotę tj. 23 lutego o godzinie 18:00 w kapitularzu Klasztoru oo.Dominikanów w Krakowie przy ul. Stolarskiej 12. Pomysłodawcą uhonorowania „KLIKI” był Poseł Bogusław Sonik. Przypomnijmy, że „KLIKA” to stowarzyszenie młodych wolontariuszy, głównie studentów, niosących pomoc osobom niepełnosprawnym. Początki działalności Stowarzyszenia „KLIKA” sięgają 1971 r. gdy przy duszpasterstwie akademickim „Beczka” oo. Dominikanów w Krakowie grupa osób niepełnosprawnych ruchowo i ich przyjaciół postanowiła założyć stowarzyszenie, którego celem będzie zaktywizowanie niepełnosprawnych osób. Pan Grzegorz Sotoła od 20 lat jest członkiem Stowarzyszenia, pełniąc od 1999 r. funkcję Prezesa wykonując wszystkie swoje obowiązki społecznie. Stowarzyszenie od lat pomaga niepełnosprawnym w życiu codziennym. W grudnia 2005 roku „KLIKA” otrzymała status Organizacji Pożytku Publicznego. Więcej o działalności Stowarzyszenia znajdą Państwo tutaj.

W przyszłym tygodniu ostateczna dezycja ws. zawieszenia...

Poseł do Parlamentu Europejskiego Bogusław Sonik złożył poprawki odrzucające propozycję Komisji Europejskiej w sprawie wprowadzenia opóźnień sprzedaży części pozwoleń na emisję CO2. (twz. backloadingu). Przypomnijmy, że przez wzgląd na niskie ceny CO2, które wynikają z obecnej sytuacji gospodarczej, KE zaproponowała przesunięcie 900mln uprawnień z początku rozpoczętej w 2013 roku III fazy ETS na jej koniec tj. lata 2019-2020, co w swoich skutkach ma pobudzić rynek i być impulsem do inwestycji w niskoemisyjne technologie. Większość członków komisji środowiska PE zagłosowała dzisiaj za przyjęciem tej propozycji - 38 za, 26 przeciw, 1 wstrzymujący się. Przypomnijmy, że wniosek KE został w styczniu br. znaczną ilością głosów odrzucony w komisji energii i przemysły PE. -Dzisiejsze głosowanie w komisji środowiska dowodzi po raz kolejny jak bardzo Parlament Europejski jest podzielny w kwestii wstrzymania pozwoleń na emisję dwutlenku węgla i europejskiego systemu handlu uprawnieniami (ETS). Dzisiejszy wynik głosowania to w dużej mierze wynik nacisku i lobby Komisji Europejskiej i samej Komisarz Connie Hedegaard, która dzwoniła wczoraj do posłów namawiając do poparcia jej propozycji. To pokazuje jak wielka jest determinacja KE oraz presja polityczna w tej kwestii. W przyszłym tygodniu zdecydujemy czy dzisiejsze głosowanie w jest ostatecznym stanowiskiem europarlamentu czy propozycja zostanie poddana jeszcze pod glosowanie plenarne - powiedział Bogusław Sonik. Przypomnijmy, że ETS został stworzony, jako mechanizm rynkowy. Jakakolwiek ingerencje rządowo-instytucjonalna zaprzecza sensowności istnienia tego instrumentu, powoduje, że mechanizm ten jest odgórnie sterowany. Do tej pory ETS miał niewiele z mechanizmu rynkowego, dopiero  od tego roku główną zasadą przydzielania uprawnień stanie się system aukcyjny, który zastąpi obowiązujący mechanizm, w którym większość uprawnień jest przydzielana przez rządy nieodpłatnie. Sytuacja ta dotyczy trzeciego, ośmioletniego okresu rozliczeniowego przypadającego na lata 2013-2020. Handel prawami do emisji powinien stanowić istotny bodziec do poszukiwania i stosowania w praktyce przedsięwzięć o niskich kosztach redukcji emisji, stymuluje redukcję zanieczyszczeń. Emitenci o niższych kosztach redukcji emisji będą zmniejszać emisję poniżej wielkości określonej w ich pozwoleniu, a następnie sprzedawać niewykorzystane uprawnienia innym zanieczyszczającym. Dla zanieczyszczających o wyższych kosztach redukcji, nabycie dodatkowych uprawnień jest tańsze niż redukowanie emisji. Handel emisjami będzie trwał do momentu, aż zatrą się różnice w kosztach krańcowych redukcji emisji. Rynek osiągnie wówczas równowagę przy cenie równej kosztowi marginalnemu dla wszystkich źródeł emisji. Skutkiem będzie spełnienie warunku  minimalizacji kosztów społecznych osiągnięcia określonego poziomu czystości środowiska.   W przyszłym tygodniu zapadnie ostateczna decyzja czy projekt sprawozdania będzie poddany pod głosowanie plenarne czy pozostanie oficjalnym mandatem PE rozpoczynającym trzystronne negocjacje międzyinstytucjonalne.

Poseł Sonik nawołuje do walki z handlem narkotykami i...

Rozpoczęta szósta sesja Euro-Latynoamerykańskiego Zgromadzenia Parlamentarnego w Santiago de Chile skupia się tym razem m.in. na projekcie rezolucji, której sprawozdawcą z ramienia Parlamentu Europejskiego jest Bogusław Sonik. Dokument dot. walki z przemytem narkotyków i przestępczością zorganizowaną w Unii Europejskiej i Ameryce Łacińskiej, analizuje przede wszystkim kwestię handlu narkotykami, a także funkcjonowanie międzynarodowych grup przestępczych, stanowiących ogromne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Projekt rezolucji chce ustanowienia bardziej jednolitych ram prawnych, które doprowadzą do harmonizacji działań i umożliwią przeprowadzenie walki z tymi patologicznymi zjawiskami przez każdy kraj w ramach wspólnej, lepiej zintegrowanej strategii. System uregulowań (szczególnie dot. szkodliwych substancji) powinien się jednak kierować pewną dozą elastyczności, aby państwa mogły wypróbować różne rodzaje konkretnych sposobów reagowania. Co ważne dokument ten w całości bierze pod uwagę fakt, że celem globalnej polityki w sprawie środków odurzających jest zdrowie i bezpieczeństwo ludności. Dzisiaj odbędzie się głosowanie nad dokumentem. Więcej o projekcie rezolucji znajdą Państwo tutaj. Poseł Sonik relacjonuje swój pobyt oraz prace EUROLAT na żywo za pośrednictwem twitter’a gdzie oznajmił między innymi, że Prezydent Chilijskiego Parlamentu uznał jego raport o walce z handlem narkotyki za najważniejszy podczas całej sesji.  Dyskusja na temat dostępności narkotyków i działaniach prewencyjnych w Polsce w ostatnim tygodniu jest bardzo żywa, głównie przez informację dotyczącą samobójstwa szesnastolatka z Warszawy, którego śmierć wiązana jest ze stosowaniem marihuany (więcej o tym znajdą Państwo tutaj). Linki: VII posiedzenie EurLat w Chile Projekt rezolucji dot. walki z przemytem narkotyków i przestępczością zorganizowaną w Unii Europejskiej i Ameryce Łacińskiej (polska wersja językowa) Złożone poprawki (dostępne w języku angielskim)

Poseł Sonik zachęca do udziału w europejskich...

Szanowni Państwo, w drugiej połowie grudnia Komisja Europejska poinformowała o rozpoczęciu konsultacji społecznych ws. przyszłości rozwoju w Europie niekonwencjonalnych paliw kopalnych, w tym gazu łupkowego. To pierwszy krok KE w kierunku zapowiadanego przeglądu regulacji środowiskowych i przedstawienia stanowiska ws. wydobywania gazu łupkowego. W obliczu mobilizacji oponentów eksploatacji gazu z łupków, bardzo ważne aby ankietę wypełniło również jak najwięcej jego zwolenników. Jak pokazują badania – znaczna większość polskiego społeczeństwa popiera eksploatację łupków. Konsultacje prowadzone są przez internet, a wziąć w nich udział może każdy. Wystarczy wypełnić ankietę na stronie Komisji Europejskiej, która dotyczy możliwości i wyzwań związanych z niekonwencjonalnymi paliwami kopalnymi, a także środków, jakie można podjąć w celu zmniejszenia ryzyka dla środowiska i zdrowia ludzi. Pytania ankiety dostępne są w języku angielskim, niemieckim i francuskim, ale odpowiedzi można udzielać w języku każdego z krajów członkowskich – również po polsku. Aby ułatwić Państwu jej wypełnianie, na mojej stronie internetowej zamieszczam roboczą, przetłumaczoną wersję pytań przygotowaną przez moje biuro: http://www.boguslawsonik.pl/aktywnosci/636. Oficjalna wersja ankiety po polsku dostępna będzie prawdopodobnie pod koniec lutego albo na początku marca. Konsultacje potrwają do 23 marca 2013 roku. W pierwszej połowie 2013 r. KE chce również przeprowadzić otwarte spotkania konsultacyjne. Z poważaniem, Bogusław Sonik

Wygraj staż w Brukseli! Aplikuj!

Wszystkich młodych ludzi, zainteresowanych tematyką europejską i funkcjonowaniem Parlamentu Europejskiego, którzy planują swoją przyszłą karierę i chcą sprawdzić się w dynamicznej pracy, zapraszamy do aplikowania na organizowany już po raz trzeci staż praktyczny w Biurze Poselskim Posła Bogusława Sonika w Brukseli. Aby wziąć udział w konkursie należy przesłać w terminie do  18 stycznia  2013 r. komplet dokumentów zawierających: cv, list motywacyjny oraz esej o objętości 8-12 stron znormalizowanego maszynopisu (1800 znaków na stronę, nie licząc bibliografii i przypisów) dotyczący jednego z poniższych tematów: Jak wykorzystać szanse gazu łupkowego –najważniejsze wyzwania i dylematy. Działania Parlamentu Europejskiego na rzecz wspierania demokracji i praw człowieka w Europie Wschodniej. Wyzwania stojące przed Chorwacją w związku z Integracją z UE. Znaczenie Szczytu Ziemi Rio +20 dla polityki środowiskowej. Wymienione dokumenty należy przesłać na adres mailowy staz@boguslawsonik.pl do godz. 12.00 dnia 18 stycznia 2013 roku. Potwierdzenie przez organizatora drogą mailową otrzymania kompletu dokumentów stanowi warunek wstępny udziału w naborze. Ogłoszenie wyników I etapu nastąpi dnia 28 stycznia 2013 r. Do drugiego etapu zakwalifikowanych zostanie 7 osób, które będą walczyć o jedno z trzech miejsc na sześciotygodniowy, płatny staż praktyczny w Biurze Poselskim w Brukseli. Etap ten zostanie rozstrzygnięty do dnia 4 lutego 2013 r. Konkurs adresowany jest do studentów szkół wyższych, którzy ukończyli co najmniej drugi rok studiów, a nie ukończyli 26 lat. Szczegółowe warunki dostępne są w regulaminie zamieszczonym na stronie internetowej: www.boguslawsonik.pl. Program stażowy w Biurze Poselskim Posła Bogusława Sonika realizowany jest już od 2004 roku. Dzięki niemu do Brukseli wyjechało już ponad 50 młodych ludzi, zainteresowanych pogłębianiem swojej wiedzy o Unii Europejskiej. Od 2010 roku stażyści wybierani są w drodze konkursu, który organizowany jest raz do roku, na przełomie października i listopada.

Komentarz Sonika po głosowaniu ws. gazu łupkowego

Szanowni Państwo, z Parlamentu Europejskiego popłynął wczoraj  jasny sygnał potwierdzający prawo krajów członkowskich do samodzielnego i suwerennego decydowania  o wyborze źródeł energii. Odrzucenie moratorium na wydobywanie gazu łupkowego, do którego wzywała część lewicy, udało się dzięki  zdecydowanej większości 391 głosów.  Jestem przekonany, że odrzucenie moratorium było możliwe także dzięki przygotowanemu przeze mnie i przyjętemu wczoraj przez PE raportowi. Jego zapisy wpłynęły bowiem na decyzje tych posłów, którzy wahali się, jakie stanowisko zająć w sprawie gazu łupkowego. Raport przekonał ich, że możliwe jest zminimalizowanie ryzyka i zarządzanie nim w taki sposób, aby wydobywanie gazu z łupków było bezpieczne. Oczywiście na tyle, na ile bezpieczne jest wydobywanie wszystkich paliw kopalnych, w tym węgla, ropy naftowej czy gazu konwencjonalnego. W raporcie stworzone zostały ramy zabezpieczające interes środowiska i obywateli, a lęki podnoszone przez przeciwników gazu znalazły swoje rozwiązanie. Używając terminologii Międzynarodowej Agencji Energetycznej, zaproponowałem  „złote zasady”, które powinny obowiązywać przy wydobywaniu gazu łupkowego. Raport wskazuje, że konieczna jest pełna przejrzystość działań firm wydobywczych zobowiązanych do rejestrowania substancji używanych w procesie szczelinowania oraz do zachowania wszystkich standardów bezpieczeństwa. Do "złotych zasad" zaliczyłbym także używanie najnowocześniejszych technologii, najbardziej bezpiecznych materiałów oraz troskę o jakość wody pitnej, np. poprzez badanie wody przed i po przeprowadzeniu odwiertu. Jednocześnie odnoszę się w swoim raporcie do kwestii energetycznych zwracając uwagę,  że gaz łupkowy i  inne niekonwencjonalne źródla są dla Europy  potencjalnymi ważnymi nowymi źródlami dostaw i , że zastąpienie węgla gazem w perspektywie krótko- i średniookresowej może przyczynić się do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych.  Wyrazem poparcia dla raportu było ostateczne głosowanie - został on przyjęty ogromną ilością 569 głosów. To pokazuje, że opinia europejska może wejść na drogę uspokojenia emocji związanych z wydobywaniem gazu z łupków, zapewniając obywateli, że prawo unijne będzie gwarantem bezpiecznego wydobycia.  Obecnie niezmiernie ważne jest, aby w momencie, gdy Komisja Europejska przedstawi swoje stanowisko w sprawie wydobywania gazu łupkowego (co nastąpi najprawdopodobniej w przyszłym roku), nie dopuścić do wprowadzenia regulacji blokujących lub niepotrzebnie utrudniających jego eksploatację. Uważam, że można znaleźć wyważony środek, a gwarancję na to daje fakt, że nad rozwiązaniami, które zaproponuje KE będzie pracować aż czterech Komisarzy – ds. Energii, Klimatu, Środowiska i Przemysłu. Zabezpiecza to wyrównane spojrzenie zarówno na aspekt przemysłowy, jak i środowiskowy związany z wydobyciem gazu ze złóż niekonwencjonalnych. Moim zdaniem powinniśmy docenić gaz łupkowy jako paliwo „przejściowe” do momentu, gdy będziemy pozyskiwać więcej energii ze źródeł odnawialnych lub mniej emisyjnych. Zanim dojdzie do ustanowienia przez Komisję Europejską ostatecznych regulacji minie ok. 1,5 do 2 lat. W tym czasie Polska powinna dokonać jak najwięcej odwiertów, tak aby również ci, którzy będą przyglądać się czy prawo europejskie jest wystarczające, będą musieli się oprzeć na wynikach ekspertyz i badań dokonanych na konkretnych odwiertach w naszym kraju. Przyjęcie raportu Komisji ENVI i odrzucenie moratorium daje również większą pewność prawną dla inwestorów. Nie będzie nad nimi wisiała groźba, że z dnia na dzień, czy z miesiąca na miesiąc ktoś wprowadzi zakaz wydobywania i będą musieli ponosić straty. Wczorajsza debata to chyba najbardziej żywa i dynamiczna debata w  Parlamencie Europejskim, jaką widziałem. Sam fakt, że ok. 20 posłów jeszcze po debacie w ramach tzw. „głosu z sali”, chciało wyrazić swoją opinię, pokazuje skalę zainteresowania. Nie obyło się bez wymiany ostrych argumentów, czasami epitetów i wzajemnych oskarżeń o uleganie lobby, czy to przemysłowemu, czy środowiskowemu. Debata pokazała rozdźwięk, jaki jest w opinii publicznej, bo przecież Parlament odzwierciedla podział europejskiej opinii publicznej. Pokazała ona również, jak trudne zadanie czekało mnie przy tworzeniu tego raportu – czyli znalezienie  złotego środka, który zadowalałby zarówno zwolenników jak i przeciwników wydobywania gazu z łupków. To nie było łatwe, w Parlamencie Europejskim żadne ugrupowanie nie ma większości, w związku z tym, raporty, które powstają są wynikiem koniecznych kompromisów. Nie jest tak, że można realizować swoje zamierzenia, kiedy większość forsuje inne stanowisko. Ta debata pokazała także, że obecny kompromis, to maksymalnie dużo, co można było wywalczyć - ostrożnościowe podejście, ale bez wprowadzania moratoriów i bez wskazywania na gaz łupkowy jako coś niebezpiecznego. Powiem więcej - toczy się bój o opinię publiczną, o stworzenie związku między słowem „niebezpieczny” i „gaz łupkowy”. Wczoraj udało się tego uniknąć, bo zapisy raportu dają pewną gwarancję tym, którzy się wahają i uważają, że powinniśmy zabezpieczać środowisko i zdrowie ludzi. Wczorajsza debata - jeszcze raz podkreślam - pokazała, że było to zadanie trudne (aż 260 posłów popierało moratorium), i dlatego Ci, którzy podejmują się krytyki raportu, muszą pamiętać, że nigdy nie jest tak, że można osiągnąć wszystko. Potrzebne są kompromisy, bo tak podejmuje się demokratycznie decyzje. Obawy społeczne - uzasadnione, czy nie – są obecne w Europie. Obywatele boją się, nie mają wystarczająco dużej wiedzy i są atakowani propagandowymi materiałami filmowymi. Obawiają się także, że łupki stwarzają zagrożenie dla zasobów wody pitnej, krajobrazu i zagrożone będzie ich zdrowie. My na te lęki musimy odpowiedzieć. Dlatego też, nie  mogę się zgodzić z tezami komentarza posła Szymańskiego dot. wczorajszego glosowania nad moim raportem. Poprawka o zakazie szczelinowania hydraulicznego na niektórych terenach szczególnie wrażliwych i szczególnie zagrożonych, np. na powierzchni i pod powierzchnią wyznaczonych obszarów ochrony wody pitnej oraz na obszarach wydobycia węgla kamiennego, jest nie tylko wynikiem konieczności wyjścia na przeciw postulatom głoszonym przez przeciwników gazu łupkowego, dla których woda jest najczęściej podnoszonym argumentem. Wydobywanie gazu łupkowego musi odbywać się za przyzwoleniem społeczeństwa, stąd zapis o ochronie wyznaczonych terenów wody pitnej jest także jasnym przekazem do obywateli- stawiamy na pierwszym miejscu zdrowie i bezpieczeństwo.  Poprawka ta dotyczy też obszarów występowania wód  mineralnych i leczniczych, w Polsce to np.: dolina Popradu (Krynica, Muszyna, Żegiestów, Piwniczna i Szczawnica). Co do terenów wydobycia węgla to pragnę nadmienić, że w Polsce przepisy prawne nie przewidują procesu szczelinowania hydraulicznego na obszarach aktywnych górniczo. Proponowane w raporcie stosowanie najwyższych standardów bezpieczeństwa i środowiskowych może podwyższyć koszty wydobycia jedynie o 7%, co według przedstawicieli przemysłu nie wpłynie na inwestycyjne decyzje, nie może więc utrudnić rozwoju sektora gazu niekonwencjonalnego. Po raz kolejnych chciałbym zaznaczyć że najważniejsze przesłanie raportu uważam - podejście ostrożnościowe, dające łupkom szanse na komercyjną opłacalność. Przyjęty wczoraj raport  nie jest dokumentem legislacyjnym,  jest stanowiskiem PE w trwającej od miesięcy debacie łupkowej w UE.  Jego siła oddziaływania w żadnym wypadku nie może utrudnić rozwoju sektora gazu niekonwencjonalnego.    Bogusław Sonik

PE - raport Sonika przyjęty. "Zielone światło" dla gazu...

Parlament Europejski przyjął większością 569 głosów raport europosła PO Bogusława Sonika dotyczący środowiskowych aspektów wydobycia gazu łupkowego. Eurodeputowani odrzucili poprawkę wprowadzoną przez Zielonych i Liberałów dot. moratorium i wprowadzenia zakazu technologii szczelinowania na poziomie europejskim. Potwierdza to suwerenne prawo krajów członkowskich do decydowania o własnym miksie energetycznym. Przyjęty został również raport Komisji Przemysłu i Energii. - Za najważniejsze przesłanie raportu uważam - podejście ostrożnościowe, ale dające łupkom szanse na komercyjną opłacalność. Dzisiaj z Parlamentu Europejskiego płynie jasny przekaz, że wydobycie gazu łupkowego jest bezpieczne dla środowiska i zdrowia obywateli o ile spełnione są najwyższe standardy środowiskowe i standardy bezpieczeństwa - powiedział europoseł PO Bogusław Sonik. - Perspektywy produkcji gazu w Europie są inne niż w USA, dlatego nikt dziś nie obiecuje, że gaz łupkowy całkowicie uniezależni Europę od importu. Niezwykłą szansą, jaka stwarza się przed europejska gospodarką, to potencjalny dostęp do własnego surowca energetycznego, który powinien być elementem scalającym europejską opinię publiczną - powiedział europoseł PO Bogdan Marcinkiewicz. Komentarz Posła Sonika po głosowaniu raportu środowiskowego ws. gazu łupkowego znajdą Państwo TUTAJ.

Batalia o gaz łupkowy w Parlamencie Europejskiemu na...

W najbliższy wtorek, 20. listopada, na sesji plenarnej w Strasburgu, odbędzie się debata nad raportem autorstwa Bogusława Sonika, ws. wpływu działalności wydobywczej gazu łupkowego i oleju łupkowego na środowisko naturalne, którego głosowanie odbędzie się w środę, 21. listopada. Jeszcze dzień przed nim spodziewamy się jednak zaciętej dyskusji na forum plenarnym - grupa przeciwników gazu łupkowego, głównie z Frakcji Zielonych i Liberałów, na nowo uaktywniła się przed samym glosowaniem, składając poprawkę dot. wprowadzenia moratorium (zakazanie stosowania metody szczelinowania hydraulicznego). Sonik będzie starał się nie dopuścić do przeforsowania tak skrajnego stanowiska. W swoim raporcie Sonik postuluje aby w gestii państw członkowskich pozostawić decyzję o tym, czy wydobywać gaz ze złóż niekonwencjonalnych. - Za najważniejsze przesłanie raportu uważam wchodzące w pakiet kompromisowy - podejście ostrożnościowe - ale dające łupkom szansę, szansę na komercyjną opłacalność. Europy nie stać na niewykorzystywanie własnych zasobów, które nie tylko mogą przyczynić się do zmniejszenia uzależnienia od dostaw zewnętrznych, ale wpisać się również w politykę redukcji emisji gazów cieplarnianych. Gaz łupkowy może być bezpiecznie wydobywany z zachowaniem najwyższych standardów bezpieczeństwa - podsumowuje Sonik. Główne postulaty, które podnosi Sonik, to również stworzenie europejskiego katalogu najlepszych dostępnych praktyk technologicznych, prowadzenie stałego monitoringu i kontroli procesu wydobycia, minimalizacja ryzyka, odpowiedzialność przemysłu za wyrządzone szkody - "zasada zanieczyszczający płaci", pełna transparentności działań - obowiązek deklarowania składu i stężenia składu chemicznego płynów hydraulicznych, minimalizacja użycia toksycznych substancji. Przypomnijmy, że 19. września Sonik uzyskał większość w Komisji ENVI dla raportu ws. wpływu działalności wydobywczej gazu łupkowego na środowisko. Nie wprowadzono wtedy moratorium na wydobycie gazu ze złóż niekonwencjonalnych, a także stosowania technologii szczelinowania hydraulicznego, choć jeszcze kilka miesięcy temu zaczynaliśmy debatę od bardzo skrajnych stanowisk, które wnioskowały wprowadzenie całkowitego zakazu eksploatacji "łupków" w całej Europie. Sonik od początku starał się oprzeć dyskusję na rzeczowych argumentach i studzić emocje, co przyniosło wymierny efekt. Jak wielokrotnie podkreślał - "gaz łupkowy jest szansą dla Polski, a odpowiedni poziom naszej świadomości pozwoli nam jego potencjał wykorzystać, przy jednoczesnym zachowaniu najwyższych standardów bezpieczeństwa i ochrony środowiska." Zachęcał do tego, aby to nowe źródło energii potraktować rozważnie.

„Raport Sonika”?

W zeszłotygodniowym  wydaniu tygodnika „Wprost”, red. Bartłomiej Mayer w artykule pt. „UE a gaz z łupków”, zastosował pewne skróty myślowe, pojawiające się ostatnio na forum publicznym, które tworzą negatywne emocje i wprowadzają w błąd społeczeństwo na temat zarówno gazu łupkowego, jak i funkcjonowania Unii Europejskiej. Powstało stereotypowe stwierdzenie - „Unia zabroni Polsce wydobywania gazu łupkowego”. W tym miejscu należy odróżnić dwie podstawowe kwestie wynikające z  zapisów traktowych. Jedno to suwerenność państw w zakresie eksploatacji wyboru surowców energetycznych w finalnym zużyciu energii, co należy do tzw. wyłącznych kompetencji państw członkowskich. Druga to sprawa  ochrony środowiska, która już jest obszarem dzielonym między Unią, a danym państwem członkowskim, podobnie z resztą, jak wspólna europejska polityka energetyczna.  Oznacza to, że organy Unii Europejskiej  mogą wprowadzać  takie zapisy legislacyjne, mające na celu ochronę środowiska, które  mogą utrudniać daną działalność, bądź w rezultacie, ze względów głównie ekonomicznych, doprowadzić do jej zaniechania. Chciałem przypomnieć, że Parlament Europejski może wypowiadać się publicznie w każdej kwestii stanowiącej przedmiot dyskusji publicznej. Parlament jest przede wszystkim organem prawodawczym, który wspólnie z Radą stanowi akty prawne, a jego kompetencje zostały zdecydowanie wzmocnione wraz z wejściem w życie traktatu lizbońskiego. Gaz łupkowy jest dla nas Polaków, a także dla wszystkich obywateli Unii „nowością”. Oczywiście każda nowość budzi zarówno pewne obawy przed nieznanym, ale też otwiera możliwości. Biorąc pod uwagę intensywność debaty nad kwestią wydobycia gazu łupkowego oraz emocje, jakie temu towarzyszą, można by odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z jakąś niezwykle niebezpieczną działalnością. Czy to oznaczałoby, że jest to bardziej niebezpieczna działalność przemysłowa niż inne? Otóż, tak nie jest. Należy wyraźnie podkreślić, że ta żarliwa debata jest tylko i wyłącznie efektem naszej wiedzy o skutkach środowiskowych działalności przemysłowej oraz naszej świadomości, że jesteśmy w stanie ograniczyć te skutki. Debata jest także efektem wysokiej świadomości społeczeństwa i jego poczucia o współdecydowaniu o sprawach, które dzieją się w jego najbliższym otoczeniu. W obecnych czasach mamy tę przewagę, że możemy od początku przewidzieć, z jakimi z problemami środowiskowymi zderzymy się przy eksploatacji gazu w Europie i w związku z tym możemy konsekwentnie zaplanować działania zapobiegające negatywnym skutkom tego wydobycia dla środowiska i zdrowia ludzi. Przygotowywany przeze mnie, na forum Parlamentu Europejskiego, raport nie jest "raportem Sonika", tylko stanowiskiem całego Parlamentu Europejskiego w sprawie oddziaływania na środowisko procesu wydobywania gazu łupkowego. (Zwyczajowo nazywany od nazwiska posła sprawozdawcy). Ten rodzaj legislacji należącej to tzw. soft-law (prawa miękkiego) UE, jest niezwykle istotna, dlatego że wyraża zdanie przedstawicieli danych państw członkowskich, zasiadających w europarlamencie. Co więcej jest wskazówką dla Komisji Europejskiej, jaki stosunek ma Parlament w konkretnej kwestii. Potrzeba przygotowania tego typu dokumentu powstała w ubiegłym roku, w momencie gorącej debaty na temat tego paliwa w Komisji Ochrony Środowiska. Posłowie zdecydowali wówczas, że czas na rozpoczęcie prac nad raportem, który będzie oficjalnym stanowiskiem całego Parlamentu Europejskiego w tej kwestii. Jako wiceprzewodniczący komisji ochrony środowiska, otrzymałem poparcie największej grupy politycznej i zostałem wyznaczony na sprawozdawcę tego kluczowego raportu. Podczas prac nad sprawozdaniem zapoznałem się z  wynikami wielu ekspertyz naukowców, praktyków, urzędników. Odwiedziłem miejsca, gdzie prowadzi się odwierty gazu łupkowego. Rozmawiałem z politykami, ekologami, przedstawicielami lokalnych społeczności. Zebrane doświadczenie znalazło swoje odzwierciedlenie w mojej propozycji sprawozdania Komisja Ochrony Środowiska Parlamentu Europejskiego, po burzliwych dyskusjach, ścieraniu się skrajnych stanowisk, przyjęła przygotowany przeze mnie raport  w sprawie wpływu działalności wydobywczej gazu łupkowego na środowisko. Zakładany przeze mnie cel, czyli uzyskanie zgody na wydobycie gazu łupkowego w Europie, został osiągnięty. To uważam za ogromny sukces, gdyż nie wprowadzono ogólnoeuropejskiego zakazu wydobycia gazu łupkowego, a także stosowania technologii szczelinowania hydraulicznego. Odbiór proponowanego przeze mnie raportu w Polsce jest skrajnie różny. Wiele społeczności lokalnych, zagorzałych przeciwników eksploatacji, uważa że  proponowany kształt raportu, niewystarczająco chroni środowisko i zdrowie ludzi.  Z drugiej strony, pojawiają się głosy niektórych ekspertów i urzędników, że zapisy wymagające stosowania najwyższych standardów w procesach wydobywania gazu łupkowego mogą zaprzepaścić Polską szansę na stanie się łupkowym „eldorado”. Rozwiązanie jest jedno: trzeba znaleźć „złoty środek”. Gaz łupkowy, to surowiec, który może być wydobywany. Jest on mniej emisyjny niż paliwa kopalne, w oparciu o które w Polsce obecnie produkuje się ponad 90 proc. energii. Pokazują to doświadczenia amerykańskie, gdzie według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA), w ciągu ostatnich pięciu lat odnotowano spadek emisji o 450 mln ton, właśnie dzięki zastosowaniu gazu łupkowego. Należy jednak pamiętać, ze proces wydobywania gazu łupkowego, jak każda inna działalność wydobywcza nieodzownie łączy się z pewną ingerencją w środowisko. Dlatego konieczne jest  uwzględnienie szeregu ograniczeń, ponieważ nikt dzisiaj nie odważy się, i nie powinien mieć odwagi, aby wchodzić na pola i wiercić, kiedy nie będą spełnione i zagwarantowane najwyższe standardy bezpieczeństwa. Główne postulaty, które podnosi raport to stworzenie europejskiego katalogu najlepszych dostępnych praktyk technologicznych, prowadzenie stałego monitoringu i kontroli procesu wydobycia, opracowanie najwyższych standardów bezpieczeństwa i minimalizowanie ryzyka, a także wprowadzenie odpowiedzialności za wszystkie wyrządzone szkody – opartej na zasadzie „zanieczyszczający płaci” oraz pełna przejrzystość działań. Ten raport, tak jak wspomniałem jest wskazówką dla Komisji do  podjęcia dalszych działań. W listopadzie dokument ma trafić na sesję plenarną razem z raportem Komisji Przemysłu i Energii. Na pewno konieczna będzie mobilizacja sił przed tą debatą, aby nie dopuścić do wprowadzenia niekorzystnych poprawek w obu raportach. Debata na pewno będzie burzliwa i trudna. Pamiętajmy, aby zadbać także o nasze krajowe podwórko, trzeba dotrzeć do społeczeństwa z wiarygodną  informacją. Wtedy administracja publiczna oraz inwestorzy będą mieli większe możliwości na pokonanie barier w procesie konsultacji społecznych. Nie zaprzepaśćmy danej nam szansy.    Bogusław Sonik, Poseł do Parlamentu Europejskiego

Jednak bez zakazu - komentarz Sonika do głosowania nad...

Bogusław Sonik Wczoraj Komisja Ochrony Środowiska i Zdrowia Parlamentu Europejskiego przyjęła przygotowany przeze mnie raport  w sprawie wpływu działalności wydobywczej gazu łupkowego na środowisko. Zakładany przeze mnie cel: uzyskanie zgody na wydobycie gazu łupkowego w Europie został osiągnięty. To uważam za nasz ogromny sukces. Nie wprowadzono ogólnoeuropejskiego zakazu wydobycia gazu łupkowego, a także stosowania technologii szczelinowania hydraulicznego. Należy pamiętać, że w całej Europie odczuwany jest niepokój związany z wydobywaniem gazu łupkowego. Obywatele wielu krajów protestują, a niektóre z państw wprowadziły zakaz jego eksploatacji, z obawy o wpływ na zdrowie i życie ludzi. W takich warunkach podjąłem się przygotowywania raportu. Przypominam, że jeszcze kilka miesięcy temu zaczynaliśmy debatę w Komisji Ochrony Środowiska, zaczynając od bardzo skrajnych stanowisk, które postulowały wprowadzenie całkowitego zakazu eksploatacji gazu ze złóż niekonwencjonalnych w całej Europie. Wiadomo było, że przed nami trudne zadanie. Przez tych kilku miesięcy, podczas których organizowałem wysłuchania publiczne, konferencje, spotkania na ten temat, emocje nieco opadły, a dyskusję udało się oprzeć na rzeczowych argumentach. Reasumując to, co udało się uzyskać w głosowaniu nad raportem, mamy sytuację, w której gaz łupkowy nie jest „chłopcem do bicia” Europy. Gaz łupkowy to paliwo, które może być wydobywane. Musi zostać jednak uwzględniony szereg ograniczeń, ponieważ nikt dzisiaj nie odważy się, i nie powinien mieć odwagi, aby wchodzić na pola i wiercić, kiedy nie będą spełnione i zagwarantowane najwyższe standardy bezpieczeństwa. Główne postulaty, które podnosi raport to stworzenie europejskiego katalogu najlepszych dostępnych praktyk technologicznych, prowadzenie stałego monitoringu i kontroli procesu wydobycia, opracowanie najwyższych standardów bezpieczeństwa i minimalizowanie ryzyka, a także wprowadzenie odpowiedzialności za wszystkie wyrządzone szkody – opartej na zasadzie „zanieczyszczający płaci” oraz pełna przejrzystość działań. To również obowiązek deklarowania składu i stężenia płynów używanych do odwiertów, a także minimalizacja użycia substancji szczelinujących, ich rejestracja zgodna z prawem europejskim (zobowiązującym już teraz wszystkich, którzy używają produktów chemicznych do ich rejestracji) i przeprowadzenia oceny wpływu na środowisko. Chciałbym też zwrócić uwagę na kwestię zużycia wody, która wzbudza duże emocje. Podnieśli ją m.in. Bułgarzy, którzy uważają, że wydobycie gazu łupkowego niekorzystnie wpływa na stan wody na obszarach rolnych. W raporcie podkreślam, że konieczna jest dbałość o pomiary wody przed i po odwiertach, kompleksowa ocena sytuacji hydrologicznej oraz sprawdzanie jakości wody. Taki katalog najlepszych praktyk, zaproponowała także Międzynarodowa Agencja Energetyki, nazywając je złotymi zasadami. Jedna z najbardziej kontrowersyjnych poprawek, wprowadzona na ostatnim posiedzeniu, to ta, w której niektórzy członkowie Komisji Środowiska domagali się, aby szczelinowanie hydrauliczne było bezwzględnie zakazane na szczególnie wrażliwych i silnie zagrożonych obszarach, np. pod powierzchnią i na powierzchni wyznaczonych obszarów ochrony wody pitnej oraz na obszarach wydobycia węgla kamiennego. Oczywiście będziemy próbowali zmienić ten zapis, szczególnie w drugiej części. Natomiast pierwsza część mówi o rzeczach oczywistych, choć może jest zbyt ogólnie sformułowana. Nikt nie pozwoli na eksploatację gazu łupkowego na terenach o szczególnym znaczeniu, z punktu widzenia zasobów wody pitnej czy wód mineralnych. Przypominam Państwu, jaka burza rozpętała się, kiedy pojawiły się  informacje, że w Krynicy będzie można w przyszłości wiercić. Tam, gdzie od wieków występują pokłady wód mineralnych, istnieje obawa, że wydobycie gazu niekonwencjonalnego może zagrozić ich statusowi. Są również takie tereny, które mają specyficzną bioróżnorodność i są specjalnie chronione, jak  np. Parki Narodowe. Przed sesją plenarną będziemy dążyć do tego, aby doprecyzować ten paragraf. W przypadku terenów pokopalnianych, naszym zamiarem będzie zmiana i uściślenie zapisu. Prawdopodobnie, autorom tej poprawki chodzi o to, że na terenach, na których jest lub był eksploatowany węgiel – bo mówimy o obszarach wydobycia węgla kamiennego – w formacjach geologicznych pozostają liczne tunele i korytarze. W związku z tym istnieje obawa niekontrolowanych przepływów płynu szczelinującego pomiędzy dużymi warstwami geologicznymi. Nie dramatyzowałbym jednak znaczenia tej poprawki. Proszę pamiętać o tym, że w całej Europie, również w Polsce niepokój (również „przynoszony z zewnątrz”) związany z wydobyciem gazu łupkowego, pojawia się już w różnych miejscach gdzie prowadzone są odwierty. Proszę popatrzeć, co się dzieje na Zamojszczyźnie. Musimy dać jasny przekaz płynący z Parlamentu Europejskiego: „tak, możemy wydobywać gaz, ale przy zachowaniu standardów, zapewniających bezpieczeństwo zdrowia ludzi i przestrzegających najwyższych norm prawa europejskiego oraz krajowego”. I właśnie taki przekaz płynie z raportu Komisji Ochrony Środowiska. W listopadzie dokument ma trafić na sesję plenarną razem z raportem Komisji Przemysłu i Energii. Na pewno konieczna będzie mobilizacja sił przed tą debatą, aby nie dopuścić do wprowadzenia niekorzystnych zapisów w raportach. Debata na pewno będzie burzliwa i trudna, ponieważ gaz łupkowy wciąż wywołuje wiele kontrowersji. Nawet w Komisji Przemysłu i Energii, która skupiła się na aspektach ekonomicznych i gospodarczych wydobywania gazu łupkowego, niełatwo było przeforsować pozytywne stanowisko. Osiągnięto je stosunkiem głosów 32:23. W Polsce chcemy wydobywać gaz łupkowy, ale w sytuacjach, kiedy istniałby chociaż cień podejrzenia, że może to zagrozić środowisku i zdrowiu ludzi, każdy organ wydający koncesję dobrze się zastanowi zanim podejmie decyzję.  Zobacz też komentarz wideo

Przyjęto raport Sonika ws. gazu łupkowego

Komisja Ochrony Środowiska Parlamentu Europejskiego przyjęła dzisiaj większością - 63 za, jeden przeciw, jeden wstrzymujący się - raport europosła PO Bogusława Sonika dotyczący środowiskowych aspektów wydobycia gazu łupkowego. Eurodeputowani odrzucili poprawki dot. moratorium i wprowadzenia zakazu technologii szczelinowania na poziomie europejskim. - Za najważniejsze przesłanie raportu uważam wchodzące w pakiet kompromisowy - Podejście ostrożnościowe - ale dające łupkom szanse, szanse na komercyjną opłacalność. Europy nie stać na niewykorzystywanie własnych zasobów, które nie tylko mogą przyczynić się do zmniejszenia uzależnienia od dostaw zewnętrznych, ale wpisać się również w politykę redukcji emisji - podsumowuje Sonik W treści raportu czytamy ze konieczny będzie przegląd obecnego prawa na szczeblu unijnym i krajowym oraz lepsza implementacja i egzekucja obecnie obowiązującego prawa, stworzenie europejskiego katalogu najlepszych dostępnych praktyk i technik. Ponadto, raport podkreśla, że należy zapewnić najwyższe standardy technologiczne, opracowanie najwyższych standardów bezpieczeństwa, minimalizacji ryzyka, odpowiedzialność przemysłu za wyrządzone szkody - "zasada zanieczyszczający płaci ", pełna transparentności działań - obowiązek deklarowania składu i stężenia składu chemicznego płynów hydraulicznych, minimalizacja użycia toksycznych substancji. - W głosowaniu widoczny był jednak podział pomiędzy zwolenników i przeciwników gazu łupkowego, głównie z frakcji Zielonych, Liberałów i Socjalistów. Można się spodziewać się, że przed sesją plenarną będzie duża mobilizacja po obu stronach, tak, więc nic nie jest jeszcze przesądzone - dodał poseł Sonik. Raport zostanie poddany pod głosowanie plenarne najprawdopodobniej podczas październikowej sesji PE w Strasburgu. Skonsolidowana wersja raportu będzie niedługo dostępna na www.europarl.europa.eu oraz na www.boguslawsonik.pl.

Jesienna ofensywa łupkowa rozpoczęta

Dziś i jutro gaz łupkowy w centrum zainteresowania eurodeputowanych. Właśnie przegłosowano korzystny dla Polski raport Komisji Przemysłu (ITRE) ws. przemysłowych, energetycznych i innych aspektów wydobycia gazu łupkowego i olei łupkowych. Za było 32 eurodeputowanych, przeciw - 23, jedna osoba wstrzymała się od głosu. Jutro o 10.30 głosowanie projektu środowiskowego autorstwa Bogusława Sonika. Po długich miesiącach negocjacji Sonikowi udało się przekonać posłów, w tym frakcję Zielonych, że przy zachowaniu postawy ostrożnościowej, najwyższych standardów, dobrych praktyk i przejrzystości działań możliwa jest eksploatacja gazu łupkowego w sposób jak najmniej uciążliwy dla środowiska. Gaz łupkowy powinien być postrzegany, jako nowe źródło energii w kontekście redukcji emisji i zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego UE. Relacje z głosowania będzie można obejrzeć na żywo na stronach Parlamentu Europejskiego. Więcej na bieżąco na stronie www.boguslawsonik.pl oraz http://www.facebook.com/BoguslawSonik Ostateczne głosowanie raportu na sesji plenarnej już w październiku.