gaz łupkowy

Zielone światło dla gazu łupkowego

Zwolennicy gazu łupkowego mogą odetchnąć z ulgą. Kasandry, które hałaśliwie wieszczyły ponure konsekwencje przyjętych przez Parlament Europejski założeń, dzisiaj muszą przyznać się do porażki. Nie będzie zakazu szczelinowania, czego domagali się przeciwnicy gazu łupkowego ani drakońskich ograniczeń. Wytyczne Komisji Europejskiej w sprawie eksploatacji łupków ujęte są w rekomendacji, co oznacza, że warunki wydobywania surowców energetycznych będą formułowane przez rządy poszczególnych państw. To, że Unia pozostawia państwom autonomię decyzji, zapisano już w pierwszym zdaniu świeżo opublikowanego dokumentu.(...) Bogusław Sonik czytaj więcej w:

Wyborcza.biz, 22 stycznia 2014

Bez łupkowej dyrektywy - wywiad z Posłem Sonikiem

KE zaleci stworzenie narodowych planów poszukiwań łupków – mówi Bogusław Sonik, europoseł PO. Dziś Komisja Europejska ma ogłosić propozycje dotyczące ochrony środowiska przy poszukiwaniach oraz wydobyciu ropy i gazu z łupków. Już wiadomo, że nie nie będzie nowej dyrektywy. Co zatem przedstawi KE? Bogusław Sonik: Komisja przedstawi tylko wytyczne. Nie będzie więc projektu nowej dyrektywy ani żadnych zmian do istniejących dyrektyw. Tym samym nie pojawią się żadne nowe przepisy regulujące kwestię poszukiwań oraz wydobycia ropy i gazu z łupków. W rezultacie będzie to podlegać takim samym przepisom jak poszukiwania i wydobycie ze złóż konwencjonalnych, czyli działalność prowadzona w UE od dawna. Mówiąc o łupkach, KE zaleci stosowanie tzw. podejścia ostrożnościowego. Na czym ono polega? Najogólniej mówiąc, chodzi o to, by poszukiwania i wydobycie ropy i gazu z łupków nie były prowadzone na obszarach szczególnie wrażliwych dla ludzi i środowiska. Podejście ostrożnościowe nakazuje nie prowadzić tej działalności m.in. na terenach aktywnych sejsmicznie, np. na terenie kopalń. Prowadzenie tam odwiertów czy zabiegów szczelinowania hydraulicznego mogłoby spowodować wzrost ryzyka trzęsień ziemi. Poszukiwań nie należy też prowadzić tam, gdzie znajdują się ujęcia wody pitnej oraz duże zasoby wód gruntowych. Wskazane są natomiast jak najszersze konsultacje społeczne, zwłaszcza w miastach i na wsiach, blisko których prowadzone są prace poszukiwacze. Firmy powinny być też zobowiązane do ujawniania składu płynu wykorzystywanego przy zabiegach szczelinowania hydraulicznego. Najogólniej rzecz ujmując, podejście to podkreśla, że gaz łupkowy to paliwo, które może być wydobywane, ale konieczne jest stworzenie europejskiego katalogu najlepszych dostępnych praktyk technologicznych, prowadzenie stałego monitoringu i kontroli wydobycia, minimalizacja ryzyka, pełna transparentność działań. czytaj więcej w:

"Rzeczpospolita", 22 stycznia 2014

Łupkowy zastój w Polsce

Od początku roku na polski program poszukiwań gazu łupkowego spadają kolejne ciosy. Przedstawiony w ubiegłym tygodniu raport NIK nie pozostawił na nim suchej nitki, wytykając niekompetencję urzędników, zagrożenie korupcją oraz brak podstaw prawnych. Z Polski zaczął wycofywać się kolejny inwestor zagraniczny, firma ENI, która wygasiła dwie (z trzech posiadanych) koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego. Na te niepokojące wiadomości nakłada się jeszcze zatrważająco niska liczba odwiertów w poszukiwaniu gazu łupkowego. Dotychczas wykonano ich zaledwie 52, tymczasem potrzeba 200, aby stwierdzić, czy w Polsce w ogóle jest tyle surowca ze skał łupkowych, by opłacało się go eksploatować. Według NIK w takim tempie prace poszukiwawcze zakończymy za 12 lat. Co jest przyczyną tak wolnego tempa prac? - W Polsce są trudniejsze warunki geologiczne niż w USA. Ciągle nie powstało też otoczenie prawne porządkujące poszukiwania. Poza tym na początku zbytnio rozbudzono nadzieje związane z gazem łupkowym - wylicza Bogusław Sonik, europoseł Platformy Obywatelskiej.

"Dziennik Polski", 19 stycznia 2014

Nie będzie dyrektywy unijnej w sprawie gazu z łupków

Zamiast przepisów, które mogłyby utrudnić poszukiwania gazu z łupków, Komisja Europejska ma tylko ogłosić zalecenia w tej sprawie - poinformował w poniedziałek europoseł Bogusław Sonik (PO). W listopadzie zeszłego roku Parlament Europejski głosami lewicy i zielonych zwrócił się też do KE o wprowadzenie ocen oddziaływania na środowisko przy wierceniach poszukiwawczych w łupkach, co utrudniłoby prowadzenie takich prac. czytaj więcej w:

"Gazeta Wyborcza", 14 stycznia 2014

Bruksela ustąpiła w sprawie gazu niekonwencjonalnego

Wydobycie gazu łupkowego nie będzie objęte nową unijną dyrektywą. To sukces zwolenników tego paliwa. – 22 stycznia ogłosimy propozycje dotyczące gazu łupkowego – poinformował Joe Hennon, rzecznik unijnego komisarza ds. środowiska. Jak dowiedziała się nieoficjalnie „Rz", komisarz Janez Potocznik nie zamierza jednak proponować dyrektywy.  Mimo że był przekonany, że niekonwencjonalne sposoby wydobycia gazu i ropy powinny podlegać ostrzejszym przepisom, musiał ustąpić pod naciskiem łupkowego lobby. – Nie było w KE większości dla dyrektywy – mówi nam nasz informator. – Europy nie stać na niewykorzystywanie własnych zasobów, które nie tylko mogą przyczynić się do zmniejszenia uzależnienia od dostaw zewnętrznych, ale wpisać się również w politykę redukcji emisji gazów cieplarnianych – komentuje Bogusław Sonik, eurodeputowany PO, członek Komisji Środowiska w PE. czytaj więcej w:

"Rzeczpospolita", 14 stycznia 2014

Sonik: nie będzie dyrektywy PE w sprawie gazu łupkowego!

Według wstępnych informacji, do których dotarł Poseł Bogusław Sonik inicjatywa Komisji Europejskiej  odnośnie regulacji wydobycia  węglowodorów niekonwencjonalnych, w tym przede wszystkim gazu z formacji łupkowych (wbrew wcześniejszym zapowiedziom) nie przyjmie kształtu dyrektywy, lecz jedynie tzw. soft law, czyli komunikatu i rekomendacji.  Dokumenty mają zostać opublikowane 22 stycznia wraz z propozycją KE odnośnie polityki klimatycznej i energetycznej UE do 2030.  W związku ze zwiększającymi się kosztami energii, KE zachęca państwa członkowskie do korzystania z rodzimych złóż. To bardzo pozytywny sygnał dla polskiego sektora energetycznego. Stanowisko KE pokrywa się z tym, które sformułował w swoim raporcie Poseł Bogusław Sonik, zakładając  tzw. podejście ostrożnościowe. Podkreśla ono, że gaz łupkowy to paliwo, które może być wydobywane, ale konieczne jest stworzenie europejskiego katalogu najlepszych dostępnych praktyk technologicznych, prowadzenie stałego monitoringu i kontroli procesu wydobycia, minimalizacja ryzyka, pełna transparentność działań - obowiązek deklarowania składu i stężenia składu chemicznego płynów hydraulicznych, minimalizacja użycia toksycznych substancji. Ponadto według informacji Posła Sonika ocena oddziaływania na środowisko ma obejmować wydobycie gazu łupkowego na skalę przemysłową.  Europy nie stać na niewykorzystywanie własnych zasobów, które nie tylko mogą przyczynić się do zmniejszenia uzależnienia od dostaw zewnętrznych, ale wpisać się również w politykę redukcji emisji gazów cieplarnianych. Gaz łupkowy może być bezpiecznie wydobywany z zachowaniem najwyższych standardów bezpieczeństwa – komentuje Sonik. Sonik od początku starał się oprzeć dyskusję na rzeczowych argumentach i studzić emocje, co przyniosło wymierny efekt. Jak wielokrotnie podkreślał - gaz łupkowy jest szansą dla Polski, a odpowiedni poziom naszej świadomości pozwoli nam jego potencjał wykorzystać, przy jednoczesnym zachowaniu najwyższych standardów bezpieczeństwa i ochrony środowiska.

Rok 2014 w UE: Na początek gaz łupkowy i emisja CO2

Gaz łupkowy i emisja dwutlenku węgla - te dwa tematy zdominują początek roku w Unii. I tymi tematami żywo zainteresowana jest Polska. W styczniu Komisja Europejska powinna ogłosić czy zdecyduje się na unijne regulacje zaostrzające wydobycie gazu łupkowego. Poznamy też propozycje dotyczące bardziej ambitnych planów klimatycznych. Bruksela od kilku miesięcy mówi, że Unia Europejska powinna zobowiązać się do większej redukcji emisji dwutlenku węgla niż przewidują to obecne plany - czyli zmniejszenie emisji CO2 o jedną piątą do 2020 roku. Do tej pory przeciwna temu była Polska, której gospodarka jest oparta w większości na węglu. Polscy europosłowie argumentowali, że odbije się to negatywnie na przemyśle, który ucierpiał na skutek kryzysu. „Cele ekologiczne nie mogą być osiągnięte poprzez zmniejszenie konkurencyjności przemysłu europejskiego. Ochrona środowiska TAK, ale nie za wszelką cenę” - podkreślał europoseł Bogusław Sonik. czytaj więcej w:

"Dziennik Gazeta Prawna", 31 grudnia 2013

Nie ma regulacji, nie ma odwiertów

Kończący się rok nie był zanadto pomyślny dla przyszłości gazu łupkowego w Polsce, ale z drugiej strony mogło być jeszcze gorzej. (...) Eksperci narzekają, że przygotowania do wydobycia gazu z łupków w Polsce idą za wolno. Są problemy z finansowaniem, podziałem kompetencji i klimatem do inwestowania, a liczba koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego w Polsce spadła o 18 ( jest ich obecnie 97). Z poszukiwań wycofały się Exxon Mobil, Marathon Oil oraz Talisman Energy, wielkie zagraniczne koncerny. Fatalne jest też to, że kolejne przedsiębiorstwa nie wykluczają pozbycia się koncesji w naszym kraju. Z poszukiwań gazu łupkowego zamierza się wycofać m.in. włoska Eni. - Nie ulega wątpliwości, że odwiertów wykonano za mało, w sumie nieco ponad 50, a przydałoby się, by było ich co najmniej 5-krotnie więcej - mówi Bogusław Sonik, poseł do Parlamentu Europejskiego (PO). Ale jednocześnie przekonuje, by spokojnie oceniać dokonania tegoroczne w sprawie łupków. - Bilans jest złożony. Kilka rzeczy pozytywnych się zdarzyło, a kilka negatywnych z punktu widzenia interesu Polski. Przełomu nie było - kwituje. czytaj więcej w:

"Dziennik Polski", 27 grudnia 2013

W UE upadł zapis utrudniający poszukiwania gazu łupkowego

W efekcie negocjacji krajów UE z PE, z projektu nowelizacji dyrektywy o ocenie oddziaływania inwestycji na środowisko wykreślono obowiązek przeprowadzania przez inwestorów pełnej oceny oddziaływania na środowisko projektów gazu łupkowego już na etapie poszukiwań. Przepis, który mógłby zmniejszyć opłacalność poszukiwań gazu łupkowego, został zdecydowanie odrzucony przez koalicję, w skład której poza Polską weszły Węgry, Czechy, Słowacja, Rumunia oraz Wielka Brytania. Obowiązek przeprowadzania pełnej oceny oddziaływania na środowisko projektów poszukiwania gazu łupkowego z użyciem szczelinowania hydraulicznego został wprowadzony do projektu dyrektywy w październiku przez Parlament Europejski. Nie było jednak dużej większości dla tego zapisu; popierali go socjaliści i Zieloni w PE. Zdaniem europosła Bogusława Sonika (PO), w negocjacjach nikt nie bronił tego zapisu poza posłem sprawozdawcą. Nie proponowała go Komisja Europejska i odrzuciły go kraje UE. "Próbne odwierty nigdy nie były objęte oceną środowiskową, ze względu na brak naukowych dowodów. Negocjatorzy podjęli słuszną decyzję, nie utrudniając rozwoju tego nowego i tak potrzebnego źródła energii i nie stawiając niepotrzebnych administracyjnych przeszkód inwestorom" - podkreślił Sonik.

Bankier.pl, 19 grudnia 2013

Zwycięstwo zwolenników gazu łupkowego. PE złagodził przepisy

Zwycięstwo zwolenników gazu łupkowego, choć to nie koniec batalii. Negocjatorzy Parlamentu Europejskiego i krajów członkowskich złagodzili przepisy, które utrudniały poszukiwania łupków. Teraz ustalenia muszą jeszcze formalnie zatwierdzić europosłowie i unijne rządy. Chodzi i o przepisy dotyczące oddziaływania na środowisko europejskich inwestycji. W październiku Europarlament nakazał obowiązkowe przeprowadzenie pełnej procedury, także w trakcie poszukiwań gazu łupkowego. Teraz jednak negocjatorzy Parlamentu tego zapisu nie poparli, ku zadowoleniu polskich deputowanych. To dobra decyzja - skomentował w rozmowie z Polskim Radiem europoseł Bogusław Sonik. „Nie należy wprowadzać takich ograniczeń przy odwiertach poszukiwawczych, bo to będzie zahamowanie badań i jesteśmy temu przeciwni” - dodał polski deputowany. czytaj więcej w:

"Dziennik Gazeta Prawna", 19 grudnia 2013

Upadł zapis utrudniający poszukiwania gazu łupkowego

W efek­cie ne­go­cja­cji kra­jów UE z PE, z pro­jek­tu no­we­li­za­cji dy­rek­ty­wy o oce­nie od­dzia­ły­wa­nia in­we­sty­cji na śro­do­wi­sko wy­kre­ślo­no obo­wią­zek prze­pro­wa­dza­nia przez in­we­sto­rów peł­nej oceny od­dzia­ły­wa­nia na śro­do­wi­sko pro­jek­tów gazu łup­ko­we­go już na eta­pie po­szu­ki­wań. Prze­pis, który mógł­by zmniej­szyć opła­cal­ność po­szu­ki­wań gazu łup­ko­we­go, zo­stał zde­cy­do­wa­nie od­rzu­co­ny przez ko­ali­cję, w skład któ­rej poza Pol­ską we­szły Węgry, Cze­chy, Sło­wa­cja, Ru­mu­nia oraz Wiel­ka Bry­ta­nia. Obo­wią­zek prze­pro­wa­dza­nia peł­nej oceny od­dzia­ły­wa­nia na śro­do­wi­sko pro­jek­tów po­szu­ki­wa­nia gazu łup­ko­we­go z uży­ciem szcze­li­no­wa­nia hy­drau­licz­ne­go zo­stał wpro­wa­dzo­ny do pro­jek­tu dy­rek­ty­wy w paź­dzier­ni­ku przez Par­la­ment Eu­ro­pej­ski. Nie było jed­nak dużej więk­szo­ści dla tego za­pi­su; po­pie­ra­li go so­cja­li­ści i Zie­lo­ni w PE. Zda­niem eu­ro­po­sła Bo­gu­sła­wa So­ni­ka (PO), w ne­go­cja­cjach nikt nie bro­nił tego za­pi­su poza po­słem spra­woz­daw­cą. Nie pro­po­no­wa­ła go Ko­mi­sja Eu­ro­pej­ska i od­rzu­ci­ły go kraje UE. "Prób­ne od­wier­ty nigdy nie były ob­ję­te oceną śro­do­wi­sko­wą, ze wzglę­du na brak na­uko­wych do­wo­dów. Ne­go­cja­to­rzy pod­ję­li słusz­ną de­cy­zję, nie utrud­nia­jąc roz­wo­ju tego no­we­go i tak po­trzeb­ne­go źró­dła ener­gii i nie sta­wia­jąc nie­po­trzeb­nych ad­mi­ni­stra­cyj­nych prze­szkód in­we­sto­rom" - pod­kre­ślił Sonik. czytaj więcej w:

Onet.pl, 19 grudnia 2013

Propozycja zaostrzenia regulacji wydobycia łupków odrzucona

Po trwających ponad dwa miesiące negocjacjach międzyinstytucjonalnych udało się uzyskać decyzję w sprawie oceny środowiskowej wydobycia gazu łupkowego. W październiku Parlament Europejski przegłosował sprawozdanie ws projektu nowelizacji dyrektywy o ocenie oddziaływania inwestycji na środowisko. Najbardziej istotnymi zmianami zaproponowanymi przez włoskiego sprawozdawcę z grupy liberałów było wprowadzenie obowiązkowej pełnej oceny środowiskowej podczas poszukiwań i wydobycia gazu łupkowego. Takie przepisy nie tylko wpłynęłyby na koszty inwestycji, ale jeszcze bardziej wydłużyłyby i skomplikowałyby procesy administracyjne, co odstraszyłoby potencjalnych inwestorów, stawiając pod znakiem zapytania rentowność inwestycji. - Sprawozdawca nie miał wystarczająco silnych argumentów. Poprawka ta została przegłosowana minimalną większością głosów. Poza tym podczas głosowania doszło do złamania procedur, przeciwko czemu złożyłem formalny protest w tej sprawie - wyjaśnił europoseł PO Bogusław Sonik. Po głosowaniu w PE projekt został przekazany do negocjacji pomiędzy Parlamentem, Radą i Komisją. Polsce udało się zbudować w Radzie większość blokującą i wykreślić niekorzystne zapisy dotyczące gazu łupkowego. Wczoraj zakończyły się trójstronne negocjacje, w których pomimo determinacji przeciwników gazu łupkowego, głównie z frakcji socjalistów i zielonych, udało się odrzucić poprawki. - Próbne odwierty nigdy nie były objęte oceną środowiskową, ze względu na brak naukowych dowodów. Negocjatorzy podjęli słuszną decyzję, nie utrudniając rozwoju tego nowego i tak potrzebnego źródła energii i nie stawiając niepotrzebnych administracyjnych przeszkód inwestorom – dodał europoseł Bogusław Sonik. Sprawozdanie wróci do Parlamentu Europejskiego pod głosowanie w komisji środowiska w styczniu 2014 r.

Łupkowy spór w Brukseli

Zaostrzenie unijnych przepisów dotyczących poszukiwań i wydobycia gazu ma wielu przeciwników. W Komisji Europejskiej zaostrza się spór o to, czy i ewentualnie w jaki sposób zmienić unijne przepisy dotyczace poszukiwań i wydobycia gazu z łupków. (...) Bogusław Sonik, europoseł PO, informuje, że dziś w KE najbardziej sporną kwestią są sprawy związane z wykonywaniem łupkowych odwiertów i tzw. zabiegów szczelinowania hydraulicznego. (...)  - Cały czas pojawiają się też nieuprawnione opinie, że wydobycie gazu z łupków spowoduje ogromny wyciek metanu do atmosfery, co przyczyni się do dalszego ocieplenia klimatu. Wreszcie musimy obawiać się uznania przez KE płynu szczelinującego jako odpadu - uważa Sonik. czytaj więcej w:

"Rzeczpospolita", 2 grudnia 2013