gaz łupkowy

Rząd przyjął ustawy łupkowe!

Rada Ministrów zaakceptowała regulacje określające zasady poszukiwania i eksploatacji złóż węglowodorów, czyli gazu ziemnego, w tym łupkowego, i ropy naftowej. Określono warunki opodatkowania tej działalności. Nowe przepisy zapewnią racjonalne gospodarowanie złożami węglowodorów oraz sprawiedliwy podział zysków z działalności wydobywczej pomiędzy państwem a przedsiębiorcami. Skonstruowano je w sposób zachęcający firmy do wydobywania węglowodorów, co powinno dać impuls rozwojowy polskiej gospodarce. Proponowane przepisy są odpowiedzią na zapowiadane przez premiera w tzw. II exposé inwestowanie w wydobycie gazu łupkowego. W projekcie nowelizacji ustawy Prawo geologiczne i górnicze zawarto przepisy zachęcające przedsiębiorców do prowadzenia prac poszukiwawczych, rozpoznawczych i wydobywczych służących pozyskiwaniu węglowodorów. Przede wszystkim przedsiębiorcy mają otrzymywać jedną koncesję – na poszukiwanie i rozpoznawanie złoża węglowodorów oraz wydobywanie węglowodorów ze złoża. Koncesja ta zastąpi trzy obecnie istniejące: poszukiwawczą, rozpoznawczą i wydobywczą. W praktyce proces koncesjonowania będzie prostszy. Przyjęto też rozwiązania, które umożliwią rozpoczęcie wydobycia węglowodorów w trakcie trwania fazy poszukiwania i rozpoznawania, po udokumentowaniu części złoża, przy jednoczesnym dalszym prowadzeniu prac poszukiwawczych i rozpoznawczych w pozostałej części objętej koncesją, jednak nie dłużej niż do zakończenia fazy poszukiwania i rozpoznawania. Zaplanowano także inne ułatwienia dla przedsiębiorców. Przede wszystkim przewidziano możliwość wykonywania badań geofizycznych w celu zbadania struktur geologicznych na podstawie zgłoszenia, co wpłynie pozytywnie na wzrost konkurencyjności firm specjalizujących się w takich badaniach. Decyzję środowiskową będzie można uzyskiwać przed decyzją o rozpoczęciu wierceń (planu ruchu zakładu górniczego). Dwie dokumentacje: geologiczną złoża węglowodorów i projektu zagospodarowania złoża – zastąpi jedna: geologiczno-inwestycyjna. Powinno to uprościć prowadzenie działalności dotyczącej poszukiwania, rozpoznawania i wydobywania węglowodorów. Zrezygnowano z powołania Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych (NOKE), ale przewidziano więcej uprawnień kontrolnych dla inspekcji górniczych i środowiskowych. Zgodnie z regulacją podatkową, ma być pobierany podatek od wydobycia niektórych kopalin, dotyczący gazu ziemnego, w tym łupkowego i ropy naftowej oraz specjalny podatek węglowodorowy, czyli od zysków z tej działalności. Stawki podatkowe od wydobycia tych surowców ze złoża niekonwencjonalnego, czyli z łupków będą o połowę niższe niż w przypadku ich pozyskiwania ze złoża konwencjonalnego. Nowe podatki będą pobierane od początku 2020 r. Podatek za gaz wydobyty z łupków wyniesie 1,5 proc. wartości wydobytego surowca, za ropę naftową – 3 proc. Za surowiec pozyskany ze źródła konwencjonalnego będzie to odpowiednio: 3 proc. i 6 proc. Oznacza to preferencyjne opodatkowanie wydobycia gazu łupkowego. Jeśli prowadzona działalność wydobywcza nie przyniesie zysku lub wypracowany zysk nie będzie znaczny (uzyskane przychody nie będą 1,5 raza większe od poniesionych wydatków), to firma nie zapłaci podatku węglowodorowego. Natomiast po przekroczeniu tej granicy, obciążenie podatkowe będzie rosło proporcjonalnie do stopy zysku. Górna granica stopy podatkowej wynosi 25 proc. i wiąże się z dwukrotnym przekroczeniem relacji przychody-wydatki.

Bogusław Sonik o powrocie do idei UE

Co leży u podstaw Unii Europejskiej? Eurodeputowany Bogusław Sonik mówił w Poranku WNET o energetyce i źródłach energii. - Sprawa energetyki legła u podstaw UE, to był bez przerwy powód do wojen. (...) Wreszcie nadszedł czas, aby wrócić do tej idei. Pora jest, aby prowadzić wspólną politykę energetyczną, aby nie być uzależnionym od jednego dostawcy. Szczególnie nasza część Europy. Ten sygnał pierwszy raz poszedł parę lat temu, gdy Rosja zakręciła kurki gazowe po raz pierwszy. Wtedy przekonaliśmy się, że to jest kwestia polityczna. Efektem tego jest to, że trzy lata temu przyjęliśmy rozporządzenie o solidarności energetycznej - powiedział Bogusław Sonik.

Europo, postaw na bezpieczeństwo!

Analiza celów klimatycznych i ich wpływu na  bezpieczeństwo energetyczne w Europie to jeden z tematów obrad ministrów ds. energii UE,  które odbyły się wczoraj w Brukseli. Cele klimatyczne powinny być przede wszystkim realne i w żaden sposób nie powinny zagrażać gospodarkom krajów europejskich. W dzisiejszych realiach Unia musi zwiększać niezależność energetyczną, a wygórowane standardy klimatyczne często są ku temu przeszkodą. - Zamiast eliminować konkretne surowce opracowujmy technologie przyjaznego dla środowiska ich wykorzystywania – powiedział Jerzy Buzek. Kluczową więc kwestią jest stworzenie i utrzymanie równowagi między polityką klimatyczną, a gospodarczą. Można to osiągnąć poprzez postawienie na przyjazne dla środowiska źródła energii takie jak gaz łupkowy. Europoseł Bogusław Sonik, autor raportu, który dał zielone światło dla wydobycia tego paliwa w Europie, często podkreśla kluczowe znaczenie  gazu łupkowego dla bezpieczeństwa energetycznego. - Gaz łupkowy to szansa na pozyskiwanie czystej i taniej energii, zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego oraz dywersyfikacje źródeł energii, co jest szczególnie istotne w kontekście obecnej sytuacji gospodarczo-politycznej w Europie Środkowo – Wschodniej.  Czy nasze złoża okażą się opłacalne w przeciągu roku czy trzech lat, najważniejsze, że otwierają szansę na uniezależnienie Polski od zagranicznych dostaw. A od tego zależy nasze bezpieczeństwo energetyczne – argumentuje europoseł. 

Fraking nie zapali twojej wody

Wczoraj w PE odbyła się premiera filmu "FrackNation", który jest dziennikarskim dochodzeniem ws. faktów dotyczących wydobycia gazu łupkowego. Film polemizuje z amerykańskim "Gaslandem", który przedstawiał gaz łupkowy jako zagrożenie dla ludzi i środowiska. Kolejny film o gazie łupkowym wyświetlany w Parlamencie Europejskim. Reżyserem i producentem "FrackNation" jest irlandzki dokumentalista i producent filmowy Phelim McAleer. Patronat honorowy nad poniedziałkową premierą filmu w PE objął eurodeputowany Bogusław Sonik (PO). "Chodzi o to, żeby nie dopuszczać do tego, żeby tylko jedna strona, ta która jest zdecydowanie przeciwko gazowi łupkowemu, zabierała głos" - powiedział Sonik dziennikarzowi. czytaj więcej w:

Interia.pl, 11 lutego 2014

Kolejny film o gazie łupkowym wyświetlany w Parlamencie...

W poniedziałek w PE odbyła się premiera filmu "FrackNation", który jest dziennikarskim dochodzeniem ws. faktów dotyczących wydobycia gazu łupkowego. Film polemizuje z amerykańskim "Gaslandem", który przedstawiał gaz łupkowy jako zagrożenie dla ludzi i środowiska. Reżyserem i producentem "FrackNation" jest irlandzki dokumentalista i producent filmowy Phelim McAleer. "Prawie wszystko, co wiemy o produkcji gazu łupkowego jest błędne. Słynny film dokumentalny o szczelinowaniu +Gasland+ (z 2010 r. - PAP) był przesadzony albo wprowadzał w błąd, a miejscami był przekłamany. Fraking nie zapali twojej wody, nie zanieczyścił dostaw wody w Stanach Zjednoczonych i nie spowodował niebezpiecznych trzęsień ziemi" - powiedział dziennikarzom McAleer zapewniając, że w jego filmie chodzi o fakty, a nie o argumenty "za" gazem łupkowym. Patronat honorowy nad poniedziałkową premierą filmu w PE objął eurodeputowany Bogusław Sonik (PO). "Chodzi o to, żeby nie dopuszczać do tego, żeby tylko jedna strona, ta która jest zdecydowanie przeciwko gazowi łupkowemu, zabierała głos" - powiedział Sonik dziennikarzowi. Dodał, że ważne jest, żeby debata o gazie łupkowym była wyważona i żeby było w niej mniej emocji, a więcej danych i rzetelnej oceny. "Tylko to może doprowadzić do tego, że Komisja Europejska stanowiąc prawo dotyczące wpływu wydobywania gazu łupkowego na środowisko będzie kierować się rzetelnymi danymi" - podkreślił. czytaj więcej w:

"Gazeta Wyborcza", 11 lutego 2014

Unia łupków się nie boi -komentarz na Biznes Alert

W Parlamencie Europejskim przez wiele miesięcy toczył się spór między zwolennikami a przeciwnikami gazu łupkowego. Argumenty przeciwników wydobycia gazu łupkowego nie przekonały jednak Komisji Europejskiej, która wydała ostatnio jedynie wytyczne w sprawie prac poszukiwawczych i wydobywczych ujęte w rekomendacji. Unia postawiła na bezpieczeństwo energetyczne. Zostawiła tym samym swobodę rządom państw członkowskich w formułowaniu warunków wydobywania surowców energetycznych. Europa długi czas była wobec gazu łupkowego sceptyczna. Pojawiły się lęki – uzasadnione i nieuzasadnione – za to stymulowane, często za pomocą niesprawdzonych informacji. Trzeba pamiętać, że lobby antyłupkowe to nie tylko wrażliwi niewinni miłośnicy natury, ale również potężne grupy interesów walczące o utrzymanie własnej pozycji. Ofensywa obu stron, czyli zwolenników i przeciwników gazu łupkowego, trwała od dawna, ale wyjątkowe natężenie osiągnęła przy okazji powstawania tzw. „raportu Sonika”, dającego zielone światło dla wydobycia gazu łupkowego, ale przy zachowaniu najwyższych standardów bezpieczeństwa. Podstawową zasadą mojego raportu było tzw. podejście ostrożnościowe. Podkreśla ono, że gaz łupkowy to paliwo, które może być wydobywane, ale konieczne jest stworzenie europejskiego katalogu najlepszych dostępnych praktyk technologicznych, prowadzenie stałego monitoringu i kontroli procesu wydobycia, minimalizacja ryzyka, pełna transparentność działań – obowiązek deklarowania składu i stężenia składu chemicznego płynów hydraulicznych, minimalizacja użycia toksycznych substancji. Zagwarantowanie tych standardów jest też korzystne dla przemysłu, ponieważ zabezpiecza przychylność władz i obywateli zamieszkujących tereny eksploatacji. Przedsiębiorcy są przygotowani, że w fazie wydobycia przemysłowego będą zobowiązani do przeprowadzania oceny oddziaływania na środowisko. Tyle wynika z mojego raportu z 2012 r. Końcem stycznia Komisja Europejska zajęła stanowisko wobec powyższej kwestii. Wydobywanie węglowodorów ze złóż niekonwencjonalnych nie będzie ograniczane, póki co unijnym prawem. Wydano natomiast rekomendację wzywającą kraje członkowskie do odpowiedniej interpretacji i przestrzegania  już istniejących praw, podkreślając potrzebę zachowania jak najwyższych standardów bezpieczeństwa. Z obowiązujących  unijnych przepisów należy zwrócić szczególną uwagę na dyrektywy: o ocenach oddziaływania na środowisko (EIA i SEA), o odpadach górniczych, emisjach przemysłowych, dyrektywy wodnej, dyrektywy w sprawie wód podziemnych, dyrektywy w sprawie odpadów, dyrektywy w sprawie odpowiedzialności za szkody w środowisku czy rozporządzenia REACH o substancjach chemicznych. Większość z nich jest z powodzeniem od dawna wprowadzana w życie, a duża część krajowych przepisów okazuje się spełniać stawiane przez rekomendację wymagania. Komisja Europejska kładzie również nacisk na konieczność kontaktu firm z lokalną społecznością. Podkreśla się też, że operatorzy, zanim rozpoczną działalność, powinni dostarczyć gwarancje finansowe albo ich ekwiwalent pokrywający potencjalne szkody w środowisku. Wprowadzanie w życie rekomendacji przez poszczególne państwa członkowskie będzie monitorowane przez najbliższe 18 miesięcy. Pierwszy raz rządy będą musiały przedstawić sprawozdanie z prowadzonych prac do grudnia 2014. Unia oddaje zatem kwestie łupkowe w ręce państw członkowskich. W najbliższym czasie konieczne będzie stworzenie narodowych programów rozwoju tego sektora. Na razie takowych brak. Są już jednak konkretne posunięcia premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona, który ogłosił niedawno, że każdy lokalny samorząd, który wyda zezwolenie na wiercenia otrzyma 1% zysków z wydobycia i całość wpływów z podatku lokalnego wnoszonego przez firmy energetyczne. W Polsce przedstawiono natomiast już propozycje zmian w ustawie Prawo Geologiczne i Górnicze, zakładające m.in. wprowadzenie tylko jednej koncesji na poszukiwanie i rozpoznawanie złoża węglowodorów oraz wydobywanie węglowodorów ze złoża. To posunięcie na pewno uprości proces przyznawania koncesji i zmniejszy biurokrację. Mając na uwadze progi emisji CO2 jakie postawiła sobie UE do 2030 roku,  potencjalny gaz ze złóż niekonwencjonalnych będzie z pewnością brany pod uwagę w ogólnym mixie energetycznym.  Pierwsze ważne słowa w tej kwestii mogą  paść na  marcowym szczycie szefów państw Unii Europejskiej, gdzie będą poruszane sprawy wpływu wysokich cen energii  na konkurencyjność Unii względem gospodarki USA.

Biznes Alert, 6 lutego 2014

Utopijny raport energetyczno – klimatyczny

Parlament Europejski przyjął utopijny raport ws. unijnych celów klimatyczno-energetycznych na 2030 rok. Wzywa on do nierealnych i szkodliwych dla polskiej gospodarki celów klimatycznych. Propozycje w nim zawarte idą dalej niż te przedłożone przez Komisję Europejską -  22 stycznia. Europosłowie PO i PSL głosowali przeciwko niemu. Dokument nie jest legislacyjny i przeszedł niewielką ilością głosów. - Potrzebny jest rzetelny raport oceniający skutki dotychczasowej polityki klimatycznej i jej wpływu na politykę energetyczną – w szczególności na rosnące ceny energii. Takiej oceny nie ma, w zamian proponuje się podnoszenie celów redukcyjnych do 40 procent i zwiększenie udziału energii odnawialnej. To jest nierealistyczne i grozi utratą konkurencyjności przemysłu energetycznego – skomentował poseł Bogusław Sonik (PO). Do głosowanego dzisiaj w PE sprawozdania posła Konrada Szymańskiego wprowadzono  wiele poprawek, które są sprzeczne z interesem Polski. Odwołują się one m.in. do trzech wiążących celów klimatycznych oraz do ograniczeń w wydobyciu gazu łupkowego. Jest to sprzeczne de facto z zatwierdzonymi już zapisami w sprawie oceny oddziaływania na środowisko.  - Biorąc pod uwagę zmienioną formę sprawozdania nasza delegacja  jak i sam poseł sprawozdawca głosowali przeciwko sprawozdaniu – dodaje Sonik.

Potrzebny jest narodowy plan dla gazu łupkowego

Polecamy wywiad z Posłem Sonikeim w dzisiejszym wydaniu "Dziennika Polskiego". BOGUSŁAW SONIK mówi, że sami możemy zdecydować, czy wykorzystamy szansę, jaką jest wydobycie gazu łupkowego. - Komisja Europejska wydała zalecenie, że kraje unijne mogą same określać warunki, czy i jak wydobywać surowce energetyczne, w tym gaz łupkowy. Co to dla nas oznacza? - Komisja potwierdziła, że każdy kraj członkowski może prowadzić taką politykę energetyczną, jaką uważa dla siebie za najlepszą. Zatem nie wtrącamy się, jeśli ktoś popiera rozwój energetyki jądrowej, jak np. Francja, ale oczekujemy, że inni też się nie będą wtrącali do nas. Unia ma jednak prawo określać przepisy dotyczące np. ochrony środowiska. - To dziś duży problem? - Niekoniecznie. Była wprawdzie próba obejścia prawa każdego kraju do decydowania o polityce energetycznej, właśnie przy użyciu przepisów środowiskowych. Forsowali ją politycy francuscy, którzy starali się doprowadzić do zakazu wydobywania gazu łupkowego metodą szczelinowania hydraulicznego, czyli jedyną, która jest dotychczas stosowana. Jednak najpierw Parlament Europejski w głosowaniu nad moim raportem, a teraz Komisja w zaleceniach, które ogłosiła, nie poszli tą drogą. Pełna wersja wywiadu dostępna tutaj:

"Dziennik Polski", 27 stycznia 2014

Gaz łupkowy jednak nie na cenzurowanym

Poseł Sonik na portalu RMF 24 o swojej skutecznej walce w Brukseli na rzecz bezpieczeństwa energetycznego Polski. Polecamy! "Łupkowy sukces w Brukseli. Argumenty przeciwników wydobycia gazu łupkowego nie przekonały Komisji Europejskiej, która wydała w środę jedynie wytyczne w sprawie eksploatacji ujęte w rekomendacji. Unia postawiła na bezpieczeństwo energetyczne. Zostawiła tym samym swobodę rządom państw członkowskich w formułowaniu warunków wydobywania surowców energetycznych. Wysiłki antyłupkowego lobby spełzły na niczym. To dowód na to, że umiejętność prowadzenia skutecznych negocjacji w UE z odpowiednią dozą pragmatyzmu - bez emocjonalnych pokrzykiwań - jest najlepszą receptą na sukces. Europa długi czas była wobec gazu łupkowego sceptyczna. Pojawiły się lęki - uzasadnione i nieuzasadnione - za to stymulowane, często za pomocą niesprawdzonych informacji. Trzeba pamiętać, że lobby antyłupkowe to nie tylko wrażliwi niewinni miłośnicy natury, ale również potężne grupy interesów walczące o utrzymanie własnej pozycji. Ofensywa obu stron, czyli zwolenników i przeciwników gazu łupkowego, trwała od dawna, ale wyjątkowe natężenie osiągnęła przy okazji powstawania tzw. "raportu Sonika", dającego zielone światło dla wydobycia gazu łupkowego, ale przy zachowaniu najwyższych standardów bezpieczeństwa. W Parlamencie Europejskim doszło do głośnego i emocjonującego starcia dwóch obozów. Przeciwnicy łupków podkreślali szkodliwy wpływ szczelinowania hydraulicznego na środowisko naturalne, w tym wody gruntowe. Niektórzy europosłowie domagali się nawet, by śladem Francji wprowadzić w całej Unii  moratorium na eksploatację gazu łupkowego. Ostatecznie Parlament na sesji plenarnej odrzucił propozycję zakazu (lub moratorium) wprowadzając jednak zalecenia dotyczące gwarancji środowiskowych(...)" czytaj więcej w:

RMF 24, 23 stycznia 2014

Europosłowie zadowoleni ze stanowiska KE w sprawie łupków

Stanowisko Komisji Europejskiej w sprawie gazu łupkowego jest zgodne z polskimi oczekiwaniami - tak unijne zalecenia komentuje europoseł Bogusław Sonik.  W ramach opublikowanego dziś pakietu energetyczno-klimatycznego Bruksela przedstawiła jedynie wytyczne, a nie nowe przepisy dotyczące wydobywania gazu z łupków, które w efekcie mogłyby ograniczyć swobodę państw członkowskich w tym zakresie. Zdaniem europosła Sonika, takie rozwiązanie - o które zabiegała m.in. Polska - jest właściwe. „Obawialiśmy się, że Komisja Europejska pójdzie tropem walki z wydobywaniem gazu łupkowego i użyje prawa środowiskowego, by zaszkodzić wydobywaniu gazu. Tak się nie stało i myślę, że to jest rozważne” - powiedział Sonik. czytaj więcej w:

"Dziennik Gazeta Prawna", 22 stycznia 2014

Sonik: Możliwość eksploatacji gazu łupkowego jest dla...

Komisja Europejska ogłosiła dzisiaj długo oczekiwany pakiet dokumentów określających klimatyczną i energetyczną politykę UE do 2030 r. Bardzo ważną dla Polski częścią tego pakietu są wytyczne dotyczące wydobycia gazu łupkowego. Wytyczne Komisji Europejskiej w sprawie eksploatacji łupków ujęte są w rekomendacji. Nie jest to dyrektywa, czy też rozporządzenie, co oznacza, że warunki wydobywania surowców energetycznych będą formułowane przez rządy poszczególnych państw. KE proponuje wytyczne, według których kraje członkowskie powinny przestrzegać obecnie obowiązującego prawa, zachowując najwyższe standardy bezpieczeństwa i ochrony środowiska.  - Cieszę się, ze podejście KE jest zbieżne z tym, które zaprezentowałem w moim raporcie. Przyjąłem tezę, że gaz łupkowy może być wydobywany przy zachowaniu najwyższych standardów technologicznych i prawnych, minimalizujących ryzyko. Jednym słowem była to taktyka ostrożnościowa. KE podzieliła to stanowisko, ustalając, że gaz łupkowy to paliwo, które może być wydobywane, ale konieczne jest zachowanie pewnych zasad: stworzenie europejskiego katalogu najlepszych dostępnych praktyk technologicznych, prowadzenie stałego monitoringu i kontroli procesu wydobycia, minimalizacja ryzyka, pełna transparentność działań - obowiązek deklarowania składu i stężenia składu chemicznego płynów hydraulicznych, jak i minimalizacja użycia toksycznych substancji – mówi Poseł Bogusław Sonik, autor raportu dotyczącego środowiskowych aspektów wydobycia gazu łupkowego. W obecnej rekomendacji KE znajdujemy też zapis wskazujący, że państwa członkowskie powinny zapewnić zainteresowanej społeczności (mieszkańcom) wczesny i efektywny udział w ocenie oddziaływania na środowisko. Podkreśla się też, że operatorzy, zanim rozpoczną działalność, winni dostarczyć gwarancje finansowe albo ich ekwiwalent pokrywający potencjalne szkody w środowisku. Według zaleceń KE państwa członkowskie powinny też przygotować narodowy program rozwoju wydobycia gazu łupkowego, któremu ma towarzyszyć strategiczna ocena oddziaływania na środowisko.  - Możliwość eksploatacji gazu łupkowego jest dla Polski sprawą kluczową. Czy nasze złoża okażą się opłacalne za rok czy za lat trzy, najważniejsze, że otwierają szansę na uniezależnienie Polski od zagranicznych dostaw. Dzisiejsza komunikacja Komisji Europejskiej to pozytywna wiadomość dla Polski. Z jednej strony Komisja doceniła strategiczne znaczenie gazu łupkowego w kontekście polityki energetycznej, z drugiej jednak strony opowiada się za ostrożnym i odpowiedzialnym wydobywaniem łupków, bez szkody dla środowiska naturalnego. Takie podejście prezentuje także Polska – dodaje Sonik.