Artykuł

Standard & Poor's podnosi notę Grecji

Agencja ratingowa Standard & Poor’s podniosła we wtorek, 18 grudnia, notę dla długu greckiego i to aż o 6 stopni: od poziomu „częściowej niewypłacalności” do poziomu „B-". Giełda w Atenach natychmiast zanotowała wzrosty, podniósł się poziom optymizmu i w Grecji, i w ogóle w Europie.


Niektórzy widzą w decyzji S&P dowód, że kryzys długu państwowego w strefie euro ma już najgorszą fazę za sobą. A skoro ten kryzys zaczyna się kończyć, to i kryzys w Unii też niedługo zobaczy swój kres.

Przykładem takiego optymizmu może być komentarz redakcyjny („l’editorial”) w „Le Monde”, gdzie czytamy: „Wybawienie zawdzięczają Grecy sobie (...). Ale przede wszystkim Europejczykom. Przesilenie nastąpiło tego lata, kiedy to Angela Merkel w końcu zdecydowała się co do swojej linii postępowania: Grecja nie wyjdzie ze strefy euro, cokolwiek by się stało. Niemiecka kanclerz zdecydowała się, pod presją François Hollande’a, który powoływał się na powinność polityczną i obowiązek solidarności, a także Mario Draghiego, prezesa EBC, który przestrzegał przed nieuchronnymi skutkami katastrofy w jednym kraju członkowskim dla pozostałych członków strefy euro. Potem Draghi potwierdził, że będzie bronił euro za wszelką cenę. Tego lata, zatem, Europejczycy zdecydowali, że rynki finansowe nie pokonają waluty euro. I to działa. Spekulacja uspokoiła się. (...) Odtąd Europejczycy walczą już nie tyle z rynkami finansowymi, co ze samymi sobą. Zadali sobie trud reformatorski wiodący do osiągnięcia większej konkurencyjności, jakiego żaden inny region świata sobie nie zadał. I rezultaty zaczynają być widoczne” (http://www.lemonde.fr/idees/article/2012/12/22/la-survie-de-l-euro-n-est-plus-en-jeu_1809832_3232.html).

Mniej optymistycznie widzi te sprawy „l’Express”. Tygodnik powołuje się na ekspertyzę l’Institut des Finances International i pisze: „>>Z PKB, który ma się w przyszłym roku zmniejszyć o ok. 4 do 5 proc. (...) i z wystawieniem na próbę spójności społecznej przez nowe decyzje oszczędnościowe, ryzyko co do planu pomocowego UE i MFW pozostaje poważne<< - podkreśla IFI. Wyraża także rezerwę co do zdolności tego kraju do osiągnięcia wypłacalności, mimo przewidzianego anulowania 20 miliardów pożyczek dzięki operacji odkupienia długu i całego szeregu decyzji wspierających ze strony strefy euro. >>Obawy co do trwałości długu będą trwać tak długo, jak długo nie powróci wzrost gospodarczy<< - stwierdza IFI” (http://lexpansion.lexpress.fr/economie/s-p-remonte-la-note-de-la-grece-de-six-crans_365665.html).

Z pewnością jest jakaś poprawa. Pytanie, jak dalece zaawansowana. A dalej, po ustaleniu faktów, pytanie czy butelka jest do połowy pełna („Le Monde”) czy do połowy pusta („l’Express”).

Źródło: Blog Bogusława Sonika, 16. stycznia 2012

Powiązane tematy