Artykuły

Gaz łupkowy jednak nie na cenzurowanym

Poseł Sonik na portalu RMF 24 o swojej skutecznej walce w Brukseli na rzecz bezpieczeństwa energetycznego Polski. Polecamy! "Łupkowy sukces w Brukseli. Argumenty przeciwników wydobycia gazu łupkowego nie przekonały Komisji Europejskiej, która wydała w środę jedynie wytyczne w sprawie eksploatacji ujęte w rekomendacji. Unia postawiła na bezpieczeństwo energetyczne. Zostawiła tym samym swobodę rządom państw członkowskich w formułowaniu warunków wydobywania surowców energetycznych. Wysiłki antyłupkowego lobby spełzły na niczym. To dowód na to, że umiejętność prowadzenia skutecznych negocjacji w UE z odpowiednią dozą pragmatyzmu - bez emocjonalnych pokrzykiwań - jest najlepszą receptą na sukces. Europa długi czas była wobec gazu łupkowego sceptyczna. Pojawiły się lęki - uzasadnione i nieuzasadnione - za to stymulowane, często za pomocą niesprawdzonych informacji. Trzeba pamiętać, że lobby antyłupkowe to nie tylko wrażliwi niewinni miłośnicy natury, ale również potężne grupy interesów walczące o utrzymanie własnej pozycji. Ofensywa obu stron, czyli zwolenników i przeciwników gazu łupkowego, trwała od dawna, ale wyjątkowe natężenie osiągnęła przy okazji powstawania tzw. "raportu Sonika", dającego zielone światło dla wydobycia gazu łupkowego, ale przy zachowaniu najwyższych standardów bezpieczeństwa. W Parlamencie Europejskim doszło do głośnego i emocjonującego starcia dwóch obozów. Przeciwnicy łupków podkreślali szkodliwy wpływ szczelinowania hydraulicznego na środowisko naturalne, w tym wody gruntowe. Niektórzy europosłowie domagali się nawet, by śladem Francji wprowadzić w całej Unii  moratorium na eksploatację gazu łupkowego. Ostatecznie Parlament na sesji plenarnej odrzucił propozycję zakazu (lub moratorium) wprowadzając jednak zalecenia dotyczące gwarancji środowiskowych(...)" czytaj więcej w:

RMF 24, 23 stycznia 2014

Zielone światło dla gazu łupkowego

Zwolennicy gazu łupkowego mogą odetchnąć z ulgą. Kasandry, które hałaśliwie wieszczyły ponure konsekwencje przyjętych przez Parlament Europejski założeń, dzisiaj muszą przyznać się do porażki. Nie będzie zakazu szczelinowania, czego domagali się przeciwnicy gazu łupkowego ani drakońskich ograniczeń. Wytyczne Komisji Europejskiej w sprawie eksploatacji łupków ujęte są w rekomendacji, co oznacza, że warunki wydobywania surowców energetycznych będą formułowane przez rządy poszczególnych państw. To, że Unia pozostawia państwom autonomię decyzji, zapisano już w pierwszym zdaniu świeżo opublikowanego dokumentu.(...) Bogusław Sonik czytaj więcej w:

Wyborcza.biz, 22 stycznia 2014

Punkt Oparcia" w Parlamencie Europejskim

Film Punkt Oparcia w reżyserii Anny Ferens zainaugurował w Parlamencie Europejskim w Brukseli, jubileuszowy rok 2014, w którym obchodzimy 25-lecie demokratycznych zmian w Europie Środkowej i Wschodniej oraz 10-lecie rozszerzenia UE o nowe państwa członkowskie. - Należący przez wieki do Europy wschód kontynentu znalazł się po drugiej wojnie światowej na marginesie wolnego świata. Zniewolone narody bloku wschodniego nie ośmielały się nawet myśleć, że zmiany, które przyniosą im wolność będą miały miejsce w dającej się przewidzieć przyszłości. Od integrującej się Europy Zachodniej oddzieleni byliśmy „żelazną kurtyną”. Aż przyszła zmiana, do której drzwi uchyliła Solidarność. Film Anny Ferens pokazuje, że także dziś warto systematycznie uderzać w mury dyktatur, z wiarą, że kiedyś rozpadną się jak mur berliński. – powiedział europoseł PO Bogusław Sonik – inicjator pokazu. czytaj więcej w:

EPP GROUP, 9 stycznia 2014

Zgodnie z art. 42...

Dziś przypada 32. rocznica ogłoszenia stanu wojennego w Polsce. Z tej okazji przypominamy  przejmujący artykuł Posła Sonika, opowiadający o tym trudnym czasie, w którym pałka i pistolet próbowały zagłuszyć głos protestu i goryczy. Na szczęście to się nie udało, a fala solidarnego oporu obróciła komunizm w zgliszcza... "W milicyjnej „suce” zostałem zawieziony na komendę przy ul. Szerokiej w Krakowie. Tam pokazano mi decyzję o internowaniu nr 17 zawierającą informację, że zgodnie z art. 42 dekretu z dnia 12 XII 1981 r. o ochronie bezpieczeństwa Państwa i porządku publicznego moje przebywanie na wolności zagrażało by bezpieczeństwu Państwa i porządkowi publicznemu. Umieszczony zostałem w więzieniu w Wiśniczu. W tym czasie byłem wiceprzewodniczącym Zarządu Regionu NSZZ „S” Małopolska. Internowanie trwało od 13 grudnia 1981 do 15 października 1982 r." Bogusław Sonik czytaj więcej w:

"Gazeta Wyborcza", 9 grunia 2011

Parlament Europejski – Twój Punkt Oparcia

W połowie lat 80-tych pracowałem w Paryżu, jako dziennikarz radiowy dla polskich rozgłośni Wolnej Europy, Radia France International. W związku z tym przyjechałem do Strasburga, by relacjonować debaty dotyczące łamania praw człowieka i braku swobód demokratycznych w Polsce i innych krajach bloku sowieckiego. Relacjonowałem też wizytę Jana Pawła II w Parlamencie Europejskim, kiedy to upomniał się o Środkową i Wschodnią Europę tymi słowami: „Pragnieniem moim – jako najwyższego Pasterza Kościoła powszechnego, który pochodzi ze Wschodniej Europy i zna aspiracje ludów słowiańskich, tego drugiego „płuca” naszej wspólnej europejskiej ojczyzny – jest to, by Europa suwerenna i wyposażona w wolne instytucje rozszerzyła się kiedyś aż do granic, jakie wyznacza jej geografia, a bardziej jeszcze historia”. Bardzo aktywny był wówczas Jaś Gawroński, poseł włoski, którego ojciec był przed 1939 rokiem ambasadorem polskim w Wiedniu. Nigdy nie przypuszczałem, że kiedyś zasiądę razem z nim na sali plenarnej Parlamentu Europejskiego. Wówczas zachodnia, wolna opinia publiczna była naszym najważniejszym sojusznikiem. Musieliśmy pozyskiwać jej uwagę, pokazując ponury, brutalny i odrażający świat komunistycznych dyktatur. Na Zachodzie toczyła się swoista rozgrywka o zdobycie serc i umysłów elit politycznych. Przecież oficjalna propaganda komunistyczna starała się sprzedawać zupełnie inny idylliczny obraz życia za żelazną kurtyną. Władze komunistyczne były wrażliwe na słowa czy gesty krytyki płynące od przywódców demokracji zachodnich. Starając się o pożyczki, by ratować upadającą gospodarkę, musieli nieco łagodzić politykę represji wobec niepokornych opozycjonistów. Dlatego Parlament Europejski był ważnym miejscem, by upominać się o losy więzionych, czy domagać się sankcji wobec ówczesnych rządów w Pradze, Warszawie, Bukareszcie, etc. Na przełomie roku 1988/89 postanowiliśmy, iż nadszedł czas, żeby rozpocząć nakierowanie satelitarnych programów telewizyjnych redagowanych w Paryżu i stworzenie takiej telewizyjnej Wolnej Europy. W Polsce wówczas pojawiło się już dużo anten satelitarnych, więc idea nadawania z wolnego świata programu konkurencyjnego dla reżimowej telewizji była bardzo pociągająca. Powstały próbne programy, jeden będący rejestracją wizyty laureatów Pokojowej Nagrody Nobla (m.in. Sacharowa i Wałęsy) w Paryżu, został nawet wyemitowany. Ale oczywiście, by zrealizować nasz ambitny telewizyjny pomysł potrzebne były pieniądze. Postanowiliśmy wyruszyć na podbój Parlamentu Europejskiego. Przygotowaliśmy materiały promocyjne i całą ekipą, teraz powiedziałoby się lobbingową, dotarliśmy do Strasburga. Chcieliśmy pozyskać poparcie posłów dla nowego projektu. Wyobrażaliśmy sobie, iż z poparciem Parlamentu Europejskiego, Komisja Europejska stworzy linię budżetową dla Wolnej Telewizji Europejskiej. Spotkałem się z ówczesnym wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego - Roberto Formigionim (do dziś aktywnym we włoskiej polityce). Jednak Komisja Europejska nie kwapiła się wówczas do udzielenia takiego wsparcia, w przeciwieństwie do różnych instytucji amerykańskich.  Po 4 czerwca 1989 roku, odłożyliśmy nasz projekt do archiwum. W czasie gdy Europa była wewnętrznie rozdarta, Parlament działał aktywnie na rzecz praw człowieka w krajach bloku wschodniego. Wydarzenia te przypomina film Anny Ferens „Punkt Oparcia", bazujący na niepublikowanych materiałach archiwalnych i rozmowach europarlamentarzystami i działaczami opozycji z krajów Europy Środkowo-Wschodniej zaangażowanych w tę działalność. Odwołuje się do ponad 50 uchwał Parlamentu Europejskiego, które zostały przyjęte w latach 1989-1990. Cieszę się, że doszło do realizacji filmu, gdyż zaangażowałem się w tą kwestię osobiście. Przez następne lata Parlament Europejski znacznie wzmocnił swoją działalność na rzecz wolności i swobód demokratycznych. Ustanowiono Nagrodę Sacharowa przyznawaną prześladowanym obrońcom praw człowieka. Utworzony został Europejski Fundusz na rzecz Demokracji do wspierania inicjatyw i działań opozycjonistów w krajach dyktatur. Zawsze na sesji plenarnej w Strasburgu w czwartek o 15.00 omawiane są trzy tematy dotyczące naruszeń praw człowieka i demokracji wymagające pilnej interwencji. Powstała też podkomisja do spraw praw człowieka i co roku przyjmowane jest sprawozdanie oceniające sytuację praw człowieka na świecie. Warto, więc pokazywać ten zakres działalności Parlamentu Europejskiego. Daje ona gwarancję, że ci, którzy ryzykują w walce z dyktatorami swoje życie i zdrowie, nie pozostaną anonimowi, zapomniani. Niepodległość nie spadła nam przecież z nieba. Przez dziesiątki lat, wiele pokoleń traciło życie za niepodległą Polskę. Tak jak w 1918 roku, jak i w 1989, niepodległość udało się zdobyć, bo mieliśmy wolę walki i byliśmy gotowi do poświęceń, również życia. Droga do niepodległości to ciąg działań, w który na trwałe wpisała się "Solidarność". Teraz przyszło nam rozegrać tę walkę w inny sposób - wpisując się w ramy projektu Unii Europejskiej, która stała się gwarantem pokojowego współistnienia narodów europejskich. I z tego powinniśmy być dumni. To nasze wspólne dzieło, owoc ciężkiej pracy i poświęceń wielu pokoleń. Bogusław Sonik Felieton Posła Bogusława Sonika, który ukazał się w specjalnym wydaniu gazety "Nasze Miasto" - 11. listopada 2013 r.

"Nasze Miasto", 11 listopada 2013

Nigdy więcej nie da się zakłamać prawdy o Katyniu

Katyń. Historia sprawiła, że już od początku tej zbrodni jesteśmy skazani na strzępy prawdy. Najpierw urwane korespondencje do rodzin, potem listy, guziki, notatniki wydobywane z grobów, czaszki z ranami postrzałowymi, dziesiątki, setki, tysiące. Rozstrzelana Polska. Milczenie naszych aliantów, zaginione czy ukryte raporty amerykańskie. Na grobach miał wyrosnąć las. Cały felieton Posła Sonika dostępny tutaj:

RMF 24, 25 października 2013

Człowiek „Solidarności”

Z Bogusławem Sonikiem, posłem do Parlamentu Europejskiego, o konspiracji, „Solidarności” i szansie Brodnicy na gaz łupkowy rozmawia Wiesława Kusztal - Jak zaczęła się Pańska droga w walce o wolną Polskę? - W domu wychowywałem się w otoczeniu ludzi, którzy po wojnie walczyli o wolną Polskę. Mój wuj był więźniem stalinowskim, był jednym z przywódców PSL. Historia przekazywana w domu mówiła o zniewoleniu Polski po wojnie. Słuchałem też Radia Wolnej Europy, które utrzymywało pamięć o wolnej Polsce. Potem zaczęła się już konkretna działalność. Na studiach tworzyliśmy zgraną grupę w duszpasterstwie akademickim zwaną „Beczką”u oo. Dominikanów. Tam m.in. dyskutowaliśmy o sprawach społecznych. W połowie lat 70’ mieliśmy dostęp do wydawnictw emigracyjnych: „Kultury”, „Aneksu” i artykułów Leszka Kołakowskiego. Podczas górskich wyjazdów często dyskutowaliśmy o tym, jak my możemy włączyć się w działalność na rzecz poszerzenia wolności w Polsce i odrzucenia monopolu PZPR. Przyszedł rok 1976, a z nim strajki i rozruchy w Radomiu i Ursusie. Wkrótce powstał Komitet Ochrony Robotników-włączyłem się od razu. Kolportowaliśmy biuletyn informacyjny, który poza cenzurą był wydawany przez KOR. Zbieraliśmy pieniądze na pomoc robotnikom z Radomia i Ursusa, udzielaliśmy pomocy prawnej ofiarom wydarzeń. W tym czasie SB, zatrzymała mnie i moich kolegów, straszyli wyrzuceniem z uczelni, a naszych rodziców z pracy... To tylko część niezwykle ciekawego wywiadu z Posłem Sonikiem, który ukazał się w gazecie "Extra Brodnica" ina portalu "Extra Polska" . Całość dostępna tutaj:

"Extra Brodnica", 22 października 2013

Gromiec. Udane święto plonów

Wieś Gromiec była 18 sierpnia 2013 roku miejscem gminnego święta plonów. Obchody podsumowujące zebrane plony i płody rolne odbywają się naprzemiennie w dwóch sołectwach gminy Libiąż. Tegoroczne uroczystości zapoczątkował przemarsz barwnego korowodu dożynkowego do kaplicy pw. Matki Boskiej Różańcowej, gdzie podczas dziękczynnej Mszy Świętej ksiądz proboszcz Zdzisław Bury poświęcił dożynkowe wieńce i chleby. czytaj więcej w:

Wiadomości 24, 19 sierpnia 2013

Europoseł: Orzeł powinien wrócić na budynek banku

Europoseł Bogusław Sonik walczy o przywrócenie zniszczonego przez Niemców godła RP, które znajdowało się na budynku banku PKO BP przy ul. Wielopole. Na razie bezskutecznie - W polskim hymnie śpiewamy, że szablą odbierzemy to, co nam obca przemoc wzięła. W tym przypadku szabli nie trzeba wyciągać, wystarczy zainwestować kilkanaście tysięcy złotych. Niestety, bank nie śpieszy się do tego - ubolewa Bogusław Sonik. czytaj więcej w:

Gazeta Wyborcza, 4 lipca 2013