Komunikat

Prezydent Miasta Krakowa Jacek Majchrowski o problemie reprywatyzacji – głos w dyskusji.

Polecamy uwadze fragmenty rozmowy z Jackiem Żakowskim w TOK FM w dniu 6.10.2017 r.:

(…)Wszystkie te rzeczy, dotyczące przejmowania kamienic miały miejsce w latach 90-tych, czyli wtedy kiedy nie byłem prezydentem to po pierwsze, po drugie kwestia przekazywania tych kamienic, to trzeba wyrażanie powiedzieć, bo to jakby się łączy z Warszawą, u nas sytuacja była zupełnie inna. U nas to nie Urząd Miasta zwracał kamienice, to UM wykonywał wyroki sądów. Sądy wydawały decyzję o konieczności zwrotu kamienicy. Mało tego, mimo wyroków sądów myśmy czasem nie chcieli wydać kamienicy, mając świadomość, że tam coś jest nie w porządku. Sądy nam nakazywały obciążając nas jeszcze kosztami sądowymi. Ja jeszcze w 96 i 97 r. jako wojewoda, potem też jako prezydent, zwracałem się do Ministerstwa Finansów o dane z umów indemnizacyjnych, ale trudno było znaleźć akta w archiwach ministerstwa. Od paru lat zaczęto wpuszczać do tych archiwów i tam moi pracownicy szukali rzeczy, co nie zmienia faktu, że w wielu wypadkach jest to wszystko bardzo dziwne. Mieszkańcy to podnosili, myśmy byli bezradni, my jesteśmy tylko wykonawcą. (…)

(…) Jest grupa paru osób, adwokatów, którzy się w tym specjalizują, załatwiając różne papiery, czasami niezupełnie legalne, czasami absurdalne. Jeżeli kamienicę przekazuje, upoważnia adwokata do działania ktoś kto ma 128 lat. Upoważnienia dawniej były robione po prostacku na kolorowym ksero. I sądy to kupowały.(…)

(…) My cały czas zwracaliśmy się do Min. Finansów z prośbą do tych umów, aby sprawdzić kto wziął pieniądze. Wiadomo, że były całe fabryki, podobno w Hamburgu, tak ludzie mówią, która produkowała różnego typu fałszywe dokumenty. To była sytuacja, że było to samo imię i nazwisko ale inna osoba. Sady dopiero się na tym uczyły. Jak Pan wie przestępca jest zawsze o krok przed wymiarem sprawiedliwości, a wymiar sprawiedliwości musi się do niego dostosować, uczyć. (…)