produkty wędzone

Zakaz wędzenia? Nowe regulacje unijne uderzają w...

Nowe regulacje unijne ograniczające wędzenie mogą się odbić na setkach niewielkich firm wędliniarskich. Ich właściciele krytykują Brukselę, że uderza w polską tradycję, ale najwięcej można zarzucić polskiemu resortowi rolnictwa - Co oni wyprawiają? Chcą nam zakazać wędzenia. Nic nie rozumiem - tak kilka tygodni temu Stanisław Mądry z Liszek komentował wieści o regulacji Komisji Europejskiej dotyczącej m.in. wędzonej żywności. Przepisy przyjęto w 2011 roku, ale ich wymogi wchodzą w życie we wrześniu tego roku. Jest jeszcze możliwa zmiana regulacji, ale wszystko zależy teraz od europosłów. - Rozmawiałem z europosłem Jarosławem Kalinowskim. Sprawa nie wygląda na prostą, nie możemy liczyć na szybki efekt - nie kryje Bogusław Sonik, eurodeputowany z PO. Sam skierował już zapytanie do KE o możliwość zmiany rozporządzenia. - Sprawdzaliśmy też i okazuje się, że Komisja nie przesłała do Europarlamentu informacji o tym rozporządzeniu, choć powinno tak się stać - wyjaśnia w odpowiedzi na pytanie, dlaczego nie interweniował wcześniej. Jest członkiem komisji parlamentarnej, która zajmuje się bezpieczeństwem żywienia. Sonik liczy na to, że uda się jeszcze opóźnić wejście w życie rozporządzenia. czytaj więcej w:

"Gazeta Wyborcza", 13 stycznia 2014

Sonik organizuje spotkanie robocze ws. norm dla wędzonych...

Temat nowych przepisów regulujących sposoby wędzenia mięsa, produktów mięsnych wędzonych oraz ryb wędzonych (Rozporządzenie Komisji (UE) NR 835/2011 z dnia 19 sierpnia 2011 r. zmieniającego rozporządzenia (WE) nr 188/2006 odnośnie do najwyższych dopuszczalnych poziomów wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych w środkach spożywczych) jest wciąż żywy. Przypominamy, że rozporządzenia obliguje m.in. europejskich właścicieli zakładów specjalizujących się w produkcji wyrobów wędzonych tradycyjnymi metodami, czyli w komorach opalanych drewnem do zmniejszenia zawarcia benzo(a)pirenu począwszy od 1 września 2014 roku z 5,0 mikrogramów na kilogram do 2,0 mikrogramów na kilogram w mięsie wędzonym i produktach mięsnych wędzonych.  - W poniedziałek, 20 stycznia br.  organizuję w Krakowie spotkanie robocze, które będzie płaszczyzną do wypracowania wspólnego stanowiska wszystkich zainteresowane tematem stron  tj. reprezentacji producentów, przedstawicieli władz i instytucji zainteresowanych tematem. W planach mam także zorganizowanie w Strasburgu podczas przyszłotygodniowej sesji plenarnej konsultacji z przedstawicielami pozostałych Państw Członkowskich w celu wymiany poglądów i poznania dróg rozwiązań tej kwestii w innych krajach. W obecnej sytuacji należy próbować stworzyć specjalną ścieżkę dostosowawczą dla produktów regionalnych i tradycyjnych oraz zastanowić się nad możliwością wydłużenia okresu dostosowawczego. Dodatkowym sposobem byłoby odpowiednie oznakowanie tych produktów. Będę Państwa informował na bieżąco o planowanym w Krakowie spotkaniu.-dodał Bogusław Sonik. Przypomnijmy, że Poseł Sonik 6 stycznia skierował w tej sprawie pytanie do Komisji Europejskiej pytając o:  - możliwość wyłączenia lub specjalnego traktowania dla produktów tradycyjnych i regionalnych, w tym tych wpisanych na unijną listę, przy spełnianiu wymogów nowego rozporządzenia? - oraz czy alternatywne metody wędzenia nie będą w porównywalnym stopniu szkodzić zdrowiu konsumentów? Pełną treść pytań znajdą Państwo tutaj. Zdaniem Posła Sonika należy zwrócić szczególną uwagę na produkty tradycyjne i regionalne:  - Intencją rozporządzenia Komisji jest zmniejszenie ilości benzo(a)pirenu w produkcji wyrobów wędzonych tradycyjnymi metodami, czyli w komorach opalanych drewnem. Dużo polskich wędlin wpisanych na unijną listę produktów tradycyjnych i regionalnych wymaga jednak wędzenia tradycyjną metodą, w związku z czym mogą nie spełniać wymogów zawartych w rozporządzeniu. W takim kształcie rozporządzenia ukryłaby się jednak pewna niespójność, gdyby produkty te, których metody wytwarzania są chronione napotkały teraz na problemy związane z ich wytwarzaniem. Musimy jednak poczekać na odpowiedź Komisji czy ustępstwa będą możliwe. Poseł Sonik skierował również pytanie do Głównego Inspektora Sanitarnego dot. prac  i konsultacji społecznych przeprowadzonych w Polsce w tym temacie. Jak wskazuje GIS rakotwórcze WWA-(wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne) , w szczególności benzo(a)piren uważane są za genotoksyczne kancerogeny tj. przyjmuje się, że nie ma takiej dawki, która nie stwarzałaby zagrożenia dla organizmu człowieka. Z uwagi na zdrowie konsumenta istotne jest dążenie do obniżenia zawartości WWA w środkach spożywczych. Główny Inspektorat Sanitarny w odpowiedzi na zapytanie Posła Sonika informuje także o trzyletnim okresie przejściowym dla wdrożenia WWA. Główny Lekarz Weterynarii opublikował także na swojej stronie internetowej Komunikat nr 1 w sprawie benzo(a)pirenu, w którym zauważa, że akty prawne przygotowane przez Komisję Europejską są konsultowane ze związkami branżowymi na poziomie europejskim, a polskie związki branżowe są zrzeszone w organizacjach europejskich stąd należy domniemywać, że posiadały wiedzę na temat planowanych zmian i mogły zgłosić swoje uwagi do projektowanych przepisów.  - Drewno posiada różną wilgotność w komorach służących do opalania i spełnienie zaproponowanych norm może nie być możliwe. Producenci, z którymi się kontaktowałem zaznaczają także, że koszty nowego procesu wytwórczego są dla nich zbyt wysokie, a farbowanie wędlin, które będzie koniecznie ich zdaniem nie jest bezpieczniejsze dla zdrowia konsumenta. Przy tym producenci zaznaczają także, że przy takich normach zmieni się także smak produktu z unikatowego i niepowtarzalnego na zupełnie inny. Z drugiej strony koniecznie trzeba mieć na uwadze, że w tej kwestii wiodącym jest rozporządzenie (WE) 178/2002 Parlamentu i Rady ustanawiające ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego mówiące o tym, że środki spożywcze muszą być bezpieczne i zdrowe oraz muszą spełniać wszystkie wymogi zdrowotne. Temat ten niestety ma dwie strony medalu, wydaje się, że dostosowanie się do obniżonych norm wpłynie na innowacyjność technologii, to zawsze krok na przód ale może warto przemyśleć możliwość wydłużenie okresu dostosowawczego dla małych przedsiębiorców- komentuje Sonik.

Zawartość substancji smolistych w wyrobach wędzonych...

1 września br. rozporządzenie Komisji Europejskiej z 19 sierpnia 2011 roku odnośnie  najwyższych dopuszczalnych poziomów wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych w środkach spożywczych, które zobowiązuje m.in. europejskich właścicieli zakładów specjalizujących się w produkcji wyrobów wędzonych tradycyjnymi metodami, czyli w komorach opalanych drewnem do zmniejszenia zawarcia benzo(a)pirenu począwszy od 1 września 2014 roku z 5,0 mikrogramów na kilogram do  2,0 mikrogramów na kilogram w mięsie wędzonym i produktach mięsnych wędzonych. W związku z tym, w poniedziałek, 6 stycznia br. Poseł do Parlamentu Europejskiego Bogusław Sonik zada w tej sprawie pisemne pytania  do Komisji Europejskiej by rozwiać wątpliwości pojawiające się w ostatnich dniach w medialnych doniesieniach zapowiadających m.in. koniec produkcji wędzonych wędlin w Polsce. Europoseł Sonik komentuje sprawę: Intencją rozporządzenia Komisji jest zmniejszenie ilości benzo(a)pirenu  w produkcji wyrobów wędzonych tradycyjnymi metodami, czyli w komorach opalanych drewnem.  Dużo polskich wędlin wpisanych na unijną listę produktów tradycyjnych i regionalnych wymaga jednak wędzenia tradycyjną metodą, w związku z czym mogą nie spełniać wymogów zawartych w rozporządzeniu. W takim kształcie rozporządzenia ukryłaby się jednak pewna wsteczność, gdyby produkty te, których metody wytwarzania są chronione napotkały teraz na problemy związane z ich wytwarzaniem. Zadane przez Posła Sonika pytania znajdą Państwa tutaj.