Bogusław Sonik, Poseł na Sejm VIII kadencji. Wiceprzewodniczący Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu na rzecz poprawy jakości powietrza w Polsce „Antysmogowy”, Członek Komisji Kultury i Środków Przekazu oraz Komisji Łączności z Polakami za Granicą.

Aktualności

"Pamieć żydowska - pamięć polska" cz. II . 11 czerwca...

Materiały z konferencji, która odbyła się w Krakowie w dniach 10-11 czerwca 1995 r., zorganizowanej w związku z 50. rocznicą wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Bogusław Sonik uczestniczył w organizacji konferencji jako dyrektor Instytutu Polskiego w Paryżu. Część II: Konstanty Gebert Stanisław Krajewski Jan Błoński Jean-Francois Bouthors Bogusław Sonik Diana Pinto Dyskusja zamknięta

"Pamieć żydowska - pamięć polska" cz. I . 10 czerwca 1995

Materiały z konferencji, która odbyła się w Krakowie w dniach 10-11 czerwca 1995 r., zorganizowanej w związku z 50. rocznicą wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Bogusław Sonik uczestniczył w organizacji konferencji jako dyrektor Instytutu Polskiego w Paryżu. Część I: -Spis treści i Uczestnicy - wystapienia: Simone Veil Władysław Bartoszewski Józef Gierowski Bernard Lecomte Elisabeth de Fontenay Stanisław Tomkiewicz Stefan Wilkanowicz Marian Turski Alain Finkielkraut Simone Veil 2 Władysław Bartoszewski 2 Gershon Zohar Marek Edelman Jean Kahn Adam Michnik Jerzy Turowicz Olivier Mongin

Sejm: ponowna zmiana nazw ulic po wyrażeniu zgody przez...

Bogusław Sonik (PO) przypomniał, iż ustawa dekomunizująca przestrzeń publiczną przyjęta została rok temu niemal jednogłośnie. "Dzisiaj spór dotyczy procedury, która jest używana i poprawka, którą zgłosiłem miała na celu przedłużenie do 30 czerwca tego okresu negocjacji pomiędzy IPN a radami gmin; a także skłonienie tych rad gmin, które jeszcze nie podjęły działań, aby to zrobiły". Sonik stwierdził, że zmieniono już ok. 60-70 proc,. nazw ulic. "Mam pytanie do wnioskodawcy, czy potwierdza pan, że istnieje około 700 nazw, na które IPN nie odpowiedział, czy należy zmienić te nazwy?" - zapytał. Całość dostępna w linku poniżej

forsal.pl

Sonik o rekordowych wynikach PiS-u: "Coś niedobrego...

Trzeba się od tego trochę oderwać i przygotować się na to, że ostateczne decyzje zostaną podjęte przy urnach wyborczych — mówi portalowi wPolityce.pl Bogusław Sonik, poseł PO. wPolityce: W najnowszym sondażu PiS może liczyć na 50-procentowe poparcie. Jak ocenia Pan ten rekordowy wynik? Bogusław Sonik (PO): Takiej multiplikacji sondaży jeszcze nie spotkałem, choć interesuję się polityką od lat – nie tylko polską, ale również francuską. Coś niedobrego dzieje się w polskiej polityce, bo co tydzień są po 2-3 sondaże. W jakim celu? Żeby sterować polską polityką? Trzeba się od tego trochę oderwać i przygotować się na to, że ostateczne decyzje zostaną podjęte przy urnach wyborczych. Należy jednak brać pod uwagę reakcję i tendencje obywateli i dostosowywać do tego swój program. A może częste publikowanie sondaży jest dzieckiem dobry internetu, w której liczba codziennych informacji jest ogromna. Ale co to za informacja? Sondaż publikowany co 2-3 dni? Rozumiem, raz na kwartał… Natłok newsów internetowych nazwałbym raczej sieczką informacyjną. Dobrą decyzję podjął prezydent Francji Francois Macron, który zakazał używania smartfonów w szkołach. Może dzięki temu wzrośnie czytelnictwo, ale wróćmy do polityki. Czy Platforma Obywatelska odczuwa niepokój? W końcu tyle mówi się o „zagrożeniu demokracji”, ale słupki poparcia wskazują, że Polacy nie podzielają tej opinii. To kwestia języka, którego się używa, przyzwyczajenia obywateli, którzy są zadowoleni, że mamy wzrost gospodarczy, poziom życia rośnie, a świadczenia społeczne są rozbudowane. Przez to mniejszą uwagę zwracają na strukturalną dewastację instytucji publicznych. Przyznaje Pan, że duże programy społeczne jak „Rodzina 500 plus” to osiągnięcie rządzących? Zdecydowanie tak. Pytanie tylko, jak wpłynie to na równowagę budżetową. Wydaje się to nieuniknione. Z tego względu ludzie są gotowi przymknąć oko na dewastację instytucji publicznych, ponieważ nie odczuwają tego procesu na co dzień. A może pretensje należy mieć do poprzednich rządzących, którzy zaniedbali obszar polityki społecznej? Sytuacja wygląda trochę inaczej. Polskie rządy od lata wydawały duże pieniądze na pomoc socjalną, ale może nie było to tak odczuwalne jak świadczenie wypłacane w ramach programu „Rodzina 500 plus”. Każdy rząd może coś poprawić, coś ulepszyć. Nie zgadzam się jednak z opinią, że była jakaś przepaść i czarna dziura. Sytuacja nie zmieniła się za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ale pod wpływem procesu rozłożonego w czasie – każdy z rządów coś dokładał. Znalazł się jednak sposób, który okazał się bardziej przekonujący. Na wyobraźnię wyborców może również zadziałać sprawa caracali. Śmigłowce, które miały trafić do polskiej armii, są uziemione. Na szczęście nie trafiły… Z tego, co słyszałem rząd uzasadniał odstąpienie od transakcji brakiem porozumienia ws. offsetu. Nie słyszałem, żeby wtedy mówiono, że są jakieś wady. Francuska prasa rozpisuje się jednak o skandalu w armii… Ale to wiedza, którą mamy dopiero dzisiaj. Intuicja może być skutecznym narzędziem również w negocjacjach. Być może… Rozmawiał Aleksander Majewski

"wPolityce.pl"

Bogusław Sonik w #RZECZoPOLITCE (Rzeczpospolita)

Zaproponowany przez wiceministra Patryka Jakiego projekt ustawy reprywatyzacyjnej zapewne zmieni wiele w całej Polsce, ale mam wątpliwości: taką ustawę powinien prezentować premier - mówił poseł PO Bogusław Sonik. Rozmowa rozpoczęła się od problemów reprywatyzacji w Krakowie. - Kraków to właściwie nie reprywatyzacja, tylko oddawanie kamienic właścicielom, przynajmniej tak to powinno wyglądać. Po wojnie komuniście nie przejmowali kamienic w sposób uporządkowany, tylko wchodzili i zajmowali je, nie troszcząc się o żadne wpisy formalne. Po 1989 roku właściciele zgłaszali się do sądów i sądy im te nieruchomości oddawały. Została jednak cała gama  nieruchomości o niejasnym statusie, szczególnie chodzi o mienie pożydowskie. Zaczęły grasować różnego rodzaju szajki, które wyłudzały kamienice. Posługiwano się papierami i pieczęciami, które ocalały we Lwowie. Pierwszy proces, w którym skazano taką szajkę, odbył się 15 lat temu - mówił poseł. Całośc rozmowy dostępna w linku poniżej.

"Rzeczpospolita" 12 października 2017

Prezydent Miasta Krakowa Jacek Majchrowski o problemie...

Polecamy uwadze fragmenty rozmowy z Jackiem Żakowskim w TOK FM w dniu 6.10.2017 r.: (…)Wszystkie te rzeczy, dotyczące przejmowania kamienic miały miejsce w latach 90-tych, czyli wtedy kiedy nie byłem prezydentem to po pierwsze, po drugie kwestia przekazywania tych kamienic, to trzeba wyrażanie powiedzieć, bo to jakby się łączy z Warszawą, u nas sytuacja była zupełnie inna. U nas to nie Urząd Miasta zwracał kamienice, to UM wykonywał wyroki sądów. Sądy wydawały decyzję o konieczności zwrotu kamienicy. Mało tego, mimo wyroków sądów myśmy czasem nie chcieli wydać kamienicy, mając świadomość, że tam coś jest nie w porządku. Sądy nam nakazywały obciążając nas jeszcze kosztami sądowymi. Ja jeszcze w 96 i 97 r. jako wojewoda, potem też jako prezydent, zwracałem się do Ministerstwa Finansów o dane z umów indemnizacyjnych, ale trudno było znaleźć akta w archiwach ministerstwa. Od paru lat zaczęto wpuszczać do tych archiwów i tam moi pracownicy szukali rzeczy, co nie zmienia faktu, że w wielu wypadkach jest to wszystko bardzo dziwne. Mieszkańcy to podnosili, myśmy byli bezradni, my jesteśmy tylko wykonawcą. (…) (…) Jest grupa paru osób, adwokatów, którzy się w tym specjalizują, załatwiając różne papiery, czasami niezupełnie legalne, czasami absurdalne. Jeżeli kamienicę przekazuje, upoważnia adwokata do działania ktoś kto ma 128 lat. Upoważnienia dawniej były robione po prostacku na kolorowym ksero. I sądy to kupowały.(…) (…) My cały czas zwracaliśmy się do Min. Finansów z prośbą do tych umów, aby sprawdzić kto wziął pieniądze. Wiadomo, że były całe fabryki, podobno w Hamburgu, tak ludzie mówią, która produkowała różnego typu fałszywe dokumenty. To była sytuacja, że było to samo imię i nazwisko ale inna osoba. Sady dopiero się na tym uczyły. Jak Pan wie przestępca jest zawsze o krok przed wymiarem sprawiedliwości, a wymiar sprawiedliwości musi się do niego dostosować, uczyć. (…)

Bogusław Sonik: Potrzebna weryfikacja reprywatyzacji od...

Istotne jest by w tzw. reprywatyzacji dokonano weryfikacji spraw od 1989 r. - mówi rp.pl Bogusław Sonik, poseł PO z Krakowa, który wiele razy interweniował w sprawie dzikiej reprywatyzacji w tym mieście. Minister Ziobro rozważa rozszerzenie działalności Komisji Weryfikacyjnej także na reprywatyzację w Krakowie, a nawet na inne miasta, choć tam dekretu Bieruta nie było. Jak Pan ten pomysł ocenia? Bogusław Sonik (poseł PO z Krakowa): Przypadek Warszawy, której tylko dotyczy dekret Bieruta jest marginalny w skali kraju. Rozszerzenie działań Komisji Weryfikacyjnej miałoby sens, jeśli pozwalałoby wznowić postępowania reprywatyzacyjne w sprawach w których nastąpiło przedawnienie. A może lepszy jest drugi pomysł, wręcz ruch ministra - powołanie zespołu prokuratorów, którzy mają zbadać reprywatyzacje w Krakowie. Takie zespoły powstały zarówno w Prokuraturze Regionalnej, interpelację w tej sprawie złożyłem w listopadzie 2016 r. do Ministra Sprawiedliwości, jak i w Prokuraturze Krajowej o co wnioskowałem we wrześniu tego roku. Ale istotne jest by dokonano weryfikacji spraw od 1989 r. W Krakowie na mój wniosek Prokuratura Regionalna dokonała przeglądu spraw karnych oraz postępowań cywilnych i administracyjnych z lat 2005 -2016, w których nie nastąpiło przedawnienie karalności czynów. W mojej ocenie przegląd powinien dotyczyć spraw od 1989 roku. Problem z reprywatyzacją dotyczy całej Polski i wynika z nieuregulowania problemów własnościowych, które wiążą się z II wojną światową i okresem powojennym. W tym z układami indemnizacyjnymi, które po wojnie były utajnione, a polegały na wypłacie odszkodowań za pozostawione mienie. Mieszkańcy Krakowa zgłaszali mi liczne przypadki związane z przejmowaniem kamienic, w tym tych, które powinny być własnością Skarbu Państwa. Chciałem poznać skalę problemu i wystąpiłem do Ministra Finansów. (...) Rozmawiał Marek Domagalski Całość rozmowy dostępna w linku poniżej.

"Rzeczpospolita", 11 października 2017

Nikt przez lata nie zajął się aferą w Krakowie. Poseł...

Bogusław Sonik, poseł Platformy Obywatelskiej opowiada o tym, jak w latach 90. zainteresował się sprawą tzw. dzikiej reprywatyzacji w Krakowie. Dlaczego zainteresował się tym tematem i czego udało mu się dowiedzieć na temat „przemysłu" odzyskiwania kamienic? W wywiadzie dla Fakt24 zdradza, ile udało się zarobić na procederze i jak działał przestępczy mechanizm. Fakt24: Ujawnienie afery z dziką reprywatyzacją w Krakowie, to w dużej mierze pańska zasługa. Bogusław Sonik, poseł PO: Sprawą nielegalnie pozyskiwanych kamienic zajmowałem się już w latach 90., gdy byłem w sejmiku. Już wtedy z krakowskimi urzędnikami interweniowałem w Ministerstwie Finansów. Domagaliśmy się wglądu do wszystkich dokumentów dotyczących wypłacania odszkodowań za przejęcie nieruchomości w Krakowie. Nie ujawniono jednak wszystkich adresów. Każda historia znana z Krakowa zdaje się być inna. Jest coś, co je łączy? – Wystarczyło przedstawić w sądzie dokumenty wskazujące na to, że jest się byłym właścicielem albo spadkobiercą. Warto pamiętać, że jeśli miasto zarządzało kamienicami, stawało się stroną w procesach. Od aktywności miasta i prawników zależało, jak będzie reprezentowany interes Skarbu Państwa. W drugiej połowie lat 90. napotykało się na największe trudności, bo nikt nie wiedział o zawarciu układów odszkodowawczych Polską a przedwojennymi właścicielami. Urzędnicy w końcu się jednak dowiedzieli. – Ktoś przypadkowo trafił na odpowiedni dokument. Stąd nasze interwencje w ministerstwie. Nikt wcześniej nie zajął się rzetelnie tą sprawą. Choć wypłacono kilkanaście tysięcy odszkodowań, ilość wpisów administracyjnych stwierdzających ten fakt była śladowa. I tak jest do dzisiaj. W księgach wieczystych znajdziemy niecałe 600 wpisów! To idealne pole do nadużyć dla oszustów! – Jest wielce prawdopodobne, że zawodowi handlarze kamienic uzyskiwali te informacje, a one pomagały im robić później interesy. W odróżnieniu od urzędników, znali nazwiska i adresy przedwojennych właścicieli. Powstał cały przemysł zajmujący się poszukiwaniem osób o tym samym nazwisku, które nosili prawowici właściciele! To metoda „na bliźniaka” jaką opisaliśmy na łamach Faktu. – Zajmowały się tym kancelarie prawnicze na Zachodzie. Niekiedy poszukiwano też prawdziwych spadkobierców i odkupowano od nich za grosze pełnomocnictwa i prawa do nieruchomości, choć były za nie już wypłacone odszkodowania. Ile zarobiono na tym „przemyśle"? – Każda kamienica to kilkanaście milionów złotych. Sprawa sięga więc setek milionów! Po naszej publikacji o kulisach reprywatyzacji w Krakowie, Zbigniew Ziobro zapowiedział powołanie specjalnego zespołu prokuratorskiego, który zajmie się procederem. Liczy pan, że uda się wreszcie rozwiązać ten problem? – Śledczy mają w rękach wszystkie instrumenty. Ale pamiętajmy, że wiele spraw zdążyło się przedawnić. Proceder trzeba przede wszystkim najpierw opisać i ujawnić, kto brał w nim udział. Dotychczas brakowało odważnych, by się tym zająć. Jakub Szczepański

"Fakt", 6 października 2017 r.

Bogusław Sonik - reprywatyzacja w Krakowie - podsumowanie...

Przypominamy działania Posła Bogusława Sonika na podstawie których został wszczęty przegląd postępowań prokuratorskich i sądowych dotyczących nieprawidłowości przy reprywatyzacji w Krakowie:Pierwsza interpelacja została złożona przez Posła w listopadzie 2016 roku.Na skutek działań Posła Sonika będzie dokonana weryfikacja postępowań prokuratorskich oraz postępowań cywilnych i administracyjnych (proszę zwrócić uwagę na zakres kontroli - postępowania cywilne i administracyjne). Z otrzymanych informacji od Prokuratora Generalnego wynika, iż „od marca 2017r. w Prokuraturze Regionalnej w Krakowie rozpocznie się lustracja wszystkich  tego rodzaju spraw z lat  2005 – 2016, w których nie nastąpiło przedawnienie karalności czynów, w tym spraw  zakończonych  postanowieniami o odmowie wszczęcia śledztwa i o umorzeniu postępowania,   jak również spraw z zakresu Pc i Pa,  pod kątem ustalenia, czy na ich podstawie nie należałoby zainicjować postępowania karnego.” Podjęcie tych działań jest konsekwencją wystąpienia Posła Sonika do Ministra Sprawiedliwości o zweryfikowanie postępowań sądowych i prokuratorskich w procesie zwrotów nieruchomości w Krakowie. Pierwsza odpowiedź z Ministerstwa była niesatysfakcjonująca i w ocenie Posła wymijająca: „od 2012 roku do chwili obecnej, w jednostkach prokuratury podległych Prokuraturze Regionalnej w Krakowie, nie prowadzono postępowań”. Jednak dzięki działaniom Posła dla wyjaśnienia problemów reprywatyzacji w Krakowie m.in. spotkaniom z lokatorami i dysponowaniem listą nieruchomości za które zostało wypłacone odszkodowanie na mocy układów indemnizacyjnych, Poseł Sonik mógł wskazać w ponownej interpelacji do MS na przykłady kamienic, przy których reprywatyzacji mogło dojść do naruszenia prawa. Szczegóły wraz z treścią interpelacji i odpowiedzi:http://www.boguslawsonik.pl/aktualnosci/11067 INFORMACJE O WYNIKACH PRZEGLĄDU PROKURATORSKIEGO: W odpowiedzi na wystąpienie dotyczące opublikowania wyników przeglądu Poseł Sonik otrzymał informacje, iż przedmiotem badania objęto akta 80 postępowań, w tym 68 spraw karnych  i 12 postępowań cywilnych. Natomiast 19 czerwca 2017 roku sporządzono sprawozdanie z zakończonego przeglądu. W odpowiedzi na wystąpienie Posła znajduje się również informacja o wnioskach: „W wyniku przeprowadzonej kontroli Zespół lustracyjny wskazał sprawy, w których zachodzi konieczność przeprowadzenia czynności w trybie art. 327 § 3 k.p.k., a także tych, w których istnieje potrzeba wzruszenia decyzji kończących postępowanie oraz spraw, w których zachodzi konieczność wydania postanowienia o podjęciu sprawy z powodu ustania przyczyny zawieszenia.  Zespół wyszczególnił również sprawy, w których wskazane jest wdrożenie zwierzchniego nadzoru służbowego. (…) w sprawozdaniu wskazano na potrzebę wprowadzenia zmian legislacyjnych, które obligowałyby strony procesowe do okazywania w toku postępowania cywilnego oryginałów takich dokumentów jak pełnomocnictwa, a nie tylko ich kopii uwierzytelnionych przez pełnomocników procesowych, w szczególności, gdy dokumenty te służą nabyciu prawa własności. Obecnie wymóg ten nie jest obligatoryjny i może nastąpić jedynie na żądanie sądu.” Szczegóły:http://www.boguslawsonik.pl/aktualnosci/11063

Bogusław Sonik: Jadwiga Emilewicz to tajna broń Jarosława...

Żartobliwie można powiedzieć, że Jarosław Gowin posuwa swoje pionki coraz dalej - tak gość Radia Kraków, poseł PO Bogusław Sonik komentował inicjatywę wicepremiera. Gowin zaproponował, by kandydatką Zjednoczonej Prawicy w wyborach na prezydenta Krakowa była wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz. "Jej czas może nadejść za kilka lat, jeszcze nie w tej kadencji" - mówił poseł Sonik w porannej rozmowie Radia Kraków. Przyznał, że PO rozpatruje trzy możliwe kandydatury - jego, europoseł Róży Thun oraz senatora Bogdana Klicha. Całośc rozmowy dostępna pod linkiem znajdującym się poniżej.

Radio Kraków