Komunikaty

Sonik organizuje spotkanie robocze ws. norm dla wędzonych...

Temat nowych przepisów regulujących sposoby wędzenia mięsa, produktów mięsnych wędzonych oraz ryb wędzonych (Rozporządzenie Komisji (UE) NR 835/2011 z dnia 19 sierpnia 2011 r. zmieniającego rozporządzenia (WE) nr 188/2006 odnośnie do najwyższych dopuszczalnych poziomów wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych w środkach spożywczych) jest wciąż żywy. Przypominamy, że rozporządzenia obliguje m.in. europejskich właścicieli zakładów specjalizujących się w produkcji wyrobów wędzonych tradycyjnymi metodami, czyli w komorach opalanych drewnem do zmniejszenia zawarcia benzo(a)pirenu począwszy od 1 września 2014 roku z 5,0 mikrogramów na kilogram do 2,0 mikrogramów na kilogram w mięsie wędzonym i produktach mięsnych wędzonych.  - W poniedziałek, 20 stycznia br.  organizuję w Krakowie spotkanie robocze, które będzie płaszczyzną do wypracowania wspólnego stanowiska wszystkich zainteresowane tematem stron  tj. reprezentacji producentów, przedstawicieli władz i instytucji zainteresowanych tematem. W planach mam także zorganizowanie w Strasburgu podczas przyszłotygodniowej sesji plenarnej konsultacji z przedstawicielami pozostałych Państw Członkowskich w celu wymiany poglądów i poznania dróg rozwiązań tej kwestii w innych krajach. W obecnej sytuacji należy próbować stworzyć specjalną ścieżkę dostosowawczą dla produktów regionalnych i tradycyjnych oraz zastanowić się nad możliwością wydłużenia okresu dostosowawczego. Dodatkowym sposobem byłoby odpowiednie oznakowanie tych produktów. Będę Państwa informował na bieżąco o planowanym w Krakowie spotkaniu.-dodał Bogusław Sonik. Przypomnijmy, że Poseł Sonik 6 stycznia skierował w tej sprawie pytanie do Komisji Europejskiej pytając o:  - możliwość wyłączenia lub specjalnego traktowania dla produktów tradycyjnych i regionalnych, w tym tych wpisanych na unijną listę, przy spełnianiu wymogów nowego rozporządzenia? - oraz czy alternatywne metody wędzenia nie będą w porównywalnym stopniu szkodzić zdrowiu konsumentów? Pełną treść pytań znajdą Państwo tutaj. Zdaniem Posła Sonika należy zwrócić szczególną uwagę na produkty tradycyjne i regionalne:  - Intencją rozporządzenia Komisji jest zmniejszenie ilości benzo(a)pirenu w produkcji wyrobów wędzonych tradycyjnymi metodami, czyli w komorach opalanych drewnem. Dużo polskich wędlin wpisanych na unijną listę produktów tradycyjnych i regionalnych wymaga jednak wędzenia tradycyjną metodą, w związku z czym mogą nie spełniać wymogów zawartych w rozporządzeniu. W takim kształcie rozporządzenia ukryłaby się jednak pewna niespójność, gdyby produkty te, których metody wytwarzania są chronione napotkały teraz na problemy związane z ich wytwarzaniem. Musimy jednak poczekać na odpowiedź Komisji czy ustępstwa będą możliwe. Poseł Sonik skierował również pytanie do Głównego Inspektora Sanitarnego dot. prac  i konsultacji społecznych przeprowadzonych w Polsce w tym temacie. Jak wskazuje GIS rakotwórcze WWA-(wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne) , w szczególności benzo(a)piren uważane są za genotoksyczne kancerogeny tj. przyjmuje się, że nie ma takiej dawki, która nie stwarzałaby zagrożenia dla organizmu człowieka. Z uwagi na zdrowie konsumenta istotne jest dążenie do obniżenia zawartości WWA w środkach spożywczych. Główny Inspektorat Sanitarny w odpowiedzi na zapytanie Posła Sonika informuje także o trzyletnim okresie przejściowym dla wdrożenia WWA. Główny Lekarz Weterynarii opublikował także na swojej stronie internetowej Komunikat nr 1 w sprawie benzo(a)pirenu, w którym zauważa, że akty prawne przygotowane przez Komisję Europejską są konsultowane ze związkami branżowymi na poziomie europejskim, a polskie związki branżowe są zrzeszone w organizacjach europejskich stąd należy domniemywać, że posiadały wiedzę na temat planowanych zmian i mogły zgłosić swoje uwagi do projektowanych przepisów.  - Drewno posiada różną wilgotność w komorach służących do opalania i spełnienie zaproponowanych norm może nie być możliwe. Producenci, z którymi się kontaktowałem zaznaczają także, że koszty nowego procesu wytwórczego są dla nich zbyt wysokie, a farbowanie wędlin, które będzie koniecznie ich zdaniem nie jest bezpieczniejsze dla zdrowia konsumenta. Przy tym producenci zaznaczają także, że przy takich normach zmieni się także smak produktu z unikatowego i niepowtarzalnego na zupełnie inny. Z drugiej strony koniecznie trzeba mieć na uwadze, że w tej kwestii wiodącym jest rozporządzenie (WE) 178/2002 Parlamentu i Rady ustanawiające ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego mówiące o tym, że środki spożywcze muszą być bezpieczne i zdrowe oraz muszą spełniać wszystkie wymogi zdrowotne. Temat ten niestety ma dwie strony medalu, wydaje się, że dostosowanie się do obniżonych norm wpłynie na innowacyjność technologii, to zawsze krok na przód ale może warto przemyśleć możliwość wydłużenie okresu dostosowawczego dla małych przedsiębiorców- komentuje Sonik.

Projekcja filmu "A Place to Stand"/Punkt Oparcia" w PE w...

Już dziś, 8. stycznia 2014 r. o godz. 19.00 w Parlamencie Europejskim  w Brukseli (PHS1, zone C, Yehudi Menuhin space) odbędzie się pokaz filmu "PLACE TO STAND" /„PUNKT OPARCIA” w reżyserii Anny Ferens. Pokaz organizowany przez Posła Bogusława Sonika przy współpracy polskiej delegacji EPL w Parlamencie Europejskim oraz Grupy EPL. Film zainauguruje jubileuszowy rok 2014, w którym obchodzimy 25 -lecie demokratycznych zmian w Europie Środkowej i Wschodniej oraz 10- lecie rozszerzenia UE o nowe państwa członkowskie . Swój udział w projekcji potwierdzili: Martin Shulz Przewodniczący Parlamentu Europejskiego oraz Posłowie Hans-Gert Pöttering i Jerzy Buzek.  „Punkt Oparcia” to  pasjonująca filmowa opowieść o tym jak w latach 80. Parlament Europejski upominał się o wolność dla więźniów politycznych i swobody demokratyczne krajach bloku sowieckiego. Oparty na niepublikowanych materiałach archiwalnych i rozmowach z europarlamentarzystami oraz działaczami opozycji z Czech, Estonii, Niemiec, Polski, Słowacji, Rumunii,  film odwołuje się do ponad 50 rezolucji Parlamentu Europejskiego, które zostały przyjęte w latach 1980-1990.   Film powstał w ramach projektu „Parlament Europejski – powrót Wschodu na Zachód” dofinansowanego ze środków UE przez Dyrekcję Generalną ds. Komunikacji Parlamentu Europejskiego. Realizatorem projektu było Stowarzyszenie Maj 77, przy współpracy Narodowego Centrum Kultury oraz Europejskiej Sieci Pamięć i Solidarność. Angielska wersja filmu powstała dzięki Instytutowi Polskiemu w Brukseli. Trailer filmu dostępny tutaj: http://www.boguslawsonik.pl/aktualnosci/9708  

Zawartość substancji smolistych w wyrobach wędzonych...

1 września br. rozporządzenie Komisji Europejskiej z 19 sierpnia 2011 roku odnośnie  najwyższych dopuszczalnych poziomów wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych w środkach spożywczych, które zobowiązuje m.in. europejskich właścicieli zakładów specjalizujących się w produkcji wyrobów wędzonych tradycyjnymi metodami, czyli w komorach opalanych drewnem do zmniejszenia zawarcia benzo(a)pirenu począwszy od 1 września 2014 roku z 5,0 mikrogramów na kilogram do  2,0 mikrogramów na kilogram w mięsie wędzonym i produktach mięsnych wędzonych. W związku z tym, w poniedziałek, 6 stycznia br. Poseł do Parlamentu Europejskiego Bogusław Sonik zada w tej sprawie pisemne pytania  do Komisji Europejskiej by rozwiać wątpliwości pojawiające się w ostatnich dniach w medialnych doniesieniach zapowiadających m.in. koniec produkcji wędzonych wędlin w Polsce. Europoseł Sonik komentuje sprawę: Intencją rozporządzenia Komisji jest zmniejszenie ilości benzo(a)pirenu  w produkcji wyrobów wędzonych tradycyjnymi metodami, czyli w komorach opalanych drewnem.  Dużo polskich wędlin wpisanych na unijną listę produktów tradycyjnych i regionalnych wymaga jednak wędzenia tradycyjną metodą, w związku z czym mogą nie spełniać wymogów zawartych w rozporządzeniu. W takim kształcie rozporządzenia ukryłaby się jednak pewna wsteczność, gdyby produkty te, których metody wytwarzania są chronione napotkały teraz na problemy związane z ich wytwarzaniem. Zadane przez Posła Sonika pytania znajdą Państwa tutaj.

Propozycja zaostrzenia regulacji wydobycia łupków odrzucona

Po trwających ponad dwa miesiące negocjacjach międzyinstytucjonalnych udało się uzyskać decyzję w sprawie oceny środowiskowej wydobycia gazu łupkowego. W październiku Parlament Europejski przegłosował sprawozdanie ws projektu nowelizacji dyrektywy o ocenie oddziaływania inwestycji na środowisko. Najbardziej istotnymi zmianami zaproponowanymi przez włoskiego sprawozdawcę z grupy liberałów było wprowadzenie obowiązkowej pełnej oceny środowiskowej podczas poszukiwań i wydobycia gazu łupkowego. Takie przepisy nie tylko wpłynęłyby na koszty inwestycji, ale jeszcze bardziej wydłużyłyby i skomplikowałyby procesy administracyjne, co odstraszyłoby potencjalnych inwestorów, stawiając pod znakiem zapytania rentowność inwestycji. - Sprawozdawca nie miał wystarczająco silnych argumentów. Poprawka ta została przegłosowana minimalną większością głosów. Poza tym podczas głosowania doszło do złamania procedur, przeciwko czemu złożyłem formalny protest w tej sprawie - wyjaśnił europoseł PO Bogusław Sonik. Po głosowaniu w PE projekt został przekazany do negocjacji pomiędzy Parlamentem, Radą i Komisją. Polsce udało się zbudować w Radzie większość blokującą i wykreślić niekorzystne zapisy dotyczące gazu łupkowego. Wczoraj zakończyły się trójstronne negocjacje, w których pomimo determinacji przeciwników gazu łupkowego, głównie z frakcji socjalistów i zielonych, udało się odrzucić poprawki. - Próbne odwierty nigdy nie były objęte oceną środowiskową, ze względu na brak naukowych dowodów. Negocjatorzy podjęli słuszną decyzję, nie utrudniając rozwoju tego nowego i tak potrzebnego źródła energii i nie stawiając niepotrzebnych administracyjnych przeszkód inwestorom – dodał europoseł Bogusław Sonik. Sprawozdanie wróci do Parlamentu Europejskiego pod głosowanie w komisji środowiska w styczniu 2014 r.

Europarlament przyjął wyważoną rezolucję klimatyczną

  Parlament Europejski pojedzie na listopadową konferencję klimatyczną ONZ w Warszawie ze zrównoważonym mandatem. Dzięki zabiegom polskich europosłów i przy poparciu największej grupy politycznej w PE, do której należą europosłowie PO i PSL, udało się z rezolucji usunąć niekorzystne dla Polski zapisy odnośnie nowych celów redukcji emisji CO2. Odrzucone poprawki mówiły o redukcjach emisji na poziomie 30% do roku 2020, oraz 50% do roku 2030. Częściowo tylko została odrzucona natomiast poprawka nawołująca do zaprzestania poszukiwań gazu łupkowego w UE. - Udało się rozmiękczyć i odrzucić tylko część zapisów wzywających do wstrzymania rozwoju sektora gazu łupkowego w Europie. Jednak zapisy, które pozostały zniekształcają wydźwięk całej rezolucji. Wzywają do zaprzestania rozwoju niekonwencjonalnych paliw kopalnych w sytuacji, gdy paliwa te nie są wydobywane w Europie na skalę przemysłową. Przykład amerykański jasno pokazuje, że mogą mieć korzystny efekt środowiskowy i przyczyniać się właśnie do redukcji emisji - komentuje Bogusław Sonik (PO), członek komisji środowiska PE. - Fakt, że tego typu poprawki zostały zgłoszone do rezolucji na konferencję klimatyczną dowodzi, jak silna jest presja na Komisję Europejską, aby ta zaproponowała jeszcze w tym roku rygorystyczne ramy prawne w tym zakresie - dodaje Sonik. Rezolucja stanowi mandat PE na konferencję klimatyczną ONZ, która będzie miała miejsce w Warszawie 11-22 listopada br.

Łupki w rezolucji klimatycznej!

  Do rezolucji Parlamentu Europejskiego na konferencję klimatyczną ONZ w ostatniej chwili grupa skrajnej lewicy złożyła poprawkę nawołującą do wstrzymania poszukiwań i wydobycia gazu łupkowego w Europie. Europosłowie zagłosują nad rezolucją jutro. - Jest to przykład histerii ze strony przeciwników wydobycia gazu łupkowego w Europie i dowód na to, że debata oparta jest na emocjach a nie na rzetelnej wymianie argumentów - komentuje Bogusław Sonik (PO). - Obawiam się, że w obliczu zbliżających się wyborów europejskich temat łupków będzie coraz częściej wykorzystywany politycznie - dodaje Sonik Konferencja klimatyczna ONZ będzie miała miejsce w Warszawie w dniach 11-22 listopada

Dyrektywa tytoniowa– slimy tak, mentol jeszcze 8 lat

Dziś w Parlamencie Europejskim odbyła się debata i głosowanie nad dyrektywą tytoniową. To ważna sprawa dla Polski jako kluczowego producenta tytoniu. Nasz kraj od początku był przeciwny zaostrzaniu przepisów. - Nie będzie zakazu sprzedaży cienkich papierosów. To duży sukces dla Polski i wyraz zdroworozsądkowego podejścia europosłów. Nie zgadzamy się na nadmierną regulację rynku i ingerencję w indywidualne wybory konsumentów. Jednocześnie wyeliminowanie możliwości uatrakcyjniania samych produktów tytoniowych m.in. opakowań, jest słusznym krokiem w kierunku zniechęcania młodych ludzi do sięgania po papierosy - komentuje wynik głosowania poseł Bogusław Sonik (PO). Poprawka Posła Sonika w obronie slimów została przyjęta. Parlament Europejski przyjął następujące zapisy: Nie ma zakazu sprzedaży  papierosów typu slim Okres przejściowy na  zakaz papierosów mentolowych – w sumie 8 lat      Wypracowanie przez KE w ciągu 3 lat tzw. pozytywnej listy dopuszczalnych substancji (np. cukier)      Oznakowania ostrzegawcze  zajmujące 65% powierzchni paczki   Ostateczny wynik głosowania: 560 za, 92 przeciw przy 32 głosach wstrzymujących się.   Po zakończeniu negocjacji dyrektywa wróci do Parlamentu Europejskiego i zostanie poddana pod ostateczne głosowanie. Kolejnym etapem prac nad dyrektywą są dwustronne negocjacje między europosłami a przedstawicielami krajów członkowskich.

Niekorzystne dla polskiego przemysłu zapisy o...

Odrzucona w środę niekorzystna dla Polski rezolucja ws. pozwoleń na emisję CO2 może wrócić do PE, tym razem na październikową sesję planarną. - Po euforii związanej z odrzuceniem rezolucji, w, której znalazły się zapis wzywający do wycofania części pozwoleń na emisje CO2 oraz proponujące wiążecie cele redukcyjne, które drastycznie uderzyłby w polską gospodarkę, mam obawy że to nie koniec tej batalii – komentuje Bogusław Sonik (PO). Podobny przypadek miał miejsce ws. głosownia nad propozycją KE dot. tzw. backloadnigu, która pierwotnie odrzucona, przyjęta został w powtórnym glosowaniu. - Teraz mamy niemal identyczną sytuacje. Pomimo , że komisja ds. środowiska  odrzuciła rezolucję,  możliwe jest , że ponownie  zostanie poddana pod glosowanie w Strasburgu.  Wczorajsza decyzja komisji środowiska była sygnałem, że w Unii Europejskiej coraz silniejszy jest równoważony i zdroworozsądkowy trend w kwestii polityki klimatycznej. Chodzi o to by nie stwarzać europejskiemu przemysłowi coraz to bardziej wyśrubowanych norm środowiskowych. W tym kontekście coraz lepiej odbierane i szerzej popierane jest stanowisko polskiego rządu, w tej sprawie, który sprzeciwia się realizacji celów redukcyjnych za wszelka cenę – tłumaczy Sonik.

Szykują dyrektywę dot. łupków

Od miesięcy zapowiadana przez Komisję Europejską inicjatywa dot. węglowodorów niekonwencjonalnych, najprawdopodobniej przyjmie kształt dyrektywy. Do tych informacji dotarł europoseł Boguslaw Sonik powołując się na źródła z dyrekcji ds. środowiska w Komisji Europejskiej (DG ENVI).   - DG ENVI jest zdeterminowane, aby gaz łupkowy objąć europejskimi ramami legislacyjnymi, propozycja tekstu krąży już w Komisji i w najbliższych dniach będzie przedstawiona do konsultacji innym dyrekcjom generalnym. Ocena wpływu, zwraca uwagę główne na kwestie dotyczące chemikaliów, konstrukcji odwiertu i recyclingu wody – poinformował Sonik (PO).   - Teraz wszystko zależy od argumentacji i siły przebicia pozostałych Komisarzy: ds. Energi i Konkurencyjności oraz krajów członkowskich czy zdołają na tym etapie zatrzymać tę inicjatywę - komentuje Sonik.   - Liczę na to że, oprócz aspektów środowiskowych w ostatecznej decyzji zostaną wzięte pod uwagę argumenty dot. cen energii, konkurencyjności europejskiego przemysłu i bezpieczeństwa energetycznego Europy, które były przecież mocno akcentowane przez Przewodniczącego Barroso podczas ostatniego wystąpienia na sesji w Strasburgu – powiedział Sonik.

Walka o łupki przeniesiona na październik

W Strasburgu europosłowie zdecydowali przenieść na kolejną, październikową sesję glosowanie nad dyrektywa ws. oceny oddziaływania na środowisko. W tekście raportu komisji środowiska znalazły się niebezpieczne zapisy, które praktycznie uniemożliwiłby nie tylko wydobycie gazu łupkowego, ale nawet fazę badawcza i  poszukiwawczą.  -Razem z Bogdanem Marcinkiewiczem złożyliśmy poprwaki, nawołujące do zdroworozsądkowego podejścia do wydobycia gazu łupkowego. Wszyscy przecież zgadzamy się co do tego że wydobycie węglowodorów powinno spełniać najwyższe standardy środowiskowe i być bezpieczne dla obywateli. Nie można  jednak pozwolić na to, aby antyłupkowe lobby wykorzystywało środowiskowe argumenty do wprowadzenia na poziomie UE tak rygorystyczne przepisy, które praktycznie uniemożliwiłby rozwój tego sektora w Europie już na etapie badan i oceny złóż – powiedział Bogusław Sonik (PO). Przypomnijmy, że dziś miało dojść w Parlamencie Europejskim do głosowania nad dyrektywą ws. oceny skutków wywieranych przez niektóre przedsięwzięcia publiczne i prywatne na środowisko naturalne. Ten punkt został dodany do agendy sesji plenarnej w ostatnim momencie, bez wcześniejszej debaty oraz utrudnia proceduralne złożenie poprawek oraz obronę gazu łupkowego - alarmuje Bogusław Sonik (PO). W projekcie sprawozdania znalazły się niebezpieczne zapisy nakładające obowiązek sporządzenia pełnej oceny oddziaływania na środowisko projektów związanych m.in. z wydobyciem gazu łupkowego, nawet w fazie poszukiwawczej, co może poważnie zagrozić lub nawet uniemożliwić wydobycie węglowodorów niekonwencjonalnych w Europie.

Raport antyłupkowy na agendzie przyszłotygodniowej sesji...

W przyszłym tygodniu w środę dojdzie do głosowania w Parlamencie Europejskim nad dyrektywą ws. oceny skutków wywieranych przez niektóre przedsięwzięcia publiczne i prywatne na środowisko naturalne. - Ten punkt został dodany do agendy sesji plenarnej w ostatnim momencie, bez wcześniejszej debaty oraz utrudnia proceduralne złożenie poprawek oraz obronę gazu łupkowego - alarmuje Bogusław Sonik (PO). W projekcie sprawozdania znalazły się niebezpieczne zapisy nakładające obowiązek sporządzenia pełnej oceny oddziaływania na środowisko projektów związanych m.in. z wydobyciem gazu łupkowego, nawet w fazie poszukiwawczej, co może poważnie zagrozić lub nawet uniemożliwić wydobycie węglowodorów niekonwencjonalnych w Europie. - Wprowadzenie dodatkowego rozróżniania na odwierty konwencjonalnie i niekonwencjonalne jest wprost wymierzone w rozwój tego sektora w Polsce i Europie – dodał Bogusław Sonik. - W tym tygodniu byliśmy nie przypadkowo świadkami kolejnych działań ze strony przeciwników gazu łupkowego w Europie. Grupa zielonych zorganizowała wczoraj pokaz drugiej części propagandowego filmu Gasland oraz wysłuchanie publiczne, w obu przypadkach sala była pełna – relacjonuje Sonik.

Poseł Sonik wręczy w Kielcach Odznakę Honorową "Zasłużony...

Z inicjatywy i na wniosek Posła do Parlamentu Europejskiego Bogusława Sonika Państwo Dorota i Tomasz Tworkowie otrzymali Odznakę Honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej” przyznaną przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Uroczyste wręczenie odznaczenia z udziałem Posła do Parlamentu Europejskiego Bogusława Sonika odbędzie się w najbliższy piątek tj. 6 września o godzinie 18:45 na Placu Artystów  w Kielcach. To już kolejna inicjatywa Posła Sonika dla uhonorowania zasłużonych mieszkańców województwa świętokrzyskiego odznaczeniami państwowymi. Pani Dorota i Tomasz Tworek, to przedsiębiorcy ale także animatorzy kultury i miłośnicy sztuki oraz kolekcjonerzy. Wspólnie od wielu lat podejmują liczne inicjatywy na rzecz tworzenia i upowszechniania kultury wśród Kielczan, mieszkańców województwa świętokrzyskiego oraz osób odwiedzających miasto. Małżeństwo założyło także fundację „Nowa Przestrzeń Sztuki”, stawiająca sobie za cel organizację i promocję oryginalnych wydarzeń artystycznych i kulturalnych, w tym między innymi w przestrzeni publicznej Kielc. 

Kolejna mobilizacja przeciwników gazu łupkowego w...

Komisja Ochrony środowiska przegłosowana dzisiaj niekorzystne dla rozwoju sektora wydobycia gazu łupkowego poprawki do dyrektywy ws. oceny skutków wywieranych przez niektóre przedsięwzięcia publiczne i prywatne na środowisko naturalne.  Objęcie obowiązkiem sporządzenia  pełniej oceny oddziaływania na środowisko fazy poszukiwawczej może poważnie zagrozić lub nawet uniemożliwić wydobycie węglowodorów niekonwencjonalnych w Europie. Poprawka przeszła glosami grupy socjalistów,  zielonych, ale również i liberałów którzy od miesięcy wyprowadza intensywną kampanię anyłupkową w Brukseli. Po przegłosowaniu mojego raportu w listopadzie 2012 roku stało się jasne, że nie ma szans w Europie na wprowadzenie moratorium w dosłownym tego słowa znaczeniu. Dlatego w dalszym ciągu są próby praktycznego uniemożliwienia lub doprowadzenia do komercyjnej nieopłacalności wydobycia gazu łupkowego. Nie ma żadnych podstaw aby również fazę rozpoznawcza obejmować takim rygorystycznymi środowiskowymi regułami. Wprowadzenie dodatkowego rozróżniania na odwierty konwencjonalnie i niekonwencjonalne są wprost wymierzone w rozwój tego sektora  w Europie - alarmuje po glosowaniu Sonik.Głosowanie nad mandatem negocjacyjnym odbędzie się  prawdopodobnie we wrześniu podczas glosowania na sesji planarnej. Sonik zapowiada złożenie poprawek do sprawozdania oraz lobbing na rzecz poparcia i zbudowania większości na plenum.

Komisja środowiska i zdrowia publicznego przyjęła...

W dzisiejszym głosowaniu posłowie z komisji środowiska i ochrony zdrowia opowiedzieli się za stworzeniem tzw. pozytywnej  listy  substancji, które mogłyby być dodawanie do papierosów.  Nie ma bezpośrednio zapisu o zakazie papierosów mentolowych. Za stworzenie takiej listy odpowiedzialna byłby Komisja Europejska i eksperci. Posłom  z tej komisji zależy głównie, aby papierosy smakowały i wyglądały jak papierosy. Stąd też silny opór wobec  papierosów cienkich typu slim - komentuje wynik głosowania poseł Bogusław Sonik. - Korzystny z punku widzenia obrony polskiego interesu, jest fakt że udało się przekonać wszystkie frakcje polityczne aby mandat negocjacyjny  głosowany był na posiedzeniu planarnym.  Oznacza to, że ostateczny  wynik głosownia będzie bardziej reprezentatywny i będzie odzwierciedlał stanowisko całego  PE. Będzie więc jeszcze szansa wprowadzenia poprawek odnośnie slimów  i mentolu. Opinie płynące z  pozostałych komisji są dowodem na to jak bardzo PE jest podzielony w tej kwestii – dodał poseł Bogusław Sonik.   Komisja środowiska i zdrowia publicznego przyjęła następujące zapisy: Oznakowania ostrzegawcze zajmujące 75% powierzchni paczki Zakaz sprzedaży papierosów typu slim Wypracowanie przez KE tz. pozytywnej listy dopuszczalnych substancji (np. mentol, cukier). E-papierosy, jako produkt medyczny sprzedawany w aptekach   Złożonych zostało ponad  1300 poprawek, z czego głosowano 65 poprawek kompromisowych.  Sama lista do glosowania miała 180 stron.  Ostateczny wynik głosowania: 51 za, 12 przeciw przy 8 głosach wstrzymujących się. Więcej o dyrektywie tytoniowej znajdą Państwo tutaj.

Parlament Europejski minimalną większością głosów przyjął...

Parlament Europejski przyjął dzisiaj minimalną większością propozycję Komisji Europejskiej tzw. backloadingu, czyli zawieszenia 900 mln pozwoleń na emisję CO2 po 2013 roku. 344 posłów głosowało za backloadingiem, 311 przeciw. To zła wiadomość dla przemysłu. Niestety posłowie też niewielką ilością głosów zdecydowali odroczyć głosowanie nad ostateczną propozycją legislacyjną, co znaczy, że sprawozdawca z grupy socjalistycznej dostał mandat na rozpoczęcie trójstronnych negocjacji międzyinstytucjonalnych.   - Po raz kolejny mamy do czynienia z próbą administracyjnego sterowania systemem, który miał być projektem opartym o reguły rynkowe. Wprowadzenie backloadingu podniesie ceny energii w UE, podniesie koszty produkcji i obniży konkurencyjność europejskiego przemysłu w warunkach utrzymującego się osłabienia gospodarczego. Wychodzenie z kryzysu będzie naturalnym, rynkowym impulsem do wzrostu ceny pozwoleń – powiedział Bogusław Sonik (PO). - Trzeba przypomnieć, że w kwietniu PE odrzucił propozycje Komisji Europejskiej. KE zastosowała jednak taką procedurę legislacyjną i naciski, które zaciemniły, rozmyły obraz propozycji wprowadzając niektórych deputowanych w błąd, stąd mamy odmienny wynik niż w kwietniu – dodał Bogusław Sonik.